Free Your Mind Free Your Mind
164
BLOG

Żonglerzy za wielką wodą

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 50

 

Kiedyś będzie się mówiło o najgorszych czasach za pomocą powiedzenia „jak za Tuska”, tak jak mówiło się, że za Jaruzela był tylko ocet na półkach i godzina policyjna. Już samo hasło „Polska zasługuje na cud gospodarczy” dziś brzmi jak ponure szyderstwo i ani wyborcy PO, ani sami zwycięzcy peokraci nie pamiętają swoich zakasanych rękawów i dziarskiego kroku do władzy. Ale jak nie kryzys gospodarczy, którego miało nie być, nie było i właściwie nie ma, choć może jest, jak nie deficyt budżetowy, który miał być mniejszy, ale robi się większy, choć nie tak duży, jak mógłby być, a i tak nie wiadomo, jaki właściwie będzie, bo minister Vincenz się w rachunkach połapać nie może – to znowu powódź, która jest, choć właściwie zaraz jej nie ma. Jak nie zaleje Podkarpacia (zaraz jedzie Schetyna gasić żywioł), to znowu na Dolny Śląsk urok pada (wtedy jedzie Donek uciszać wody). Ale jak znowu Donek opanowuje sytuację na południu Polski, to znowu, panie dzieju, Warszawa zalana jak cholera i nawet sama Hanna Marzanna nic nie jest w stanie na to poradzić. A jeno przyschnie woda na ulicach stolicy, to już oberwanie chmury w Trójmieście i biada, panie biada, Babilon wraz z ZUS-em upada. A jakby tego było mało to w sopockich wodach piekielna sinica, panie, i kąpać się wczasowicze nie mogą. No, panie, gdzie tu logika i sens dziejów? Przynajmniej Sopot mogliby bogowie-okrutnicy oszczędzić!

i

Za kaczystów mówiło się dumnie o gabinecie cieni, co to „wszystkie rozwiązania miał w szufladach”, panie, ale dziś to właśnie z gabinetu ciemniaków cienie coraz dłuższe się robią i to jeden po drugim. Monstra polityczne karłowacieją w oczach, jakby wypity przez nie potajemnie eliksir młodości, wszechmocy i arcyskutecznego PR-u przestał w ogóle działać, i jakby spod telewizyjnej tapicerki zaczęły się ukazywać słynne „mordy nasze”, pysie nasze, rysie nasze, dziunki, wujki dobra rada i inni eksperci-„wicie-rozumicie”, mordeczki wyszczerzone od ucha do ucha, które, jak za Gierka, potrafią wyłącznie trajkotać przed kamerami, gestykulować, uspokajać, zaklinać węża - wszystko potrafią, nieba nam uchylą, dadzą nam to, czego zapragniemy, tylko nie umieją rządzić krajem, do władania którym parli z takim impetem i taką pewnością siebie.

i

Jak dobrze, że bogowie nie zalali jeszcze budynku parlamentu. Na wielkiej fali mogliby z niego wypłynąć na kołyszących się fotelach, wiosłując skoroszytami i taczkami z drukami ścisłego zarachowania, budowniczowie Irlandii 2, argonauci, co złote runo mieli obywatelom przynieść, ale się gdzieś po drodze zamotali w jakieś sznurki do snopowiązałek czy inne chaszcze, które brudna woda niesie, w badyle, co paraliżują świetnym politykom ruchy, kłącza błotniste, co nie pozwalają głowy ku słońcu unieść. I jeszcze ta mętna woda, której wiry ciągną w jakąś topiel.

Gdyby odpłynęli na tej wielkiej fali, to przynajmniej moglibyśmy się zabrać za wielkie sprzątanie po PO. I po najbardziej obrotowej partii świata, czyli ZSL-owcach. A tak pozostaje nam patrzeć, jak żonglują wieloma talerzami, jak w ruskim cyrku, nie mogąc żadnego złapać.

o

http://www.tvn24.pl/-1,1607689,0,1,w-sopocie-do-morza-nie-wejdziesz,wiadomosc.html

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka