Premier powinien się tylko cieszyć, że lepperowcy przeszli do kontrofensywy. Ja też się cieszę. Wariant, w którym SO zostaje w rządzie okazał się dla Leppera nie tyle niewykonalny, co zbyt ryzykowny. Lepper po prostu nie wie, jak mocne na niego są kwity po stronie PiS-u (vide ostatnie afery), ale też ma świadomość, że J. Kaczyński tym razem nie blefuje. Jeśli LPR pójdzie za SO, co jest raczej pewne, to PiS odzyska w ten sposób twarz i będzie mógł zacząć konstruować swoją kampanię wyborczą już bez "kompromisowych" odniesień do dotychczasowych "koalicjantów". Tak to jednak się nie skończy - wariant, w którym LiS przechodzi do opozycji będzie kolejną frontalną wojną typu "wszyscy przeciw kaczorom". Już pierwsze jaskółki dolatują od - nomen omen - P. Tymochowicza, który, wzorem najlepszych specjalistów od dezinformacji, mówi o psychopatii u Kaczyńskiego.
Ma to być "niewygodna prawda", którą powinien ujawnić Lepper (http://www.tvn24.pl/-1,1516948,wiadomosc.html). Co tu jednak jest do ujawaniania, skoro Tymochowicz odsłania nie tyle rąbek, co całą tajemnicę? Psychopata Kaczyński, jakżeby nie? Może schizofrenik bezobjawowy? Tego typu diagnozy świadczą, że i Tymochowicz niezłe szkolenie przeszedł, nie tylko Lepper. Na stronie TVN24.pl czytamy m.in.:
- Lepper powinien ujawnić całą swoją wiedzę o funkcjonowaniu rządu, premiera i koalicji - mówi specjalista od marketingu politycznego. Jego zdaniem były wicepremier i tak nie ma nic do stracenia i dlatego najlepszym posunięciem byłoby wyłożenie wszystkich kart na stół.
- Oczekuję, że Lepper nie ucieknie się do żadnych zabiegów socjotechnicznych i po prostu powie prawdę. - mówił w TVN24 Tymochowicz. - Poczekajmy z pogrzebaniem Andrzeja Leppera - podsumowywał.
Zdaniem Piotra Tymochowicza innego wyjścia nie ma w konfrontacji z "psychopatycznym agresorem", jak określił premiera. - To jest czysta psychopatia, to co widzimy w polityce, jeśli się ludzi "rozstrzeliwuje" - tłumaczył Tymochowicz.
Czystki (w MSZ, jak dowiadywaliśmy się niedawno), teraz rozstrzeliwania, jeden z blogerów niedawno (you know, I know) straszył powstaniem nowego "obozu koncentracyjnego" a la Bereza Kartuska itd. Stalinizm z faszyzmem naraz, drodzy Państwo. Strach wyjrzeć z domu. Strach też się odezwać pewnie, bo wszędzie podsłuchy. Dobrze, że jeszcze za publikowanie tego typu bredni nie wpadają do mieszkań czy do telewizyjnego studia antyterroryści i nie skuwają "dysydentów" takich jak Tymochowicz. Ale, kto wie? Kto wie, czy Tymochowicz jutra dożyje, prawda, skoro ujawnia takie bezcenne informacje? Top secret. Nawet ochroniarze nie pomogą Tymochowiczowi, gdy pojawi się specgrupa od premiera-psychopaty.
Sądzę jednocześnie, że takich rewelacji za chwilę będzie więcej. Lepperowcy nie mają już nic do stracenia - za chwilę nie wiadomo, ilu z nich trafi za kratki. Jedyną racjonalną metodą obrony jest więc teraz atak. Co z obiecywanym przez "byłych oficerów WSI" materiałem nt. PC? TVN24 też przedstawiało to parę tygodni temu jako rewelację, ale słuch po niej zanikł. Ogłoszenie PKW niby był przez chwilę jakąś "rewelacją", lecz zbyt wiele piany się z tego nabić nie udało. Teraz potrzeba mięsa, a nie takich trocin. Psychopatia premier- no, to może być coś. "Intryga CBA" - zwrot odmieniany przez wszystkie przypadki to już za mało. Ale mniejsza z tym.
Jedna rzecz będzie interesująca. Mianowicie sojusz LiD-u z LiS-em. Ten brzydzący się lepperowcami i "kolegami Giertycha" konglomerat rozmaitych oświeconych lewicowców połknie teraz żabę w postaci LiS-a i razem z "wyrzuconymi z rządu" popaprańcami będzie grzmiał o upadku demokracji oraz pogłębiającym się kryzysie państwa, choć do niedawna o tym upadku demokracji i owym kryzysie świadczyła obecność w rządzie ludzi z SO i LPR-u. Taki jednak sojusz ponad podziałami powinien podziałać orzeźwiająco na scenę polityczną, bo PO będzie musiało się opowiedzieć po którejś ze stron. Jeśli stanie po stronie postkomunistów i LiS-owców straci resztki przyzwoitości i może osłabić swoją pozycję startową w wyborach. Jeśli stanie niekoniecznie po stronie PiS-u, ale nie przeciw PiS-owi, to kooperacja LiD-LiS zacznie atakować także PO za "zdradę demokracji" lub za "niedojrzałość polityczną" czy "koniunkturalizm" itp. W ten sposób jednak może topór wojenny między PiS-em i PO zostać nieoczekiwanie zakopany, a po wyborach może się po raz pierwszy od 1989 r. ukształtować parlament z dwoma ugrupowaniami, które nie są postkomunistyczne. Czy moglibyśmy chcieć czegoś więcej w tej sytuacji?
Życzę więc, by LPR jutro jak najszybciej dołączył do SO i LiD-u, czyli do szerokiego, ludowego frontu "zdrowych na umyśle". Zrobi się ciekawie. Zdrowi zaczną zwalczać psychopatów :)


Komentarze
Pokaż komentarze (129)