Free Your Mind Free Your Mind
66
BLOG

Między nami futurologami

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 21

Jak widzieliśmy wczoraj po komentarzach lub ich całkowitym braku (np. na portalu "Rzeczpospolitej" lub w "programach na żywo") - większość "znawców" nie była przygotowana na zmiany w rządzie i raczej próbowała "improwizować na bieżąco". Kompletne zaskoczenie zdradzali zwł. "politolodzy" i "doktorzy politologii", którzy niemal do tej pory (do "sądnego dnia" dla A. Leppera) dzień w dzień komentowali po kilka razy bieżące wydarzenia.

Przez noc wczorajszą sztaby zaczęły (jak za dawnych lat) wypracowywać interpretacje zdarzeń i wytyczne do snucia futurologicznych analiz i pewnie dziś usłyszymy tych "przewidywań" o wele więcej. Ile są takie analizy warte to już wiemy z wielu ostatnich miesięcy - sporo futurologów i w salonie się ogłasza ze swoimi wizjami ("co rynki na to?"). Mówię o sztabach, gdyż już dziennikarze choćby porannych "Sygnałów Dnia" (ale i "Rzeczpospolitej") starają się instynktownie wyczuć, "skąd wiatry mogą powiać", co jest przecież o tyle ważne, że związane z przyszłoścą w danym miejscu pracy ("co będzie jak mnie wezmą za kaczystę?", myśli niejeden), która w Polsce zależy zwykle od tzw. telefonu z góry. Dlatego już zaczynają wyciągać w porannym przeglądzie prasy z uśmiechem "Trybunę", która o kokainizm podejrzewa niemal cały rząd (nie pisze wprawdzie o kokainistach z redakcji "Trybuny", ale to nieważne) czy cytowany przez (niezastąpioną w woltach ideowych) "Rzeczpospolitą" z lewicowego "Guardiana" artykuł o "uciekających z Polski do Wielkiej Brytanii przed homofobicznym rządem gejach" (no, chyba czas powrotu nastaje, prawda?). W tej sytuacji rozumiemy A. Urbańskiego umizgi do lewicy, aczkolwiek nie wiadomo, czy dobrze sobie prezes TVP tudzież dziennikarze radiowej Jedynki upatrzyli przyszłego politycznego patrona (ale to już ich sprawa, nie nasza). 

W salonie wprawdzie daje nam wykład z logiki J.M. Nowakowski, ale tak jakoś nieśmiało, właściwie przywołując to, co już wiemy, tymczasem dziarscy postkomunści z Łelkamem-Ewrybadym-Olejniczakiem na czele wyskoczyli z propozycją wyborów w sierpniu. Nie wiedzieć czemu nie w lipcu - co to komu szkodzi? - to nawet miałoby uzasadnienie: zanim by się wszyscy na wakacje rozjechali, byłoby pozamiatane. Przepytujący premiera J. Karnowski z "Sygnałów Dnia" wraca jeszcze z jakimś wytęsknieniem w głosie do legendarnej idei "PO-PiS-u" (vide nadchodzące wielkimi krokami tegoroczne wybory - przypominam - mówiłem to od początku tego przesilenia rządowego), jakby nie było tych blisko dwuletnich występów cyrkowych trupy z "prezydentem" Tuskiem (liderem sondaży), "calodobowym komentatorem każdego ruchu rządu" Jamajką-Komorowskim, "panią Hanią-z kanapkami", antyGomułką-Niesiołowskim, "radykalną inaczej" J. Piterą, no i rzecz jasna, premierem z Krakowa.  

Premier idzie na całość i to chyba najbardziej zaskakuje obecnych futurologów (także wśród polityków), którzy spodziewali się, że zawiążą się jakieś ciekawe sojusze typu LiD-PO (a nie ma ich - więc kogo poprzeć?, jest dylemat). Kaczyński idzie na całość, gdyż wie, że teraz może wybory ze swoim ugruowaniem ostatecznie wygrać bez wchodzenia w jakiekolwiek, nawet egzotyczne koalicje. Jeśli zawrze jakieś sojusze ze środowiskami wolnorynkowymi, to jest szansa, że nowy rząd po wyborach będzie jeszcze ciekawszy niż ten, zwł. że może to być ekipa bez takich rzadkich okazów, jak Lepper czy Giertych, którzy nowy parlament będą oglądać zza szyby telewizora, podejrzewam (czego zresztą szczerze im życzę).   

No nic, przysłuchujmy się futurologom i czytajmy ich, tak czy tak. Potem będziemy mieć ubaw, konfrontując ich analizy z rzeczywistością (tak jak ubaw mieliśmy we wczorajszy wieczór).

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka