Free Your Mind Free Your Mind
80
BLOG

Co wiemy, a czego nie wiemy?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 78

"Krzysztof Filipek potwierdził w prokuraturze, że wiedział o tym, iż Zbigniew Ziobro ostrzegł Andrzeja Leppera o akcji specsłużb", czytamy na stronie "Dziennika". "Filipek nie potwierdza słów Andrzeja Leppera?", czytamy na stronie TVN24.

Nie wiemy już, co potwierdza Filipek, a czego nie potwierdza, nie wiemy też, co powiedział, a czego nie powiedział, nie wiemy też, co usłyszał od Leppera, a czego nie usłyszał, i nie wiemy, co gorsza, co sobie przypomina, a czego sobie nie przypomina. Wiemy natomiast, że Zorro vel Z. Ziobro swoje konferencje prasowe poświęca wyłącznie kwestii własnej uczciwości (z taką tezą wystąpiła dziś w Trójce J. Pitera z PO http://www.polskieradio.pl/trojka/salon/?id=13308), wiemy też, że J. Kaczmarek ma być premierem (nie wiemy, czy przed dr. W. Olejniczakiem, czy PO, ale to detal), bo nie tylko był w ZSMP i PZPR, lecz przeszedł szkolenie w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych (http://www.polskieradio.pl/iar/news/artykul3000394.html), co stanowi znakomitą rekomendację dla tego polityka według LiS-a. Wiemy już, że polskie państwo jest słabe, bo tak twierdzi P. Lisicki (http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070814/druga_strona_a_1.html) i wiemy, że kanalie muszą ponieść odpowiedzialność (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007081402), ale nie wiemy, czy mówiąc to L. Miller miał na myśli także siebie i swoich kolegów z PZPR. Wiemy już, że ekspertyzę piekielnych nagrań Zorra powinna zrobić jakaś instytucja z zagranicy (albo jak pisze "Trybuna": "zza granicy"), ponieważ Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie może być dyspozycyjny wobec siepacza z ministerstwa sprawiedliwości (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007081422), to zaś wiemy od prof. Z. Ćwiąkalskiego z UJ, "specjalisty prawa karnego", jak wiemy z "Trybuny". Wiemy już, że Kaczmarek "człowiek zniszczony" się boi (http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=19678), ale wiemy też, że nie boi się aż tak bardzo, bo zgodził się kandydować na premiera. Chyba że chodzi o stanowisko pierwszego premiera IV RP na obczyźnie. Wiemy jednak, że IV RP nigdy nie było, co potwierdził Unabomber albo już "wczoraj upadła", jak z satysfakcją konstatuje A. Szejnfeld z PO (http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,63306,,,,4387944.html), wiemy też, że premier J. Kaczyński nie jest prawdomówny, bo ma niski wzrost (http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=56638). 

Co wiemy na pewno? Wiemy, że Miller przeszacował Zorra: "Zbigniew Ziobro ma uraz po znanych słowach: "Pan jest zerem, panie pośle", dzisiaj oczywiście bym tego nie powiedział, bo komplementowałem pana Ziobro" (http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,4388099.html). Wiemy, że, jak informuje nas nieomylny od dziesiątek lat D. Passent:

"...oglądamy widowisko, na które brak słów. “Szambo”, “gnojowisko”, “wstyd i hańba” – wszystko to byłyby określenia adekwatne, gdyby rzecz rozgrywała się w jednej gminie, jednej firmie, jednej rodzinie (mam na myśli rodzinę prawdziwą, a nie sycylijską).

