frantick frantick
586
BLOG

Wawel dla każdego.

frantick frantick Polityka Obserwuj notkę 15

W najnowszej Gazecie Polskiej Codziennej Samuel Pereira i Dawid Wildstein w artykule pt. "Dziedzictwo Wawelu" postanowili bronić słuszności decyzji o pochowaniu Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Pełen oburzenia i charakterystycznych obraźliwych form stylistycznych artykuł jest reakcją na stanowisko Pana Łysiaka wyrażone z kolei w Uważam Rze (swoją drogą to ciekawe, że prawica nawet między sobą widzi wrogów), które to stanowisko podważa decyzję o pochówku zmarłego prezydenta pośród królów i bohaterów.

W całym artykule, pełnym dogmatycznych haseł w stylu "Trzeba stwierdzić jasno – na tle innych prezydentów III RP Lech Kaczyński jawi się jako niedościgniony wzór.'"  "Dziś, gdy nie żyje już Prezydent wybrany na fali chęci rozliczenia sparszywiałych elit III RP, gdy powróciła skorumpowana, postkomunistyczna oligarchia sprzymierzona z pseudoliberalnymi technokratami z PO(..)" nie pojawia się, żaden konkretny argument, żadne konkretne dokonanie, które miało by stanowić faktyczne, rzeczowe potwierdzenie wielkości Lecha Kaczyńskiego, wielkości, która pozwala leże po śmierci obok królów. Całe uzasadnienie emocjonalnego stanowiska autorów można streścić do tego akapitu: "To właśnie Lech Kaczyński uznał, że czas przywrócić III RP polskiej historii i jej dziedzictwu. Miał odwagę podważyć w ten sposób lewicowo-liberalne fundamenty Polski „grubej kreski” i Okrągłego Stołu. W modernistycznych marzeniach części postokrągłostołowych elit III RP nie miała być kontynuacją swoich dwóch poprzedniczek, lecz tworem pozbawionym historii i korzeni, dowolnie kreowanym przez postępowe salony. Taka III RP nie potrafiła zrozumieć, czym naprawdę jest Wawel – pomostem łączącym kolejne obszary polskości w jeden zrozumiały dla narodu ciąg. Dziedzictwo Wawelu i jego znaczenie dla polskości rozumiał za to i przywrócił w polityce Prezydent Lech Kaczyński. Czy wobec tego istnieje właściwsze miejsce jego spoczynku?"  Cóż z tego wynika? Wybrany w wolnych wyborach prezydent, realizował swoja wizję państwa w ramach idei, które wyznawał. Otwierał muzea, przyznawał ordery, przemawiał bądź nie, generalnie wypełniał obowiązku Prezydenta RP. Coś ponad? Coś wielkiego? Ojciec niepodległości? Obrońca przed najeźdźcami? Wódz rewolucji, która poprawiła los Polaków?

Jestem w stanie się zgodzić, że być może Lech Kaczyński był najlepszym prezydentem III RP. Nie miał legendy Lecha Wałęsy, umiejętności towarzyskich Aleksandra Kwaśniewskiego, nie był prezydentem w ważnym dla Polski okresie ale dobrze w ramach kompromisu uznajmy, że Lech Kaczyński był najlepszym prezydentem III RP.  Jednak to wciąż za mało na Wawel. Gdyby, jak chcą obrońcy pochówku L.Kaczyńskiego na Wawelu, Polacy, III RP nie rozumiała czym jest Wawel to nikt ale to nikt nie oburzył by się na sam pomysł by go tam pochować. Pamiętam ten czas po 10 kwietnia, gdy zadumę, poczucie wspólnoty zniszczyła jedna krótka wiadomość- prezydent razem z żoną (czemu?) zostanie pochowany na Wawelu. 

Decyzja o pochowanie Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu była błędna. Pierwszy błąd to fakt podjęcia tej decyzji w kilka dni po śmierci. Emocje wzięły górę. Drugi błąd to błąd polityczny, gdyby nie rodzinny grób pary prezydenckiej na Wawelu dzisiaj jeśli nie prezydentem to premierem byłby Jarosław Kaczyński. Trzeci błąd to aspekt społeczny całej tej sytuacji, wszyscy pochowani na Wawelu budzą zasadniczo pozytywne emocje, ich biografie zostały gruntownie przebadane przed pochówkiem, a decyzje były podejmowane niejednokrotnie po wielu latach. Podział pośród samych zwolenników L.Kaczyńskiego co do miejsca jego pochówku, jest dowodem na to, że miejsce złożenia pary prezydenckiej po śmierci jest co najmniej niewłaściwe. 

frantick
O mnie frantick

Lewym okiem na prawo, prawym na lewo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka