Free Your Mind Free Your Mind
102
BLOG

O antypolonizmie

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 55

 

Zwykle antypolonizm widzi się w perspektywie pewnej specyficznej ideologii czy wprost postawy urągającej godności obywateli naszego kraju, jego historii czy kulturze, tymczasem istotą antypolonizmu jest działanie uniemożliwiające ukonstytuowanie się wspólnoty polskiej. W tym sensie antypolonizm pozwala jednoczyć się przedstawicielom rozmaitych opcji politycznych, a nawet ludziom bez jakichś skrystalizowanych poglądów, czyli zarówno wyrachowanym cynikom, którzy w każdym ustroju są w stanie tę samą nędzną, niszczycielską robotę wykonywać i dobrze się z tym czują, jak i pospolitym chamom, dla których ani Polska, ani wspólnota narodowa nic nie znaczy, gdyż ważne jest, by mieć kasę, nażreć się i nachlać, a czy ta kasa jest w rublach, „bonach towarowych PKO”, markach czy euro, to już bez znaczenia.
 
Jeśli ujmiemy antypolonizm właśnie w tym znaczeniu, w jakim podałem wyżej, to zarazem łatwiej nam będzie zrozumieć to, dlaczego III RP swoje korzenie (fundamenty, złoża kopalniane, minerały, bogactwa kulturowe itd.) ma w peerelu, a nie w II RP, dlaczego polski patriotyzm, postawa dumy narodowej i czerpania z najważniejszych historycznych wydarzeń są konsekwentnie zwalczane i/lub wyszydzane na wszelkie możliwe sposoby, dlaczego panuje kult „małej stabilizacji” („ciesz się z tego, co masz”), a także dlaczego utrwala się polityczna poprawność jako neomarksistowskie widzenie świata (i porządku) społecznego – wszystko to bowiem idealnie współgra z istotą antypolonizmu. Co więcej, antypolonizm dzięki swej plastyczności czy elastyczności pozwala wziąć się do roboty każdemu, kto tylko odczuwa obrzydzenie do Polski i polskości – bez względu na to, czy będzie to osoba o zdolnościach literackich, która, by trafić na salony, wgryza się w mądrość etapu i pisze tak, by politpoprawny salon wypromował, wynagrodził i jeszcze „za granicę” do tłumaczeń wypchnął, czy będzie to zwykły budowlany robotnik, który z racji tego, że pracuje na polskiej budowie i dla swojego rodaka, to będzie oszukiwał, robił bylejak, a potem domagał się normalnej zapłaty (w poczuciu sprawiedliwości, oczywiście), ponieważ wychodzi z założenia, że uczciwie pracować można tylko u Niemca czy Angola, zaś w Polsce uczciwie robią tylko frajerzy. „Dlaczego mam pracować uczciwie dla gościa, co łopaty do ręki nie weźmie, tylko se siedzi w książkach albo przy komputerze i jeszcze z tego pieniądze ma? I jeszcze rozkazy daje, i pogania”, myśli sobie robotnik i dzieli się swoimi refleksjami z „brygadą”, która, rzecz jasna, przyznaje mu rację.
 
Obrzydzenie do Polski i polskiej wspólnoty może mieć więc formę „estetyczną”, jaką przyjmuje na łamach całej postkomunistycznej prasy i literatury (od środowisk komunistycznych po różowo-salonowe), ale też zwyczajnie pszenno-buraczaną, gdy właśnie w najprostszych interakcjach między Polakami, jeden drugiego okrada, traktuje z pogardą itd. Co warto podkreślić, ta postawa w żadnym wypadku nie jest przejawiana wobec „nacji lepszych”, a więc wobec – co zrozumiałe (choćby z finansowych względów) - Niemców, Rosjan, oczywiście Francuzów, no i – co jeszcze bardziej oczywiste - nie daj Boże, Żydów; może się zaś zdarzyć, że jakaś „estetyczna” szydera skierowana zostaje wobec obywateli USA czy „imperialistycznej Ameryki” (ta zgrabna fraza wróciła do językowego obiegu po okresie zimnej wojny, tym razem ze słownika zachodnich neomarksistów, a nie sowieciarzy z kremlowskiego namaszczenia).
 
Antypolonizm ma zarazem intelektualny i praktyczny wymiar – pozwala się wyzewnętrzniać rozmaitym dansingbubkom na raucikach czy spotkaniach towarzyskich, na których pomstowanie na Polskę i Polaków należy do kanonu dobrej zabawy - a zarazem pozwala się realizować zwyczajnej ludzkiej zawiści, podsycanej i w komunizmie, i w obecnych neopeerelowskich warunkach, zawiści, która nie może znieść, że „tamten” ma lepiej, a która wobec tego nakazuje czynić jak najwięcej, by drugiemu Polakowi zaszkodzić. Jeśli nie można tego zrobić wprost (bo akurat zatrudnił mnie przy remoncie albo robi zakupy w moim sklepie), to robi się to poprzez fuszerkę, nieuczciwe rozliczenie się albo zwyczajnie chamskie potraktowanie „klienta” (uprzejmość byłaby przecież „poniżaniem się” - zresztą uprzejmym można być wobec Niemców, Rosjan, Francuzów etc., ale nie Polaków).
 
Piszę to wszystko na marginesie wypowiedzi prof. Z. Krasnodębskiego oraz B. Wildsteina, chcę bowiem zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jak wiele zła dla Polski i naszej narodowej wspólnoty potrafią czynić sami Polacy. Naturalnie, można by się tu spierać, czy powinno się mówić o Polakach, skoro ktoś z premedytacją działa przeciwko Polsce, ale przecież to nie jest tak, że wszystkie te postawy, o których wspominałem wyżej, wiążą się z działalnością agenturalną i to nie jest tak, że ci wszyscy ludzie nie czują się Polakami i nie chcieliby, żeby Polska istniała (choć co do tej ostatniej kwestii, to pewnie jest im to obojętne). To jest raczej tak, że im sprawia przyjemność i radość to działanie na szkodę Polski i/lub rodaków, a ból i upokorzenie, jeśli z Polską i Polakami bywa inaczej.
 
http://www.rp.pl/artykul/61991,346016_A_jednak__zwyciezylo__.html

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Polityka