Free Your Mind Free Your Mind
189
BLOG

Co zrobi król sondaży?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 68

Zamiast poczekać na sondaż, premier zarządził ewakuację uroczystości pierestrojkowych, tzn. pardon, święta wolnych wyborów, teraz zaś wychodzi na to, że się strasznie pospieszył. Z prawa i lewa nadchodzą głosy, że nie należało się z Gdańska wycofywać. Jedynie najwierniejsze matoły, którym już jest wszystko jedno, trwają przy Tusku, z komentarzami pełnymi aprobaty, ale i ich niewiele. Jeden dzielny prezydent Krakowa zaczął opowiadać o Wawelu jako o warowni i zapewniać o niesamowitym wprost bezpieczeństwie na zamku, jakby się osobiście szykował do jakiegoś oblężenia, choć dalibóg pewnie żadnej szabli w ręku jeszcze nie trzymał i nie wiadomo czy umiałby komukolwiek dać przyzwoitą fangę. No ale od czego ma się panów w kominiarkach, prawda. To z kolei wybitny opozycjonista G. Miecugow pisze o podkulaniu ogona i – mamma mia – o dwóch Polskach (możemy się domyślać, że Miecugow jest w tej właściwej wraz z T. Sianeckim, K. Daukszewiczem i innymi mędrcami). To znowu M. Czech, człowiek, który dałby sobie za PO obie ręce uciąć, marudzi, że jednak „święto” powinno być (a nawet „będzie”) „na Wybrzeżu”. B. Lis apeluje do Tuska, M. Karnowski straszliwie lamentuje i łka, nawet człowiek-orkiestra, czyli Palikot się niepokoi i mówi o „błędzie marketingowym”, choć zdawałoby się, że on jeden trwać będzie jak adiutant (lub choćby domorosły ochroniarz) „przy generale”, do końca – słowem, nie jest lekko.

 

No i teraz ten cholerny sondaż, psiakrew. Na nic głośne pomruki Borusewicza, miotanie się Niesiołowskiego (naprawdę zaczynam się martwić o tego człowieka), groźby Wałęsy czy ponure spojrzenia Komorowskiego i wielu innych gniewnych ludzi. Najwyraźniej premier zupełnie nie wyczuł klimatu, a jak lud się odwraca od premiera, to się kończy kariera. Co więc teraz zrobić? Wrócić z cygańskim taborem na Wybrzeże? To znowu się zaczną śmiać, że premier zmienia zdanie. Nie wrócić z ferajną? Jeszcze głośniej się będą śmiać, że obchody i stołowanie się w Krakowie. Ktoś jeszcze może złośliwie krzyknąć, żeby dwór już na zawsze pozostał na Wawelu, bo i tak jest dostatecznie odizolowany od rzeczywistości. Tedy i tak źle, i tak niedobrze. Zresztą, wrócić do Gdańska, łatwo powiedzieć. A jak będzie zadyma, nad którą nikt nie zapanuje? A jak rząd popłynie na tej zadymie? A jak się „fala rozleje” na kraj? Tym bardziej więc rozum nakazuje nie wracać. Jeśli jednak pozostanie się na Wawelu, to także fala może się rozlać. Na domiar złego po uporczywym powtarzaniu w każdym serwisie radiowym i telewizyjnym, że nie ma w Polsce swine flu, diabli jednak nadali tę chorobę. I to jeszcze na Podkarpaciu, gdzie Elastycznego Mariana PO wystawiło. Żeby to chociaż było w Gdyni, to wtedy na epidemię grypy można by zwalić konieczność przesuwania uroczystości, a tak? Gdyby i tego było mało, to jeszcze trzeba budżet lada chwila korygować, ponieważ wzięte z kapelusza wyliczenia min. Rostowskiego, niestety, szlag trafił. Jeśliby na dodatek naprawdę pojawiła się w kraju wielka recesja, to źli, zawistni, małoduszni i podli ludzie ułożą na długie dziesięciolecia szydercze powiedzenie o cudzie gospodarczym a la PO (coś w stylu wychodzenia Zabłockiego na mydle albo coś jak wielkie sukcesy w polityce zagranicznej Radka Sikorskiego). Jakkolwiek by nie patrzeć, przyszłość wygląda dość czarno.
 

