Free Your Mind Free Your Mind
296
BLOG

Leppera państwo prawa

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 40

Czy może nas dziwić nawoływanie A. Leppera do aresztowania M. Kamińskiego, szefa CBA, "za wszystkie nadużycia, których tam się dopuszczono"? Czy może nas dziwić, że karierę robi nagle określenie "logika prowokacji", którym raczą nas komentatorzy i konstytucjonaliści dowodzący, że jakoby CBA samo wykreowało aferę i aferzystów, zaś wykreowane przez CBA przestępstwo posłużyło do perfidnej akcji przeciwko eks-wicepremierowi i jego kompanom?

Nie powinno nas to dziwić, bo wiemy, na jakim świecie żyjemy. Aczkolwiek, jeśli Lepper twierdzi teraz: W piątek rano dostawałem groźby od osób, których nie znam. Mówiono mi "dzisiaj będziesz skończony" i "niech Pan uważa na prowokację"

(http://wiadomosci.onet.pl/1569818,11,item.html), to jakoś brzmi to mało przekonująco, zważywszy na to, że nie przypominam sobie, by w "piątek rano" stawiał media na nogi tego typu rewelacjami (a przecież nikt z dziennikarzy nie przepuściłby takiej okazji - "państwo policyjne" w końcu, jak przekonuje nas dziś wielu "komentatorów", nawet tu, w salonie). Ale jeśli mówi dodatkowo o "przekraczaniu norm państwa prawa", to zaczyna być już tak ciekawie, jak w przysłowowej sytuacji ze złodziejem krzyczącym "łapaj złodzieja!".

Lepper jako konstytucjonalista? Czemu nie? Zwł. że wtórują mu rozmaici eksperci prawa, którzy przekonują nas w mediach, że to raczej CBA dopuściło się przestępstwa, a nie Lepper ze swoimi kolegami. Możliwe to? Oczywiście, że tak, skoro nawet wicepremier Giertych tak uważa (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4305762.html). Nieoczekiwanie bowiem cześć Leppera wziął w obronę Dziennik.pl opowiadając o rzekomej mistyfikacji przygotowanej przez CBA. Faceci urządzili sobie show, w ramach którego Bogu ducha winien wicepremier miał wpaść w pułapkę. Jak na tym tle wyglądają zapewnienia J. Kaczyńskiego o tym, że wiedział o całej akcji, tego "Dziennik" nie pisze.     

Z kolei "Rzeczpospolita" donosiła parę dni temu:

Niewykluczone jednak, że Lepper został nagrany za pomocą innej [niż  zwykłe podsłuchy w gabinecie - przyp. F.Y.M.] techniki. Jak udało się ustalić "Rz", CBA w ostatnim czasie sprowadziło na testy bezzałogową maszynę naszpikowaną kamerami i mikrofonami. Jest ona w stanie z odległości kilkunastu metrów nagrywać dźwięk i obraz nawet w zamkniętych pomieszczeniach. Maszyny takie do tej pory mają tylko USA i Izrael.  

Pomijam to, że ów "bezzałogowy sprzęt" zaczął latać już po wielu felietonach, jako przedmiot kpin. Istotą tego doniesienia - opartego, dodajmy, na pogłosce ("Niewykluczone jednak, że...") - jest to, że CBA po prostu sprowadziło sobie nową zabawkę i chciało ją wypróbować; akurat los padł na Leppera. Lepiej tego przedstawić już naprawdę nie można. Na szczęście jednak jakieś dowody są, jak dalej pisze "Rzeczpospolita": 

Pewne jest, że CBA dysponuje dziesiątkami godzin nagrań Piotra R. i Andrzeja K. Zarejestrowano na nich negocjacje, a także moment przekazywania pieniędzy.

No więc było przestęstwo, czy nie? Nie było. I Lepper nie ma z tym nic wspólnego, mimo że ci "biznesmeni" bez Leppera nic nie mogliby zdziałać. Twierdzi on jednocześnie, że nigdy nie wziął żadnych milionów i nie wziąłby. Tylko czy musiałby brać tak wielkie pieniądze do ręki? Czy nie ma dziś instytucji "lewych kont" czy "figurantów", na konta których dokonuje się wielkich przelewów brudnych pieniędzy? Naprawdę grzeszą naiwnością ci, co sądzą, że świętość oburzenia Leppera świadczy o jego niewinności i że skoro go nie złapano na chowaniu grubej koperty do kieszeni lub wychodzeniu z walizką pełną plików z banknotami, to zwyczajnie nie ma sprawy, a CBA "posunęło się za daleko", oczywiście: w "logice prowokacji". Czy CBA nie miało prawa posłużyć się sfingowanymi dokumentami, by przyłapać kogoś na korupcji na szczytach władzy? Wg mnie miało. Nie było to nakłanianie do popełnienia przestępstwa i nie było to nadużywanie środków śledczych. Natomiast do oceny legalizmu instytucji powołanych do walki z korupcją to kto jak kto, ale Lepper jest chyba najmniej powołany, jeśli ktokolwiek jeszcze pamięta "aferę z wekslami".   

Piszę to wszystko niejako "ku otrzeźwieniu" tym, co zdążyli już zapomnieć, jak się Lepper niejednokrotnie mylił w zeznaniach dot. różnych spraw, jak wielokrotnie zmieniał swoje "bezkompromisowe" poglądy i z jaką łatwością i przekonaniem wskazywał przestępców (tu "złodziei") na wysokich stanowiskach i w wielu środowiskach, tylko nie w swoim. Na słowa Leppera o łamaniu standardów "państwa prawa" powinno się wybuchnąć pustym śmiechem, ale jakoś nie śmieje się nikt. Wszyscy ze śmiertelną powagą przyjmują te zeznania. Może dlatego, że chodzi o "kandydata na prezydenta w 2010 r.", jak twierdzi sam zainteresowany?  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (40)

Inne tematy w dziale Polityka