Free Your Mind Free Your Mind
65
BLOG

PO rusza?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 74

Czy Jarosław Gowin jest reprezentatywnym politykiem PO, czy tylko reprezentatywnym mentorem PO? Twierdzi on bowiem z pełnym przekonaniem, że do żadnej koalicji PO i PiS-u dojść po jesiennych wyborach nie może, zaś o wiele bardziej prawdopodobna jest koalicja z LiD-em.

W dzisiejszych "Sygnałach Dnia", słuchając Gowina miałem mieszane uczucia. Wprawdzie z zadowoleniem przyjąłem potwierdzenie informacji, że do konstruktywnego wotum nieufności nie dojdzie, gdyż PO powinno wysyłać "jasne sygnały" dla elektoratu, że "z pewnymi ludźmi nie będziemy współpracować" (zaś do takiego wotum potrzebna byłaby kooperacja z SO), lecz przecież już przy taśmach Rydzyka taka współpraca kwitła w najlepsze, więc chyba i tym razem babka na dwoje wróżyła. Jak jeszcze słyszę jakieś kompletne bajki o rządzie z premierem W. Bartoszewskim na czele (z całym szacunkiem, ale Bartoszewski jest chyba starszy od Mazowieckiego, jeśli się nie mylę), to mam wrażenie, że PO chyba całkowicie odleciało od czasów zmontowania "gabinetu cieni". Nie wiem, czy na posiedzeniach gabinetu odprawiali wtedy jakieś seanse spirytystyczne czy voodoo, dość że nie wyszło to im na zdrowie. Pocieszam się jednak tym, że głos senatora Gowina nie jest tak naprawdę głosem całego PO. Wprawdzie senator przestrzega wszystkich "przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu", mając na myśli wynik wyborów, czym chyba potwierdza panowanie w szeregach PO kolejnej wizji wyborczego zwycięstwa opartej na fakcie "kólowania w sondażach".

Mówi jednocześnie o trzech wytycznych dla PO - odrzucenie współpracy z LiS-em (to chyba żadna rewelacja, jak LiS zostanie lada dzień ostatecznie odstrzelony (decyzja premiera ma zostać ogłoszona w przemówieniu telewizyjnym w piątek, podaje dzisiejszy "Nasz Dziennik" (http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070725&id=po01.txt)). Po drugie "równy dystans między LiD-em a PO". Ciekawe, swoją drogą, jak to miałoby wyglądać, znając stare postpeerelowskie zapędy postkomunistów do "zdobywania i nieoddawania ("zdobytej raz") władzy" - ale niech się PO łudzi, że postkomuniści to tacy "demokraci inaczej" i że można ich ucywilizować, jak PiS usiłował cywilizować lepperystów (nawiasem mówiąc już wykruszają się posłowie z klubu SO; czują czy widzą, że statek tonie?). Trzecia wytyczna zaś to tzw. oczekiwania programowe, a następnie "wybór koalicjanta". Co tu wybierać, skoro PiS-u się nie uwzględnia. Tak przynajmniej powtarza Gowin, który po wojnie na górze widzi "wojnę na dole", czyli pomiędzy elektoratami. Chyba nie zagląda do salonu, w którym np. Milton popierający PO jakoś się ze mną, popierającym (warunkowo, już to pisałem) PiS dogaduje (from time to time). Co więcej, przytacza też za R. Ziemkiewiczem klasyfikację sceny politycznej, w której wyróżnia się "lewicę antychrześcijanską" (postkomuniści i komuniści) oraz "lewicę pobożną" (PiS). Rzecz jasna, Gowin lokuje PO po stronie prawicy, gdyż jest to "jedyna partia prawicowa", "wolnorynkowa", poza UPR, ale - co jeszcze bradziej oczywiste - lepiej już przerzucać sympatie i głosy z UPR na PO, tj. "partię, która ma realny wpływ na rządzenie". To ostatnie mnie trochę ubawiło, gdyż realnego wpływu PO na rządzenie przez ostatnie dwa lata nie dostrzegłem, ale może niezbyt uważnie śledziłem prace gabinetu cieni.

Wywiad, jakżeby inaczej, musiał zawierać mocny akcent z nieśmiertelnymi "taśmami Rydzyka", jakby oświadczenia przełożonego Zakonu Redemptorystów nie było, a sprawa aktualna była dalej. Tu akurat Gowin nie do końca chyba jest neutralnym graczem, zważywszy na to, że jednocześnie szefuje jednej z uczelni i być może istnienie wyższej szkoły w Toruniu jakoś go uwiera.   

Co z tego wszystkiego może wynikać poza tym, że głos Gowina to taka swobodna trochę ekspresja? Czy PO jest już gotowe do wyborów? Właśnie chyba nie. Senator przypomniał bowiem w wywiadzie, że wybory w 2005 zostały przegrane przez lenistwo samych członków PO, którzy nie wykonywali "ciężkiej pracy na dołach" (określenie Gowina), którzy "czekali z bronią u nogi". Kto by pomyślał - lenistwo w PO, niemożliwe. A może przeszacowanie swoich możliwości raczej? Pamiętamy wszakak, jak ciężką pracę wykonywały media z wszystkimi niemal popularnymi dziennikarzami i prezenterami.

Czyżby jednak Gowin przestrzegał swoich kolegów przed powtórką z rozrywki? Czyżby mogło być tak, że PO znowu uruchomi propagandową machinę i będzie czekać przy szampanie na zwycięstwo? Senator zachęca do pracowitości na wakacjach, mając na myśli nie tylko reklamy na bilbordach. Zastanawiająca ostrożność. Czyżby w PO mieli jakieś "mniej oficjalne" sondaże?  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (74)

Inne tematy w dziale Polityka