Nie ma sensu porównywać dawnej krakowskiej bohemy do współczesnego, krakowskiego , kulturalnego mikrokosmosu. To zgoła odmienne, nieprzystające światy. Mnie zastanawia rodzaj drogi artystycznej jaką wybrała Maria Peszek. Z miejsca wyjaśnie, nie śledzę precyzyjnie jej artystycznego dorobku, słyszałem jedynie ( z uwagą , teksty sa niebanalne i na pewno nie grafomańskie) jej kilka piosenek ( nie pomnę jednak tytułu z jakiego albumu pochodziły, bo jak wspomniałem nie jestem fanem tej artystki ) , w których zaprezentowała ( z grubsza tak można ująć ) swoją życiową postawę zbieżną z poglądami Richarda Dawkinsa, Christophera Hitchensa. I to jest O.K., wszak jest w polskim społeczeństwie znaczna część, która w Boga nie wierzy. Nie poświęciłbym zatem wiecej uwagi Marii Peszek, gdybym nie usłyszał z nią wywiadu, w którym przedstawiła jeden z aspektów , o który była indagowana - mowa o patriotyźmie. Otóż artystka ta bez żadnego skrępowania oznajmiła, że w przypadku jakiegokolwiek konfliktu, w który uwikłana byłaby Polska, pierwszą rzeczą, którą by zrobiła byłoby spakowanie swych manatków i błyskawiczne opuszczenie granic kraju, tak aby nie uronić żadnej kropli krwi. Na takie dictum żachnęło się już moje superego, ale czarę goryczy przepełnił ostatni jej utwór, którego aktorka określa mianem współczesnego Holocaustu. Czy aby na pewno ta forma wyrazu i przekazu ma nieść przesłanie, że nienawiść w dzisiejszym świecie jest wszechobecna i należy się poważnie zastanowić co zrobić aby jej fali ( mowa o nienawisci ) sie stanowczo preciwstawić ?
762
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (58)