Tymczasem to, co oglądamy, to żenujący magiel, mordobicie w gronie wczorajszych koalicjantów, premierów, ministrów - ludzi, którzy nami rządzili, bądź rządzą. Spełniły się z  nawiązką najgorsze oczekiwania. Ludzie u władzy nie mają do siebie najmniejszego zaufania, nagrywają swoje rozmowy, intrygują przeciwko sobie, kłamią, wzajemnie podpuszczają, premier rozmawia z wicepremierem po to, żeby go przyłapać, minister nagrywa rozmowy dla własnego bezpieczeństwa, prokurator krajowy, wczorajszy minister Spraw Wewnętrznych, opowiada o naciskach premiera na prokuraturę, minister Sprawiedliwości (skompromitowany już wcześniej nieudolnymi zabiegami o ekstradycję Mazura), zaklina się, że jest człowiekiem uczciwym, miejsce osławionego układu postkomunistycznego zajmuje układ Lepper-Kaczmarek, człowiek nie jest już w stanie się połapać, czy Kaczmarek trzymał z Wassermannem przeciwko Ziobrze, czy  to Ziobro trzymał sztamę z Kaczmarkiem przeciwko Wassermannowi. Wicepremierzy, ministrowie, wiceministrowie, szefowie policji lecą jak ulęgałki, a to dopiero początek lawiny. Kaczmarek, ten który wie, ale nie powie,  o kontach w Szwajcarii, teraz mówi, że “ma wiedzę” o nadużyciach w PZU, o których prezes Netzel nie ma pojęcia, premier straszy, że są nagrania, po których innym buty spadną. Cytuję z pamięci, bo nie nadążam za tymi figurami retorycznymi."

I zaraz dodaje:

"Obecne wydarzenia stanowią prawdziwą katastrofę, jaką sprowadziły na nasz kraj rządy Jarosława Kaczyńskiego i jego paczki. Wiele osób, począwszy od Lecha Wałęsy, a skończywszy na tygodniku “Polityka”,  ostrzegało przed głosowaniem na PiS i jego przywódców, ale chyba nikt nie oczekiwał, że te ostrzeżenia sprawdzą się tak prędko i tak dotkliwie dla naszego kraju. Przez ostatnich kilka dni obserwowałem wydarzenia w Polsce przez pryzmat mediów zagranicznych, przede wszystkim niemieckich. Nie miałem wrażenia, żeby odczuwały one “Schadenfreude” z powodu tego, co dzieje się w naszym kraju, ale już sama relacja podsuwa określenia w rodzaju “chaos”, “operetka”, “kabaret”, i nie idzie to na konto Ziobry, czy Leppera, bo mało jest cudzoziemców, którzy rozróżniają polskich polityków - to wszystko idzie na nasze wspólne, polskie konto. Kiedy Ziobro mówi, że Kaczmarek wszystko “wyssał z brudnego palca”, to  przypomina mi to “brudny palec propagandy imperialistycznej”, kiedy Ziobro mówi, że śmiał się z dowcipów o Wassermannie, które opowiadał Kaczmarek, to byłby to kabaret, gdyby nie chodziło o ludzi na najwyższych szczeblach władzy w naszym państwie. Strach pomyśleć, co dziś piszą do swoich central dyplomaci i korespondenci z całego świata akredytowani w naszym kraju. Naprawa wizerunku Polski (tego wizerunku, który był przedmiotem spec-troski rządu, zwłaszcza min. Fotygi i jej przełożonych) będzie trwała latami."

(http://passent.blog.polityka.pl/?p=321

Gdyby tak Passent zgodził się kandydować na premiera, oczywiście po Olejniczaku i Kaczmarku, to może by media niemieckie odetchnęły i nie odczuwały Schadenfreude, a tak? Nie wyobrażam sobie wyjścia z tego geopolitycznego impasu.

Wiemy też na pewno, że KO SB Azrael ma świadomość, że:

elektorat PiS-u jest bardzo odporny na działania socjologiczne, na propagandę, na oddziaływanie medialne. Jest bardziej stabilny, betonowy, niż był elektorat postkomunistów z początku lat ‘90. Jest mentalnie zbliżony to tamtego elektoratu, ale przez to, co się działo w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy – jest bardziej zaimpregnowany na działania socjotechniczne -

(http://azrael.salon24.pl/27627,index.html

co zapewne może utrudnić agitację jemu i jego (nie tylko salonowym) kolegom z Czerwonej Gwardii. I wiemy też na pewno, że dowody Zorra według ekspertów biegających po sejmie są nic nie warte (http://osiecki.salon24.pl/27538,index.html).

I co teraz z nami będzie? Może eksperci nam zdradzą.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (78)

Inne tematy w dziale Polityka