king

W tej sytuacji na p.o. (lub PO) premiera widziałbym najnowszego „króla gejów”, dr. Olejniczaka. Widać, że facet nie boi się ekstremalnych doznań, a sekunduje mu w tym niezrównany tygodnik „Wprost”, wracający najwyraźniej do swych peerelowskich korzeni. Olejniczaka wprawdzie mieliśmy dotąd jedynie na odpowiedzialnym stanowisku ministra rolnictwa, ale już teraz z żadną broną do nas wychodzić nie musi (broną, broną, napisałem, nie ma tu literówki), skoro obnażył tors i widać, że chłop jest jak trza, co zresztą nawet homoseksualiści gremialnie potwierdzili, a poza tym salonowcem jest już pełną gębą, jak wiemy i słyszymy. Czy z powodu takiej wymiany na stanowisku premiera należy żałować odchodzącego Tuska? Niekoniecznie, zawsze może on wystartować na szczyty władzy kolejny raz, jak go tylko nerwa tak cholernie przestanie tłuc.

 

W międzyczasie zaś możemy świętować 20-lecie powstania Ministerstwa Prawdy. Jeśliby ktoś chciał znaleźć jakąś symboliczną instytucję, która najdobitniej unaoczniałaby, czym była i jest postkomunistyczna Polska, to lepszego przykładu niż „GW” (i reszta imperium Michnika) nie znajdzie. Trzeba przyznać, że majstersztykiem ze strony komunistów było pozwolenie Michnikowi na stworzenie własnej gazety. Zapewne długoletnie analizy podziemnych pism Adama pozwalały czerwonym na prognozowanie, że poprowadzi on swój zespół i profil „ideowy” lepiej niż „Trybuna Ludu” to robiła przez kilkadziesiąt lat komunizmu. I faktycznie, uzyskawszy pozycję monopolisty na rynku medialnym (taka polska odmiana kapitalizmu, jak wiemy), „GW” błyskawicznie włączyła się w pieriekowkę w myśl której większym zagrożeniem dla „budowy nowej Polski” był antykomunizm aniżeli czerwoni. Tej linii trzyma się Ministerstwo Prawdy do dziś, co dowodzi, że „konstytucja okrągłego stołu”, niepisany dokument mający wyższą rangę nawet niż ułożona z komunistami konstytucja z 1997 r., była i jest traktowana jako fundament nienaruszalny i święty.
 

Aż dziw więc, że obchodów dwudziestolecia WOLNYCH WYBORÓW, jak to słyszałem już parokrotnie w radiu (ci dziennikarze Jedynki naprawdę potrafią iść z duchem czasu), nie urządzono jeśli nie w Moskwie, jak to sugerowałem wczoraj, to przynajmniej przy ul. Czerskiej. Nie tylko wszyscy zainteresowani by się pomieścili, nie tylko można by za pomocą kordonu ludzi zaprzyjaźnionych z ludźmi honoru strzec obrad i uroczystości, ale i pokazana by w ten sposób, co rzeczywiście najważniejszego stało się w 1989 r. - powstało po prostu Ministerstwo Prawdy, które wielu ludziom zapewniło godziwy byt na długie lata, co sobie do teraz chwalą. Czy jednak króla sondaży stać będzie na taką odważną decyzję?

 

http://www.tvn24.pl/-1,1599144,0,1,polacy-przeciwni-decyzji-tuska,wiadomosc.html

http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,6581647,Olejniczak_zdobyl_serca_gejow_.html

http://www.dziennik.pl/polityka/article375298/Geje_zaglosuja_na_nagi_tors_Olejniczaka.html

http://wyborcza.pl/1,75968,6581217,Za_uroczystosci_odpowiada_rzad___prasa_w_czwartek.html

http://www.dziennik.pl/opinie/article374756/4_czerwca_Te_rocznice_przegralismy.html

http://www.dziennik.pl/opinie/article374947.ece?token=2037306557

http://www.dziennik.pl/polityka/article375402/Palikot_obchody_powinny_byc_w_Gdansku.html

http://www.dziennik.pl/opinie/article374809/Premier_uciekl_z_podkulonym_ogonem.html

http://wyborcza.pl/1,75248,6583824,Nic_dwa_razy_albo_wyprawa_po_zlote_runo.html

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka