Free Your Mind Free Your Mind
87
BLOG

Bufor jest OK

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 54

Tekst Darskiego stawia tezy, które właściwie dla każdego krytycznego obserwatora współczesnych dziejów Polski, są dość oczywiste. Można by polemizować co do skali zwasalizowania państwa polskiego, nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że owo państwo nie działa samodzielnie, a „klasa polityczna” traktuje ten stan rzeczy jako normę, a nie wyjątek już od 20 lat.

 
Na pytanie, dlaczego tak się dzieje, starałem się odpowiedzieć obszernie w eseju „Polska na rozdrożu” w najnowszej odsłonie POLIS MPC, więc będę się starał tu pewnych rzeczy z niego nie powtarzać. Po pierwsze, samodzielna polityka wewnętrzna i zewnętrzna jest możliwa wyłącznie wtedy, jeśli samodzielna jest władza w danym kraju (na każdym z trzech jej szczebli), tymczasem wiemy doskonale, że od samego początku konstruowania „nowego państwa” o takiej samodzielności nie było mowy poprzez legitymizowanie przez „konstruktywną opozycję” nie tylko uzurpatorskiej władzy komunistycznej, nie tylko peerelu i jego struktur, lecz i poprzez legalizowanie środowisk agenturalno-komunistycznych we wszystkich dziedzinach „nowego porządku”. Brak dekomunizacji pozostawił nienaruszone wpływy ludzi poprzedniego reżimu w najważniejszych strukturach państwa, ale na tym się nie skończyło, gdyż tymże ludziom – niejednokrotnie ze złodziejską przeszłością - pozwolono także na swobodną działalność ekonomiczną (uwłaszczenie nomenklatury). Do tego wszystkiego dochodziło przy jednoczesnym zachłyśnięciu się władzą przez ludzi „konstruktywnej opozycji” i uzyskaniu przez nich dostępu do własnego uwłaszczania się. Nie mogło więc być mowy o tym, że podlegające takim procesom rozkładu „nowe państwo” stanie się w niedługim czasie buforem między jednoczącymi się Niemcami a neoimperialną Rosją. To było wprost nieuniknione.

 
Jak już jednak nieraz pisałem, nie należy winić ani Niemców, ani Rosjan, że realizują swoje interesy na obszarze Polski, że coraz ostrzej stawiają kwestie rewizji historii ze swojego wyłącznie punktu widzenia, i że traktują nasze państwo jako niepoważne. Winić należy przede wszystkim tych przedstawicieli „klasy politycznej”, którzy od 1989 r. albo z własnej głupoty, albo świadomie (to jest jeszcze kwestia do zbadania przez jakąś śledczą komisję sejmową w przyszłości) realizowały w naszym kraju interesy głównie niemieckie lub rosyjskie. Te środowiska, które z całą stanowczością powstrzymywały procesy oczyszczania państwa (na wielu jego piętrach – od polityki po sferę kultury, edukacji i nauki), które uniemożliwiały przeprowadzenie dekomunizacji i rozliczenia zbrodniczego systemu, powiedzmy sobie szczerze, przyłożyły rękę do zwasalizowania naszego kraju w stopniu nie mniejszym niż zbratani z Rosjanami sowieciarze spod znaku Jaruzela i jemu podobnych zdrajców i zbrodniarzy. Powtarzam, pozostaje do ustalenia, kto był pożytecznym idiotą, a kto dokładnie wiedział, co robi i za to właśnie działanie z premedytacją na szkodę własnego kraju brał ciężkie pieniądze. Nie muszę dodawać, że wielu przedstawicieli środowisk gwałtownie sprzeciwiających się dekomunizacji wchodzi w skład obecnej koalicji rządowej i gabinetu ciemniaków, z premierami Tuskiem i Pawlakiem na czele, toteż kiedyś, tj. gdy Polska będzie chciała wejść na drogę normalności, między innymi tychże polityków trzeba będzie postawić przed komisją śledczą, by ustalić ich winę w psuciu państwa. Oni zresztą nie są jedyni, legendarny L. Walesa byłby następnym w kolejce, obok J. Rokity etc.

 
Noc czerwcowa z 1992 r. stanowi klucz do zrozumienia współczesnego, zdegenerowanego państwa polskiego. Można zgłaszać zarzuty do rządu Olszewskiego, że dekomunizacja nie była przygotowana w takim stopniu, w jakim powinna była być, ale sama idea była i czytelna, i faktycznie sanacyjna dla nowego porządku państwowego. Nieoddzielenie tego porządku od zbrodniczych struktur komunistycznych musiało zaowocować patologiami, których skala dziś zaczyna nas zwyczajnie przerażać. O ile jednak polska „klasa polityczna” czuje się w szambie znakomicie, o tyle szambo to jest powodem do całkowitego lekceważenia nas ze strony i Niemców, i Rosjan, którzy widzą, że po 20 latach możemy im jedynie pogrozić palcem w bucie lub marsem na czole Radka Sikorskiego lub indyczącego się jak poseł-minister z „Trans-Atlantyku” Gombrowicza, Jamajki-Komorowskiego. Swoją drogą, ciekawe, co na Jamajce mówią o naszych transakcjach z Katarem.

 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka