70 obserwujących
441 notek
554k odsłony
  1202   1

Niebezpieczne tańce na bałtyckiej rurze…

Jest poważny problem, gdyż część oficjalnej prawicy w Polsce i Ameryce uważa, że Putin jest liderem jedynych sił, które potrafią przeciwstawić się i zatrzymać pochód przecież zdeprawowanych, anty kulturowych i anty cywilizacyjnych sił NWO. Takie też jest stanowisko wielu moich znajomych i sympatyków. A co ja o tym myślę?

Polityka bywa zawiłą grą i czasami trudno ją zrozumieć, spróbujmy więc spojrzeć na jej globalny teatr. Po upadku Rosji Sowieckiej, Ameryka została światowym hegemonem, aż do czasu kiedy poczęły jej zagrażać kierowane przez komunistyczną partię Chiny, które zdążyły już zaabsorbować tak zachodni kapitał jak i technologie (chiński NEP). Wcześniej upokorzona i skorumpowana przez oligarchię Rosja w osobie Putina znalazła lidera pragnącego odbudować pozycję imperialną Rosji do czego na początek potrzebna jej była kontrola Ukrainy i Białorusi. 

image                                          https://image.shutterstock.com/image-vector/map-natural-gas-transportation-russia-600w-2053513682.jpg

Zagrożona w swojej pozycji hegemona Ameryka pełniąca dotąd rolę żandarma świata, znalazła się na na równi pochyłej (ogromne zadłużenie, korupcja elit, narastające konflikty etniczne, erupcja kultury i etosu pracy) mając trudności w dotrzymaniu tempa rozwoju swoich konkurentów. Scenariusz nadchodzącego konfliktu z Chinami, którego pierwszym sprawdzianem stała się sprawa Tajwanu/Formozy spowodował chęć uporządkowania kwestii pola ewentualnych partnerów i przeciwników. Tu pojawiła się sprawa młodszego partnera Chin (potencjalne zagłębie strategiczne w wojnie), czyli Rosji ciążącej ku tradycyjnej współpracy z Niemcami w celu wspólnego kontrolowania euro-azjatyckiej przestrzeni od Władywostoku do Lizbony. Każdy ma na tym ogniu swoją pieczeń…

Jak wiemy Niemcy choć od końca II w.ś. politycznie i militarnie kontrolowane są przez USA to jednak wtórują tradycyjnemu pragnieniu Francji, aby razem wypchnąć USA z Europy, co pozwoliłoby im wspólnie z bogatą surowcowo Rosją podjąć się realizacji wspomnianego euro-azjatyckiego projektu. Oczywiście na taki scenariusz nie zgadza się Ameryka, która nota bene już przynajmniej dwa razy interweniowała w europejskiej wojnie domowej.

Godzi się zauważyć, że powyższe uwagi opisują rzeczywistość z punktu widzenia znanego nam dobrze z historii. Ot, regionalne potęgi pragnące w pojedynkę, czy też w oparciu o sojusze rozszerzyć swoje strefy wpływów. Świat jednak nigdy nie stoi w miejscu i na firmamencie już dawno temu przecież pojawiły się potężne siły (siła banków) wykorzystujące problemy regionalnych potęg, aby zdobyć więcej władzy i kontroli dla własnych planów zdominowania całego świata. Siły te w swojej wizji nie znajdują zrozumienia i miejsca dla kontynuacji tradycyjnych państw narodowych, z ich kulturowymi i religijnymi tożsamościami, opartymi na wartościach rodziny i prywatnej własności, które my wyznajemy. Oni chcą tak zmienić Twój świat w którym jak mówi Klaus Schwab: “nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy”...

Ci globalistyczni spiskowcy reprezentują rewolucyjne ideały rewolucji francuskiej, bolszewickiej, maoistowskiej, czy Czerwonych Khmerów, a nawet są bardziej radykalni w wykorzystaniu np. transgenderyzmu, co jest granatem rzuconym w nasze wartości rodziny i cywilizacji. Ale postarajmy się zrozumieć tę czerwoną sicz barbarzyńców, przecież oni chcą tylko wygrać! Więc jeśli jeszcze w coś wierzymy, przepędźmy ich z powrotem poza granice patriotyzmu, przyzwoitości i logiki płynącej z doświadczenia dziejów…

Aby nie przedłużać wróćmy jednak do “bigger picture” i do bałtyckiej rury. Rozumiem i cenię imperialne miłości Putina jak piękno zeszłorocznego śniegu. Putin to pacjent z imperialnym porażeniem, czy też ukąszeniem. Czy na szachownicy świata jest lekarz? Prof. M. Ryba bardzo zgrabnie i sarkastycznie nazwał cywilizację moskiewską “carosławiem”... 

Oficjalnie, agresja na Ukrainę związana jest z chęcią zablokowania jej akcesji do NATO, czy Putin spodziewał się również akcesji sąsiedniej Finlandii i Szwecji i czy zamierza również zaatakować te kraje? Jeszcze, co prawda Turcja i Węgry nie poparły przyjęcia do NATO tych skandynawskich krajów, ale tu chodzi o wytargowanie coś dla siebie. Natomiast Polska widząc stojące w rozkroku Niemcy chce dołączyć do amerykańskiego programu nuklearnego “nuclear sharing”, a może i posiąść własną broń nuklearną...

Jest poważny problem, gdyż część oficjalnej prawicy w Polsce i Ameryce uważa, że Putin jest liderem jedynych sił, które potrafią przeciwstawić się i zatrzymać pochód przecież zdeprawowanych, anty kulturowych i anty cywilizacyjnych sił NWO. Takie też jest stanowisko wielu moich znajomych i sympatyków. A co ja o tym myślę?

Tylko super naiwny komentator/obserwator jako tako zapoznany z historią Polski uważa, że rosyjski imperializm (carosławie), dziś uduchowiony uzdatnioną przez botox i steroidy twarzą Putina nie stanowi zagrożenia dla egzystencji para niepodległej Polski. Szczęśliwie (tak jak chciałby Piłsudski) mamy jakiś tam wianuszek państw narodowych (odnośnie Polski to jeszcze koncepcja J. Stalina), które oddzielają nas od wulkanicznej eksplozji szczęścia i oligarchicznej spontaniczności, czyli Rosji, jakkolwiek zwanej radzieckiej, czy imperialnej. 

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka