O tym, że J. Kaczyński działa z zaskoczenia, a gdybanie mediów ma się nijak do tego, co naprawdę się w polityce dzieje, mówiłem nieraz. Dzisiejsza zupełnie zaskakująca dla wszystkich dymisja J. Kaczmarka ponownie świadczy o tej metodzie działania.
Czy ta dymisja zostanie zinterpretowana jako walka z nieprawidłowościami we własnych szeregach przez PiS? Nie podejrzewam. Wielu domagało się równej (jak w przypadku afer zw. z SLD czy SO) stanowczości w rozliczaniu ludzi PiS-u, ale dziś pewnie Kaczmarek stanie się politykiem uciemiężonym, takim jakim przez chwilę był L. Dorn czy R. Sikorski. Jeśli prawdą okazałoby się, że za przeciekiem w/s akcji CBA stoi Kaczmarek, to znaczy, że stawka musiała być naprawdę niezwykle wysoka. Co mogło skłonić Kaczmarka do przekazania tajnej informacji komuś podejrzanemu? Nie podejrzewam go o antypatie polityczne wobec premiera Kaczyńskiego czy ministra Ziobry, czy nawet ministra Kamińskiego. Czy chodziło więc o jakieś bajońskie pieniądze? Bo o co innego?
Sprawa zaskakująca i bulwersująca. Tak czy tak jednak ta decyzja premiera będzie interpretowana przeciwko niemu.
BTW, czy już po dzisiejszej konferencji prasowej wiadomo, że będą wybory? Czy jeszcze za mało danych?
PS. Premier z Łowicza, W. Olejniczak wprawdzie spodziewał się dymisji całego rządu (wywiad na gorąco dla TVP 3), ale może ucieszy go choć ta drobna zmiana. Olejniczak jednakże przypomina, że jak ktoś podpala las, a potem biegnie go gasić, to tylko przez chwilę uchodzi za bohatera :) Strażacy z SLD już grzeją motory w swoich czerwonych wozach.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)