Homo mensura
"GOD is a mathematician of a very high order. He used advanced mathematics in constructing the universe." -- Paul M. Dirac (1902 - 1984)
14 obserwujących
206 notek
185k odsłon
808 odsłon

Czytelny sygnał , że na razie strefa EURO nas nie interesuje

EURO
EURO
Wykop Skomentuj25

bardzo dobrze, że na konwencji PiS w Lublinie Jarosław Kaczyński wysłał czytelny sygnał w eter ( głównie do Niemiec ) , że Polska obecnie nie ma aspiracji ( a mówiąc precyzyjniej nie ma ochoty ) na wstąpienie do strefy EURO. Dalej już nieco spłycił swoją ) wypowiedź bo to nie jest takie trywialne, że wystarczy osiągnąć pułap uposażeń w krajach Europy Zachodniej, dodając równocześnie, ze nie interesują nas także ceny dóbr materialnych w tej strefie.
    Nie chce robić za mentora i pisać elaboratu o tym czym jest strefa EURO i przeprowadzać bardzo szczegółową analizę dlaczego trzeba omijać strefę szerokim łukiem ( powiedzmy na przykład do roku 2035 - to taki mój horyzont czasowy ;-) )  ponieważ nie jestem specjalistą od polityki monetarnej i fiskalnej.
    Natomiast jako obserwator procesów ekonomicznych dysponujący elementarną wiedzę w tym zakresie  mogę przedstawić swój punkt widzenia w kwestii EURO, precyzyjniej czy opłaca nam się teraz wchodzić do strefy EURO, za którym to krokiem dziś tak zaciekle optują  optują takie "tęgie" głowy jak D.Rosati vulgo TW Buyer, L.Balcerowicz wykonawca naszej ekonomicznej pieriestrojki  ( tak wykonawcą , a głównie tylko żyrującym ) ergo  planu autorstwa Jefreya Sachsa czy noszący teczkę Balcerowicza najlepszy komik wśród polityków -  Ryszard Petru. Plan miał naszą polską specyfikę bo oprócz ewidentnych zmian w dotychczasowej księżycowej ekonomii , polegał też między innymi na ( umowy okrągłostołowe )  dopilnowaniu by komunistyczna nomenklatura i ludzie służb mogli  przedzierzgnąć się w zachodnich już nie socjaldemokratów , a lewicowych liberałów, a ci drudzy w prawdziwych biznesmenów, prezesów banków , speców od bankowości etc.
    Tyle tytułem wstępu, aby przypomnieć sobie jak to z tranzycja u nas było .Wracając do EURO, po pierwsze utworzenie tej strefy to projekt stricte polityczny, ba na dodatek tak obwarowany i w swej konstrukcji zawiły, że bez ekonomicznej wiedzy ( a więc tych ekonomicznych szarlatanów , którzy otrzymują Nagrodę Nobla z ekonomii, a potem im się je odbiera, ponieważ stwierdzono, że to stek bzdur - sic ! ) rozgryzienie  funkcjonowania tej skonstruowanej strefy monetarnej  pali na panewce.
Wiadomo, że aby wejść do strefy EURO muszą być spełnione kryteria konwergencji
 1. stabilność cen, sytuacja fiskalna
2. - określony deficyt PKB i 60% PKB - mowa o zadłużeniu państwa
3. Korytarz walutowy przy wejściu do EURO
4. ocena stóp procentowych

Pierwsze dwa na pewno są do spełnienia od ręki pozostałe 2 też są  do spełnienia , ale nie ad hoc bo takie są procedury wejści do obszaru EURO w tym tzw. kwestia korytarza kursowego.
No to zbadajmy jakie są zyski z wejścia do EURO
1.  będąc w krajach z walutą EURO nie musielibyśmy wymieniać PLN na EURO przemieszczamy się mając w portfelu tylko karty lub telefon z odpowiednią aplikacja danego banku , nie interesuje nas jaki jest obecnie kurs tej waluty i sama operacja wymiany.
2 .Bilateralne rozliczanie naszych firm w krajach strefy EURO - fakt dla przedsiębiorców, którzy działają na rynku strefy EURO i dla tych , którzy dokonują transakcji w tej walucie jest problem z przelicznikiem kursów do naszej waluty , bo on się waha i w zależności czy kurs rośnie ( cieszy eksporterów ) a gdy maleje jest witany z radością przez importerów .
Gdyby było EURO ta sytuacja nas nie dotyczy.
3. Podnoszona jest jeszcze kwestia , że wówczas bylibyśmy odporni na wahania kursów na światowej mapie kursowej oraz na wszelkie zagrywki kapitału spekulacyjnego - to jest prawda, na pewno byłaby to sytuacja stabilniejsza.

Teraz ad 1 - To główny argument podnoszony przez  wszelkiej maści lemingi ( gdy dyskutuję gdziekolwiek to od raz przystępują do ataku wysuwając powyższy fakt. A przecież Ci zamożniejsi nie jeżdżą w wakacje tylko do Niemiec , Hiszpanii, Grecji ( Ci w ogóle nie powinni dysponować tą waluta bo  nawet dziś  greckie EURO < niemieckiego EURO ) itd. ale udają się w inne zakątki świata bez EURO , a więc i tak muszą przeprowadzać operację wymiany.

ad2, Tu jest sprawa bardziej złożona, ale i znów duże przedsiębiorstwa handlują , dokonują transakcji ie tylko w strefie EURO bo ich rynki zbytu, firmy kooperujące etc. to UK, USA, KANADA, Ameryka Łacińska , Bliski Wschód ( zakupy ropy np. na całym świcie dokonuje się w oparciu o $ a nie EURO , choć były takie zakusy ;-)) , Azja czy Australii itd. zatem i tak trzeba dokonywać podobnych operacji, ale fakt największa wymiana handlowa z Nami to Niemcy  i pozostałe kraje strefy EURO - pisze z pamięci nie sprawdzając danych więc być może są pewne nieścisłości. Czyli ten punkt pod dyskusję.

ad3, Tu z kolei jest sprawa faktycznie w miarę prosta, strefa EURO jest mniej podatna na zawirowania kursowe, a przede wszystkim odporna na "przedsięwzięcia" kapitału spekulacyjnego. To do mnie przemawia.

Teraz jednak koszty przyjęcia, które jednak znacznie przewyższają nasze korzyści przyjęcia EURO

Wykop Skomentuj25
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka