Mitt Romney przyjeżdza do Polski. Pod koniec lipca kandydat na Prezydenta USA odwiedzi kondominium, przywita się pewnie ze zdrajcami Narodu i jak niesie wieść będzie chciał mieć zdjęcie z agentem SB niejakim Bolkiem dla niepoznaki i zakłamania historii Polski nazywanym byłym prezydentem, legendą czy po prostu Lechem Wałęsą.
W całym tym zakłamaniu jakie chcą zgotować uzurpatorskie władze niedemokratycznej Polski, pojawia się opinia posła Szczerskiego z PiS. Dzieli się pan poseł, przy pomocy portalu niezalezna.pl pomysłem by namawiać Mitta Romney'a do złożenia kwiatów na rodzinnym grobie pary prezydenckiej na Wawelu. W całej tej sytucji nie było nic nadzwyczajnego gdyby nie argumenty jakich używa pan poseł. W moim lemingowskim przekonaniu hołd oddaje się komuś wielkiemu, komuś komu ten hołd się po prostu należy, a tymczasem wg posła Szczerskiego kandydat na prezydenta powininien zawitać na Wawelu bo:
"I właśnie z tych dwóch powodów: budowania wizerunku samodzielnego męża stanu, posiadającego własną wizję amerykańskiej polityki zagranicznej po objęciu urzędu, oraz ze względu na chęć pozyskania przychylności wyborców polskiego pochodzenia, jedna rzecz wydaje mi się bezdyskusyjna: Romney powinien oddać hołd przy grobie śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego."
Spadkobiercy dziedzictwa L. Kaczyńskiego w natarciu.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)