Free Your Mind Free Your Mind
197
BLOG

A.Michnik przestrzega przed kolejnym zamachem stanu

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 125

Jak dobrze, że jest ktoś jeszcze zatroskany o demokrację w Polsce. Mieliśmy już pełzający zamach stanu za J. Olszewskiego, teraz szykuje się następny. W samą porę zostaliśmy zaalarmowani.

Oto z artykułu Michnika dowiadujemy się, że przed wyborami w 2005 r. nasz kraj stanowił wzorzec państwa demokratycznego:

"...wszyscy obywatele mieli równe prawa, gdzie obowiązywała niezawisłość sądów powszechnych i Trybunału Konstytucyjnego, gdzie respektowano prawa człowieka i zasadę domniemania niewinności, gdzie monopol epoki komunizmu został zastąpiony pluralizmem w parlamencie, samorządzie lokalnym i mediach publicznych, gdzie kompromis i tolerancja były cnotami, a fanatyzm i mściwość pozostawały w niełasce, gdzie przystąpienie do Unii Europejskiej obchodzono jak święto narodowe..." 

Nie było chyba afer na tyle poważnych, by na nie warto było zwracać dziś w 2007 r. uwagę. Michnik mówi jedynie o "nieprawościach korupcyjnych" za rządów SLD. Ale w ilu państwach nie pojawiają się tego typu nieprawości? Czymże nieprawości postkomunistów wobec "Polski populistycznej" oraz "państwa podejrzliwości i strachu"? Nie tak dawno J. Gowin mówił, że przy wszystkich wadach tzw. IV RP woli on żyć w obecnych czasach niż w okresie rządów postkomunistów - co do Michnika zaś nie ma wątpliwości, że rządy PiS-u uważą za ewidentną aberrację, deformację demokracji.

W ferworze publicystycznego zacięcia, którego Michnikowi nigdy nie brakowało, miesza on wszystkich ze wszystkimi i wszystko ze wszystkim, pisząc:

"Kaczyński traktuje Unię Europejską jako zagrożenie, jako sprytny manewr polityki niemieckiej, który ma uczynić z Niemiec dyktatora Europy i utorować im drogę do kolejnej - pokojowej - dominacji nad Polską. Kto sądzi inaczej, ten wkracza na terytorium potencjalnej zdrady narodowej. Bowiem dla Jarosława Kaczyńskiego Polska to tyle, co on sam - wraz z bratem i najbliższymi współpracownikami.

Brzmi to wszystko, jak najbardziej ponura wizja polskości kreślona przez Witolda Gombrowicza. Może właśnie dlatego Gombrowicz miał być usunięty ze spisu lektur szkolnych... Zważmy jednak - to nie jest głupota. To jest przemyślana arogancja wobec swoich i wobec obcych. Unia Europejska jest dla Kaczyńskiego dobra, gdy daje pieniądze i pozwala na sprzeciw wobec wrogiej Polsce polityki energetycznej Kremla. Jest natomiast zła, gdy pozwala sobie na krytyczne opinie wobec polityki rządzącej koalicji. Wtedy Angela Merkel staje się spadkobierczynią w prostej linii Adolfa Hitlera i winna się czuć odpowiedzialna, także finansowo, za zbrodnie nazistowskie. W sporze o sposób liczenia głosów okazało się, że gdyby nie Niemcy, Polska miałaby dziś 66 mln obywateli."
 

Czy robi tu jakąkolwiek różnicę to, co mówił o Gombrowiczu Giertych, a co K. Ujazdowski i J. Kaczyński? Skąd? Czy ma znaczenie różnica w podejściu do UE między Kaczyńskim a LPR-em (choćby z okresu referndum przedakcesyjnego, ale przecież i teraz także)? Jasne, że nie. Czy premier sytuował A. Merkel w prostej linii dziedziczenia zobowiązań powojennych po Hitlerze? Nie wydaje mi się, ale przecież tu nie chodzi o logikę, tu chodzi o tzw. mądrość etapu. Na tym etapie dziejów demokracji należy zwalczyć chorą narośl, jaką wytworzył PiS.

Dowodem takiego myślenia jest jednoznaczne nazywanie tego, co się dzieje "warcholstwem" i mówienie o "zakłamywaniu pamięci zbiorowej Polaków".

"Żeby rządzić tak, jak chce rządzić Kaczyński, trzeba totalnie zakłamać i na nowo uformować pamięć zbiorową Polaków. Trzeba orzec, że bohaterowie polskiej historii najnowszej - Lech Wałęsa, Bronisław Geremek czy Tadeusz Mazowiecki - byli zdrajcami lub pomocnikami zdrajców. Trzeba nazwać polską pokojową transformację - największy sukces naszej polityki w XX wieku - aktem zdrady narodowej. Trzeba nauczyć Polaków strachu i totalnej nieufności wobec sąsiadów. I trzeba jeszcze nauczyć ich wiary w nieomylność nowego Wodza - Jarosława Kaczyńskiego. Jak znam przekorę Polaków - nie będzie to łatwe..." 

(http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4349070.html)

Wydawało mi się dotąd, że to "GW" wraz z postkomunistycznymi środowiskami dbała o tzw. wybór przyszłości o dostatecznie trwałe zamazanie różnić między katami a ofiarami systemu komunistycznego. To na jej łamach ukazywały się wywiady z Jaruzelskimi, Kiszczakami, czy listy otwarte proponujące wizję historii a la Cimoszewicz & Michnik. Takie więc zarzuty w sytuacji choćby bieżących obchodów kolejnej roczniki Powstania Warszawskiego brzmią absurdalnie, gdyby nie to, że Michnik dobrze wie, co mówi. Jego wizja historii poczynając od 1989 r. jest nie do pogodzenia z tą wizją historii tej części Polaków, którzy poparli PiS, a kompromis okrągłostołowy uważąją za - mówiąc delikatnie - zbyt daleko idący w stosunku do przywilejów, jakie dzięki niemu uzyskali komuniści. Wizja Michnika z wizją Kaczyńskiego jest nie do pogodzenia, nie ma najmniejszej wątpliwości. Pytanie więc, która jest słuszna? Która z nich jest prawdziwa?

Na koniec Michnik widzi analogie między sytuacją w Polsce i Rosji - czyt. autorytaryzm u nas jest more less analogiczny do autorytaryzmu w Rosji. Nie ma znaczenia to, że rosyjskie służby dokonują zamachów terrorystycznych, po których zwalczają terroryzm i to, że Putin jest starym kagiebowcem, zaś Kaczyński nigdy z żadnymi służbami nie miał nic wspólnego. Nie ma znaczenia to, że w Rosji nie istnieją praktycznie wolne media, a niepokorni dziennikarze lądują w ziemi (w najlepszym wypadku), zaś w Polsce toczy się zażarta debata, w której w krytykowaniu rządu PiS-u nie przebiera się w środkach. Znaczenie ma tylko to, że nie jest realizowana ta wyśniona przez Michnika wizja kompromisu z komunistami, którą prócz niego zapoczątkowali i realizowali T. Mazowiecki, B. Geremek i in. Pozostaje więc faktycznie tylko "modlitwa o deszcz", gdyż polityka PiS-u wyczerpuje znamiona "pełzającego zamachu stanu". Z której jednak strony miałby ów deszcz spaść? Ze wschodu czy z zachodu?

 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (125)

Inne tematy w dziale Polityka