615 obserwujących
1599 notek
9362k odsłony
  3216   0

Kokpit

 

Właściwie powinna być nazwa „kokpit Sasina i Macierewicza”, ale z cytatów poniżej można sądzić, że inne zdjęcia kokpitu widział Sasin, a inne Macierewicz. Chociaż, kto wie? No bo nie zakładamy istnienia dwóch kokpitów tupolewa.
 
Kokpit Sasina:
Ja przyznam się, że nie, nie jestem w stanie sobie teraz odtworzyć, wśród tam tego pobojowiska… kokpitu samolotu – natomiast na zdjęciach, które z miejsca katastrofy, które widziałem – ja kokpit widziałem na tym, na tych zdjęciach. Zresztą on, co ciekawe… [tu się wtrąca p. E. Stankiewicz: Ogon sugeruje kokpit…  - przyp. F.Y.M.] Nie, nie, to jest ogon, tak, nie, to jest zdecydowanie, to widać z tym takim otworem, który… no, to jest zdecydowanie ogon samolotu... Kokpit, mówię, był na zdjęciach, widziałem go na zdjęciach, więc on był tam na, na miejscu katastrofy. Co więcej, ułożenie tego kokpitu zaprzecza tezie, że samolot się odwrócił na plecy przed katastrofą, ponieważ kokpit jest wbity w ziemię – na tych zdjęciach jest wbity w ziemię w prawidłowej pozycji, czyli, prawda, kołami, do, do dołu, prawda, no, tak jakby inaczej… Nie do góry kołami, tak. Nie do góry ko-, kołami.
 
To, to zaprzecza w ogóle tej teorii, znaczy, tam jest wiele rzeczy, które zaprzecza teorii odwrócenia się, prawda, samolotu, która miała uzasadniać takie a nie inne zniszczenia, prawda? Ona, no, w tej chwili właściwie jest nie do utrzymania – już to, to odwrócenie. Więc w tej chwili wiem, że kokpitu nie ma. On zniknął, prawda. Ten kokpit zniknął. Tak zresztą jak, nie wiem, czy 30, 40% tego wraku, prawda. Tego, po prostu, nie ma, znaczy, no, pytanie jest: dlaczego… nie ma? Ja mam swoją wersję, znaczy, uważam, że po prostu ten kokpit, gdzie są wszystkie urządzenia pokładowe – na podstawie badania tych urządzeń pokładowych można stwierdzić np. czy one były zakłócane, czy działały prawidłowo, prawda, czy, czy ktoś przy tym majstrował, czy nie. Ale, ale, jak mówię, nie ma tego. W tym wraku na smoleńskim lotnisku nie ma kokpitu.
 
Kokpit Macierewicza:
Kokpit był przynajmniej przez 4 godziny, są jego zdjęcia, jest nawet zdjęcie, jak jest transportowany przez helikopter, gdzieś wywożony ten kokpit, tak że to tak nie jest, że on zupełnie wyparował. Jego nie ma na miejscu tam na lotnisku, gdzie jest złożony, no, zrzucony na taką bezkształtną kupę ten wrak samolotu, części samolotu, tam kokpitu rzeczywiście nie ma. No ale gdzieś on istnieje.
 
Wydaje się, że AD 2013 już ZP powinien wiedzieć, gdzie jest ten kokpit. Może po jakiejś kolejnej ekspertyzie FSB dałoby się go zlokalizować?

kokpit

Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale