Przy okazji, przypomniał sobie o pewnym małym wyspiarskim kraju na Pacyfiku, który dzielnie wspomaga USA w każdym dziele. Już to z wdzięczności, już to z wrodzonego masochizmu. Ten kraj to Polska. No i parę godzin przed ogłoszeniem swojego genialnego planu, zadzwonił do prezydenta Polski żeby go o tym powiadomić.
O tej rozmowie wiemy od podsekretarza Kancelarii Prezydenta Andrzeja Krawczyka. Dowodzić to ma tego że Polska znalazła się w "elitarnym klubie". Rozmawiali też o możliwej wizycie prezydenta Busha w Polsce. To musiała być jedna z najbardziej kuriozalnych rozmów telefonicznych, bo przecież brat Jarosława w ząb nie rozumie po angielsku. Przypominam że na znajomość polskiego języka u Busha nie ma co liczyć. Cieszmy się że z angielskim sobie radzi.
Czy Bush tak tylko chciał poprowadzić swobodną konwersację z użyciem tłumacza, pogadać co u niego, że chętnie wybrałby się w tropiki w 2007, bo na rancho mu się nudzi? Chciałbym. Prawdopodobnie jednak chodziło o polski kontyngent w Iraku. Conajmniej o niewycofywanie naszych szwejów.
Jednak czy trzeba aż wydawania pieniędzy na międzynarodową żeby nasz najlepszy od 17 lat rząd, który prowadzi twardą politykę zagraniczną i dba o polskie interesy zedecydował o przedłużeniu misji naszych wojsk w Iraku? Nie, nie trzeba. Ostatnio przecież prezydent Kaczyński tę misję przedłużył, całkowicie za frajer, bez większych nacisków ze strony USA.
Chodzi więc być może o powiększenie tegoż kontyngentu. To miałoby sens. A po tym jak zadzwonił do nas Bush i awansowaliśmy z tego tytułu do rangi "elity" (ha!) jest to pewne. A ogłoszone będzie pewnie podczas wizyty Busha w naszym pięknym kraju.
Elita to Niemcy, Wlk. Brytania, Francja, Chiny, Japonia. Nasz kraj nijak do nich nie przystaje. Nie jesteśmy elitą. Jesteśmy przyjacielem Ameryki. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, dlatego mamy takie specjalne stosunki ze Stanami. Stosunki, które przynoszą przyjemność tylko jednej ze stron. Obawiam się że największym profitem zwiększenia liczebności naszych wojsk w Iraku będzie pamiątkowe zdjęcie i parę uścisków dłoni.
A F16 zdobędziemy dzięki origami.


Komentarze
Pokaż komentarze