Free Your Mind Free Your Mind
102
BLOG

O języku i rekomunizacji

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 21

Do czego to doszło, że bolszewicy od bolszewików wyzywają ludzi z bolszewizmem niemających nic wspólnego? Oto Polska w pełnej krasie AD 2009. W komentarzu do wpisu rekontry sygnalizowałem, że należałoby podjąć się kompleksowych badań nad sowietyzacją dokonującą się za pomocą polskiego języka, ale to, czego bolszewicy dokonują już po swoim zalegalizowaniu dzięki okrągłostołowemu „porozumieniu ponad podziałami”, to jest już nowe zjawisko. Nowość polega na tym, że bolszewicy wiedzą już, że język, którym się posługiwali za peerelu jest skompromitowany i po wielokroć wyszydzony, wobec tego jedynym sposobem na efektywne wykorzystanie komunistycznej nowomowy, jest użycie jej w charakterze bata na antykomunistów. Z tego też powodu obserwujemy od wielu już lat na łamach komunistycznych gazet i czasopism („Polityka”, „NIE”, „Trybuna”, „Fakty i Mity” etc.) zalew frazeologii charakterystycznej dla marksizmu-leninizmu, lecz użytej a rebours. Oto więc ludzie przez długie lata związani z sowietyzacją kraju (czy to poprzez kulturę, czy to poprzez naukę, czy to poprzez działalność „polityczną”), nagle stają niejako na zewnątrz swego dotychczasowego sposobu wypowiadania się i używają frazeologii komunistycznej w celu lżenia osób domagających się dekomunizacji, lustracji, ujawnienia agentury itd.

Tego rodzaju taktyka mogłaby się wydawać na pierwszy rzut oka przejawem komunistycznej czy bolszewickiej tępoty. Nic podobnego. Jak zwykle w bolszewickim szaleństwie jest metoda. Czerwoni wiedzą, że po pierwsze: są bezkarni (vide gwarancje nietykalności zapewnione przy „porozumieniu” z „konstruktywną opozycją”) i nikt tak naprawdę za ich kolejne łgarstwa przed sąd nie zaciągnie, po drugie: blisko 20 lat propagandy postkomunistycznej, zamazującej granice między normalnością a nienormalnością, między peerelem a neopeerelem, między totalitaryzmem a niepodległością, propagandy, która od początkowego „odcinania się” od wypaczeń socjalizmu przeszła do gloryfikowania „kultury peerelowskiej”, a nawet do kwestionowania zbrodniczości systemu – zrobiło swoje. Co to znaczy zrobiło swoje? Otóż wielu młodych ludzi nie tylko uważa, że komunistyczne środowiska w Polsce działają zupełnie legalnie i mają pełne prawa do tej działalności, lecz uważa nawet, iż komuniści mają coś sensownego do powiedzenia, ba, że walczą o lepszy byt „grup pokrzywdzonych”. Jak ta walka się odbywa z udziałem bolszewików, to pokazuje choćby historia Gułagu, ale „młodzi wykształceni z wielkich miast” nie muszą jej znać, wobec tego przedstawicielka bolszewizmu może nagle bolszewicką nazywać instytucję zaprojektowaną m.in. do udokumentowania i badania zbrodniczego dziedzictwa bolszewizmu.

Dla nas cała ta historia jest lekcją dowodzącą, że bolszewicy są wśród nas i mają się doskonale, a poza tym, że dekomunizacja jest cały czas aktualnym problemem współczesnej Polski. Z drugiej jednak strony zagadnieniem, które już też sygnalizowałem, a które wymaga rozwiązania, jest rekomunizacja. Ktoś wszak pozwolił tym wszystkim bolszewickim środowiskom działać, robić interesy, działać na uczelniach i w rozmaitych instytucjach kulturalnych, wpływać na polską rzeczywistość społeczno-polityczną i wciąż i wciąż posługiwać się zakłamanym do niewyobrażalnych rozmiarów językiem. Ktoś uznał, że bolszewickie środowiska mogą spokojnie funkcjonować w obszarze „niepodległego państwa”, a więc ktoś powinien za to odpowiadać przed sądem tak, jak komuniści powinni odpowiadać za służenie zbrodniczemu systemowi, który drogą ludobójstwa i za pomocą łagrów wprowadzał raj na ziemi.


http://wiadomosci.onet.pl/2036296,11,item.html

http://rekontra.salon24.pl/123269,17-wrzesnia-poczatek-sowietyzacji-polski#comment_1681155

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka