5 obserwujących
127 notek
64k odsłony
  307   0

Front wendetty na Macierewiczu

Kadr z programu  "Kodu Dostępu" 14/02/2014
Kadr z programu "Kodu Dostępu" 14/02/2014

Nie trzeba być politologiem ani nawet fruwającymi ornitologiem aby od początku ataków na Antoniego Macierewicza dostrzegać okopy frontu i oznakowanie "WSI" na wyciąganych, to tu to tam, ciężkich armatach nabitych kapiszonami. Trwa to już od pewnego czasu i prawie przyzwyczailiśmy się do tego, że mniej-więcej raz na miesiąc, dziwnym zbiegiem okoliczności, w okolicach pojawienia się kolejnej "plagi Tuska" wypalają owe armaty z kapiszonami tłumaczeń na rosyjski, wynoszenia supertajnych rzeczy oraz innych "zbrodni".

Obserwuję to sporadycznie i w zasadzie tylko za pośrednictwem mediów publicznych, zatem zapewne nie mam pełnego obrazu sytuacji i być może inne, jeszcze bardziej zaangażowane media, emitują już serial pt "Wszystkie zbrodnie Brodatego Antoniego". Proszę mi zatem wybaczyć, jeśli koncentruję się na fragmencie zagadnienia. Jestem tylko prostym człowiekiem, który "takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy". Z małą poprawką refleksji, też zresztą zapewne ułomnej. Ale revenons à nos moutons, powrócimy do naszych baranów. Front przybiera na sile do tego stopnia, że argument stosowany do niedawna przez posłów pozostających w opozycji do "frontu", sprowadzający ataki do tematu zastępczego, zasłony dymnej dla afer i niewygodnych wydarzeń dla rządu, zaczyna być groteskowy. Nawet redaktorzy TVP Info przytaczają go w charakterze absurdalnej groteski. Bądźmy poważni, tylu porażek, z taką częstotliwością jak ostatnie ataki na Antoniego Macierewicza, nie ma nawet rząd Donalda Tuska. Powiązanie "frontu" z obozem rządzącym też nie jest oczywiste. Nie chcę przez to powiedzieć, że go nie ma ale sztab "frontu" najwyraźniej nie znajduje się w PO. Niezależnie od tego, czy dystansowanie się samego Donalda Tuska od pomysłu powołania komisji śledczej jest elementem gry, czy nie. Front vendetty WSI, a właściwie jego widoczna strona przebiega z ruchu pana P. poprzez SLD po dziennikarzy (w tym telewizji publicznej). Nasilenie nabiera absurdalnej intensywności, przy czym ciągle używane są te same, odpalane już wielokrotnie kapiszony, powtarzane i mielone językami do znużenia. W zasadzie, od ostatniego tygodnia nie ma już programów o tematyce politycznej ani wywiadów z politykami poruszających inne tematy. A jeśli są, to mam wyjątkowego pecha, bo nie natrafiają na nie. Powtarzam : przy tej samej jałowości argumentów. Gołym okiem dostrzegalna już jest koordynacja i strategia manipulacji. Politycy "Twojego Ruchu", SLD i przyległości oraz niektórzy politycy PO powtarzają te same zdania i zabiegi retoryczne, skrzętnie pomijąjąc i torpedując przy czynnym udziale dziennikarzy oczywiste argumenty, które pojawiają się logicznie na korzyść Antoniego Macierewicza. Skąd pochodzą te wytyczne, które znane są zarówno politykom "frontu" jak dziennikarzom ?

1. Mówiąc o Antonim Macierewiczu używać tylko nazwiska z "przypadkowym" podmienianiem drugiego 'e' na 'a'. Nie używać funkcji (poseł, wice-przewodniczący, prezes). Za wyjątkiem "były wice-minister" dla podkreślenia faktu, że był urzędnikiem państwowym.

2. "Macierewicz likwidując WSI zaszkodził państwu i naraził na niebezpieczeństwo żołnierzy WP". Unikać, zagłuszać, przerywać próby przekazu, że to Sejm RP ustawą rozwiązał WSI, nie Antoni Macieewicz, który był wykonawcą decyzji Sejmu.

3. Pointować kontrolowane w/g powyższego wzoru dyskusje "Macierewicz musi być ukarany". Wtrącać wszędzie, gdzie możliwe wstawki o "przestępczym, łamiącym prawo charakterze działań Macierewicza". Zabijać w bok próby doprecyzowania prawne "przestępstw".

4. Powtarzać szczególnie kwestię "ujawnienia nazwisk agentów i informatorów" i jego szkodliwy, niszczący charakter. Nie dopuszczać w tej kwestii żadnej argumentacji "ad vocem".

5. Budować tarczę ochronną przed naturalnym domniemaniem interesowności wynikającym z napiętnowania owej "szkodliwości" poprzez kontratak "ponad milionowe szkody dla budżetu państwa z tytułu odszkodowań" (ktos, kto dba o skarb publiczny, nie zabiega o własne korzyści).

Komu może zależeć na tego typu manipulacji opinii publicznej, do kogo ma ona szanse dotrzeć ? Kto posiada możliwości włączenia do działań dziennikarzy TVP ? W czyim interesie jest ten przekaz i jakie ma przynieść skutki ? Komu korzyści ? Mamy modelowy obraz przekazu, kojarzącego się ze zwykłą zemstą, podobnną do mafijnej vendetty. Nie wolno naruszać naszych interesów. Kto to robi, musi być ukarany. Czy to nie jest sposób reakcji mafii ? W kwestii tego, do kogo ta kampania jest adresowana, gdyby przyjąć ją jako element kampanii wyborczej do europarlamentu, nie ma wątpliwości, że chodzić może tylko o najbardziej sterowalny elektorat, bez możliwości samodzielnego myślenia. Stąd brutalne zagłuszanie dodatkowych pytań, które wymagałoby doprecyzowania dla kogo były szkodliwe, czy też przywoływaly fakt nieodzownego efektu rozwiązania WSI, polegającego na tym, że ich członkowie w myśl ustawy podlagają lustracji, która z natury może okazać się szkodliwa dla ich dalszej działalności. Zwłaszcza, że opublikowane w tzw. "Raporcie z rozwiązania WSI " nazwiska wiązały się z działalnością inną, niż statutowa, czyli mówiąc wprost, z operacjami i działaniami, które były związane ze zwykłym "kręceniem lodów" nie mającym nic wspólnego z wywiadem czy kontrwywiadem wojskowym.

Jarosław Kaczyński, przemawiając krótko 10-go lutego po rocznicowej mszy i przemarszu z katedry na Krakowskim Przedmieściu podniósł tylko jeden punkt, właśnie zasług Antoniego Macierewicza i wynikających z nich ataków. Czy oznacza to, że kampania anty-Macierewiczowska jest raczej uprzedzającym atakiem przed następnym ciosem przygotowywanym przez rycerza prawdy ?

Zobacz galerię zdjęć:

Program "Forum" 14/02/2014
Program "Forum" 14/02/2014
Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale