35 obserwujących
323 notki
274k odsłony
3092 odsłony

Impeachment, globalistyczni fanatycy kontra Trump

Wykop Skomentuj33

W Ameryce rewolucja biurokratów z Deep State, której celem jest pozbycie się, zniszczenie śmiałka trybuna Trumpa, który w ogólnym zamieszaniu wśród skorumpowanych elit wdarł się na najwyższy urząd supermocarstwa. Wygląda na to, że idący dotąd gładko do sukcesu globaliści wyzyskujący w różnych jej aspektach lewicę, biedotę i genderowców niespodziewanie napotykają na opór zwolenników tradycyjnych wartości egzemplifikowanych w instytucji rodziny, religii, własności prywatnej i narodowego państwa. Zapewne to zaskoczenie, gdyż po wydatnym zainwestowaniu w edukację od szkół podstawowych, przez szkoły średnie do ivy league wyższych uczelni amerykańscy lewacy muszą mieć jeszcze tego typu problemy. Już w przedszkolu mówią dzieciom: seks jest jak kromka chleba, kanapka, jest naturalny i wypływa z wolności i praw natury, chyba widziałaś kopulujące pieski? 

imagehttps://storage.googleapis.com/conservativereview/2019/07/06851ec6-donald-trump-point-walk-sized.jpg  

Mówiąc wojskowo, wszystkie przyczółki zostały już opanowane, ale spodziewane są lokalne kontrataki wstecznictwa. Komplementarnie przez propagowanie otwartych granic (rocznie ok. 1 miliona nielegalnych głównie młodych ludzi), tym sposobem nabywając dla siebie nowych wyborców, lewica była już pewna nieuchronnego sukcesu w ostatnich i następnych wyborach. Wtedy na ekrany rzeczywistości jak Filip z konopi wyskoczył ze swoimi niespodziankami Trump...

Nie bądźmy naiwni. Wiadomo więc, że rok roczny przypływ (a w zasadzie tsunami!) ok. miliona legalnych i dodatkowo miliona nielegalnych imigrantów musi wreszcie mieć poważne konsekwencje. Demokraci już od dawna wytłumaczyli Republikanom, że ich czas (białasów i ich kultury) bezpowrotnie minął i teraz mogą tylko być więdniejacym kwiatkiem u lewicowego kożucha, bądź aktywnie uczestniczyć w prawicowym mniejszościowym skansenie (Obama: możecie siedzieć, ale z tyłu autobusu), czy ściślej rezerwacie czasu minionego. Dla myślących, to chichot historii, białasy odchodzą, na historyczną spiralną scenę powracają rozmaite plemiona i grupy etniczne żarliwie liczące na finansowe wspomaganie ludzi szatańskiego Sorosa, który finansuje załamanie się zachodniej cywilizacji , gdzie tylko to wydaje się możliwe. Zwolenników można zwykle kupić wizją utopii, ale dużą część każdej rewolucji stanowią ludzie pozbawieni przysłowiowego zdrowego rozsądku napędzani potrzebą niszczenia zastanych norm.

Rzeczywiście na obowiązującym dziś “etapie impeachmentu” Trump jest jakby białym niedźwiedziem polarnym przeskakującym z jednej kry lodowej na drugą, wszystko po to, aby ocalić swoje polityczne życie i ciemnogrodowe (tu Wojtek Hempel) idee przed atakiem globalnego ocipienia. Od zawsze świat polityki jest bezlitosny i bezwzględny. Z pewnym ubolewaniem czytamy wprost religijnie motywowane, czy inspirowane śluby i hołdy ofiarowywane politykom przez “maluczkich”, po jednej stronie uwielbienie, po drugiej nienawiść. Jeśli myślą podobnie i oczekują od swoich reprezentantów wykonania wyborczych obietnic, to można to brać na barki zaufania, które jednak zwykle przez polityków jest łamane i tłumaczone na wiele sposobów zapadającego się bagna. Ale każdy człowiek ma naturalną potrzebę aby w coś, kogoś wierzyć często przenosząc swoje zaniedbane potrzeby religijne na uczestników przecież brudnej politycznej gry. Ach, polityka...

Wróćmy jednak do tematu. W Kongresie już drugi tydzień trwają przesłuchania świadków w komisji wywiadu przygotowującej impeachment prezydenta Trumpa. Komisją tą (Demokraci w Kongresie powołali aż 6 komisji przeciwko Trumpowi) kieruje kongresmen z Kalifornii Adam Schiff. To on zaprojektował zasady funkcjonowania komisji ograniczające prawa obecnych w niej Republikanów. Nie mogą oni proponować swoich świadków zanim Schiff ich nie zatwierdzi, przedstawiciele Prezydenta nie mają prawa udziału i obrony “oskarżonego”, wszystko prowadzone jest silną ręką Schiffa. 

Zeznająca w piątek była US ambassador na Ukrainie Marie Yovanovitch sprawiała wrażenie pacjentki na sesji terapeutycznej. Nie wniosła nic nowego do sprawy, gdyż została zwolniona z placówki w Kijowie kilka miesięcy przed słynna rozmową prezydentów (Trump, Żeleński). Zeznawała przed komisją Kongresu badającą ewentualną korupcję w kontakcie telefonicznym Trumpa z Żeleńskim, ale wcześniej za swojego ambasadorowania żadnej korupcji w Kijowie nie dostrzegła. Więc bidula skarżyła się, że Trump ją zwolnił i nie czuje się z tym dobrze. Jak wiemy to Prezydent nominuje (a Senat zatwierdza) ambasadorów, jej zwolnienie wyrasta dziś do miary tragedii. Nikt jakoś nie robił wymówek byłemu prezydentowi Obamie, kiedy wymieniał ambasadorów Busha na swoich ludzi. Ten cyrk będzie trwał cały tydzień.

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka