Już 22 czerwca napisałem, że prawa strona sceny politycznej ma problem z reakcją społeczeństwa na Euro 2012. Radośni uśmiechnięci Polacy w żaden sposób nie pasują do kwaśnych, naburmuszonych min pana Brudzińskiego czy Ziobry, a jednak wijący się, jak w ukropie politycy PiS i Solidarnej Polski z uporem maniaka próbują wmówić ludziom, że Euro było klapą, katastrofą i w zasadzie to się nie udało. Cóż widocznie oglądali inne Euro..Wtórują im w tym takie głosy, jak ten , szukający spisku i manipulacji w euro radości.
Oczekiwałbym, choć to pewnie zbyt wiele takiej oto postawy opozycji i rządu, "Euro było sukcesem Polaków, wszystkich niezależnie od opcji politycznej, razem wspólnie potrafimy budować rzeczy, z których możemy być dumni przed całym światem", a po przecinku dopiero opozycja dodawać powinna, że teraz rząd powinnien się zajac rosnącym bezrobociem, spadającym przyrostem naturalnym, służba zdrowia. Głosy o tym, że Euro było klapą to strzały w pustkę, nikt nie wmówi społeczeństwu, że to Euro, za którym już tęskni, było czymś czego Polacy powinni się wstydzić.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)