frantick frantick
245
BLOG

A mój autorytet jest bardziej..autorytarny.

frantick frantick Polityka Obserwuj notkę 3

Z przykrością czytam kolejne wynaturzenia komentatorów z prawej strony naszego życia, za przeproszeniem publicznego, na temat wczoraj wypowiedzi pana Zbigniewa Brzezińskiego.  Wszak jeszcze do przedwczoraj nikt nie kwestionował pozycji i uznania jakim cieszy się w USA były doradca prezydenta Jimmi'ego Carter'a. Podobnie jednak, jak w przypadku gen. Ścibor-Rylskiego wystarczyła jedna wypowiedź, która podważała linię wiodącej myśli Polskiej Prawicy Smoleńskiej by posypały się gromy. 

Działania te nie powinny mnie dziwić, wszak pamiętam kiedy Jan Paweł II wyraził aprobatę dla wstąpienia Polski do UE Bogdan Pęk-katolik, obrońca wiary i ojczyzny- podważał wiedzę jaką posiadał Papież z Polski w sprawach związanych z UE.

Z roku na rok, lista wrogów się wydłuża. Autorytetem nie może być Lech Wałęsa- stał na czele Solidarności, jest symbolem obalenia komunizmu, niedopuszczalne jest by był nim więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego- Władysław Bartoszewski podobnie jak gen Ścibor-Rylski. Do tej listy dołączył Zbigniew Brzeziński-amerykański politolog polskiego pochodzenia, sowietolog, geostrateg, w latach 1977–1981 doradca prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

Autorytety prawej strony budowane są na zasadach negacji prawdziwych autorytetów. Filarami moralnymi stają się Ci, którzy najbardziej oplują tych, którzy stoją po przeciwnej stronie. Życiorys i dokonania z czasów najtrudniejszych mają znaczenie pozytywne tylko wtedy, kiedy ostatnim wpisem w nim jest poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego lub, a może juz wyłącznie, wiara w zamach na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

 

frantick
O mnie frantick

Lewym okiem na prawo, prawym na lewo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka