frantick frantick
369
BLOG

Fotoradar, który połączył i wyrok, który podzielił.

frantick frantick Polityka Obserwuj notkę 7

 

Rok 2013 ma dopiero 10 dni, w tym czasie miały jednak miejscy wydarzenia które powinny zapisać się w historii naszego życia publicznego wyrazistymi zgłoskami.

Pod murami Jasnej Góry, przy klasztorze w którym znajduję się  obraz Matki Boskiej Częstochowskiej zjawili się pielgrzymi. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że twarze pielgrzymów zasłaniały kaptury oraz szaliki. Być może był to wyraz hołdu dla Matki Boskiej, być może ochrona przed dymem z rac odpalonych przez samych pielgrzymów, a być może wstyd za zachowanie przyniesione ze stadionów na święte dla Polaków miejsce. Grupa pielgrzymkowa odśpiewała tradycyjne pieśni maryjne takie jak „precz z komuną” „komuniści będą wisieć” i kilka innych który frazy nie były zbyt zrozumiałe. Chyba tylko Matka Boska może mieć cierpliwość do takich dzieci.

Uskrzydlony uduchowioną atmosferą pielgrzymki kibiców do Częstochowy, w której  uczestniczył, poseł PiS Przemysław Wipler wyraził w jednej z reżimowych telewizji, której właścicielem jest ktoś kto miał pieniądze wiadomo skąd i wiadomo za co, że sędzia Tuleya wydał uzasadnienie na doktora G. w ramach zamówienia złożonego telefonicznie, prawdopodobnie przez.. wiadomo kogo. O ile uzasadnienie, a w zasadzie jedno stwierdzenie z uzasadnienia skazującego wyroku można uznać za zbyt ostre to już wycieczki posłów PiS i SP którym wtórują poważane dzienniki „Fakt” i „Super Ekspres” są zwyczajnie obłąkańcze i nie powinny mieć miejsca. Nie tak dawno temu istniała niepisana zasada, że wyroków sądów politycy nie komentują, a już nie do pomyślenia było komentowanie publiczne uzasadnienia wyroków. Zasada ta miała na celu nie podważanie zaufania obywateli do państwa. Gdzieś w okolicy 2005 r. ktoś tę zasadę złamał, najpierw nieśmiało potem mocniej, a dzisiaj można już, jak poseł Wipler otwarcie rzucać oskarżenia wobec niewygodnego sędziego za nic mając powagę tak posła jak i władzy sądowniczej.

A całe to zamieszanie przez stwierdzenie, które bądź co bądź było przesadzone, o stalinowskich metodach przesłuchań przez CBA. Ciekawym zjawiskiem było żenujące przechwalanie się niektórych polityków, jak to z faktu, że ich dziadkowie byli przesłuchiwanie przez UB, oni (tj ci politycy) mają szczególne prawo moralne do potępiania sędziego Tuleyi. A teraz zagadka jaki był kryptonim akcji przeciwko dr. G ? Odpowiedź brzmi: Mengele. Akurat ofiary tego lekarza-mordercy w większości umarły nim mogły same mieć dzieci lub wnuki, które to mogłyby się czuć obrażone takim porównaniem użytym wobec lekarza, który wziął 17 tys zł łapówki.

Jednak wydarzeniem które nie znajduje precedensu to zapisanie się Tomasza Lisa do wspólnego frontu na czele którego stoi Zbigniew Kuźmiuk wraz z całym PiSem. Zarówno, redaktor Lis jak i pan Kuźmiuk solidarnie starają się walczyć z największym złem ostatnich dni- z fotoradarem. Gratuluję panu Lisowi towarzystwa, jak i uzasadnienia wali z tymi urządzeniami. Stoi Pan razem z posłem Hofmanem, który parafrazując Donalda Tuska, zapomniał chyba, jak wyglądała sieć drogowa w 2007 r, a jak wyglądała na koniec 2012r .

Ja rozumiem, że jest fala, na której trzeba płynąć bo oglądalność, bo czytelność, bo słupki poparcia. Tylko, że ta fala, która jest podkręcana przez media wypowiedziami kierowców reagujących pianą na ustach na hasło fotoradar, jest falą populizmu. Jest ciekawym obserwować, jak partia, która chce zaostrzać prawo, karać za in vitro więzieniem w wystawieniu mandatu za przekroczenie prędkości będące najczęstszą przyczyną śmiertelnych wypadków drogowych widzi gnębienie niewinnych kierowców. Tak samo intrygujące jest stwierdzenia redaktora Lisa, który nawołując żeby Donald Tusk i Sławomir Nowak sami zasiedli za kierownicę jednocześnie daje do zrozumienia, że każdy kierowca łamie prawo i prędzej czy później musi stracić prawo jazdy. Trochę to przypomina wypowiedź Danuty Hojarskiej, że w Polsce nie ma ludzi bez wyroków.

Jestem kierowcą, płaciłem mandaty zdobyłem i już straciłem punkty karne. Jasnym jest, że mandaty płaci się za łamanie prawa. Dlaczego więc skoro politycy opozycji oraz Tomasz Lis nie chcą fotoradarów, nie postulują od razu umożliwienia  poruszania się z prędkością 120 km/h w terenie zabudowanym ?

Uważam że fotoradarów powinno być więcej. Kary za przekroczenia prędkości powinny być dotkliwsze i co ważne nieuniknione. Szczególnie ostro za złamanie przepisów ruchu drogowego powinny odpowiadać osoby spełniające funkcje publiczne- politycy, urzędnicy, sędziowie itd. Za znaczne przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym utrata prawa jazdy co najmniej na rok. Za jazdę pod wpływem alkoholu przepadek pojazdu, jako narzędzia popełnienia przestępstwa. Tematem osobnym jest poprawa szkolenia kierowców, ale to już na inny wpis.

Niemniej jednak popieram akcję, by nie dać fotoradarom zarobić ani grosza. Taki opór wobec tych urządzeń wydaję się być jedynym, który przyniesie korzyści wszystkim, a nie tylko tym którzy akurat potrzebują kilku punktów poparcia czy oglądalności.      

frantick
O mnie frantick

Lewym okiem na prawo, prawym na lewo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka