Free Your Mind Free Your Mind
566
BLOG

Apokalipsa

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 119

Od paru dni bombardują nas swoimi mądrościami rozmaici wujkowie dobra rada z tzw. służb drogowych, od których dowiadujemy się, że stan szlaków komunikacyjnych zimą to właściwie kwestia samych kierowców i ich umiejętności. I faktycznie, kto sobie śniegu nie rozjeździ, ten sobie długo i daleko nie pojeździ.
 
Polska to taki kraj, że wystarczą dwa dni mrozu i lekkie opady śniegu, i już paraliż. Nie trzeba żadnej wojny. A że są stłuczki, kolizje, wypadki, że ktoś ginie? Najwyraźniej przeszarżował. Nawet jeśli go zarzuciło na zakręcie, gdy jechał na trójce, to i tak jego wina, powinien był zredukować do dwójki albo jechać na jedynce. Zawsze zresztą można się poruszać pieszo, oczywiście, jak się wcześniej odśnieży sobie chodnik. Zresztą, jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Dokąd ci ludzie tak gnają, gdy życie jest takie piękne. Np. życie takiego drogowca. Nic nie robi wiosną, nic nie robi latem, niewiele się narobi jesienią, a potem zima i już w ogóle nic nie ma do roboty, tylko siedzieć w dyżurce, odbierać telefony, mówić, że trzeba sytuację przeczekać - i oglądać sobie telewizornię od świtu do nocy albo i dłużej.
t
 
Jak to zwykle w Polsce bywa – nikt nie jest temu totalnemu bajzlowi winny. Nikt nie wylatuje na zbity pysk z pracy za takie ostentacyjne lekceważenie zagrożeń dla bezpieczeństwa obywateli. Nikt też nie ponosi karnej odpowiedzialności za to, że ludzie trafiają do szpitali lub na cmentarz po tym, jak nieopacznie przemieścili się po zaśnieżonych i oblodzonych drogach, zamiast siedzieć cicho w domu. I ktoś jeszcze wątpi, że żyjemy w odnowionym peerelu? I właściwie nie byłoby nic w tym złego, że „jest jak jest”, czyli, że „spece” mający zadbać o stan polskich dróg, wzruszają ramionami, bo „się nie da” zadziałać na czas, bo albo są opady, albo korki, albo piaskarki nie mają dobrych opon, albo dyrektora ząb boli, albo minister infrastruktury wyjechał na Wyspy Kanaryjskie i komórki nie odbiera, albo nie wiem jeszcze co, bo znamy już peerelowskie maniery „służb cywilnych” – gdyby nie to, że ci ludzie, te instytucje, ich sprzęt etc. - to wszystko opłacane jest z pieniędzy tych kierowców i tych pieszych, którzy potem przeżywają dantejskie sceny na zaśnieżonych i oblodzonych nawierzchniach. Z tego też powodu nie mam nic do owych „służb drogowych”, iż nie wywiązują się ze swoich psich obowiązków, niech jednak siedzą sobie w hangarach czy biurowcach na własny rachunek, niech odpoczywają, niech oglądają sobie telewizję i czytają gazety na własny koszt, a nie obywateli. Wtedy mogą sobie siedzieć zimą na d... do samej śmierci.
r
 
W takim razie jednak tego typu usługi powinny zostać sprywatyzowane, a zabezpieczeniem stanu dróg powinny się zająć firmy, które będą pobierać opłaty za doprowadzenie nawierzchni do jej użyteczności dyżurując zimą przez całą dobę. No tak, tylko czy nie jest to żądanie niemożliwego?

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (119)

Inne tematy w dziale Polityka