R. Giertych we Włoszech u J. Kaczmarka - spotkanie na szczycie? Historia niezwykle intrygująca, zważywszy na to, że wydawało się już, że wszystko co najgorsze na temat kaczystów zostało powiedziane (a Giertych dorzucił swoje trzy grosze). Wczoraj jednak eks-minister edukacji przestrzegał przed cenzorskimi zabiegami PiS-u w mediach publicznych, może więc chodzi o jakieś rewelacyjne materiały do spotów wyborczych LiS-a?
"Dziennik" przyznaje, że Giertych pewnie udał się po jakieś komprmateriały, aczkolwiek ów zgoła niewakacyjny pośpiech szefa LPR-u tłumaczy także obawą o losy Kaczmarka, któremu - o czym wróble ćwierkają - grozi zatrzymanie przez CBŚ, gdy tylko postawi stopę na ojczystej ziemi. Przede wszystkim jednak pojechał
"...Z dwóch powodów. Po pierwsze, chodzi o polityczne przygotowanie wniosku o konstruktywne wotum nieufności. Po drugie, chciałem dowiedzieć się wcześniej od niego, o co chodzi, co takiego wie, że Kaczyński tak go zwalczają" - relacjonował Giertych. Jak zaznaczył: "na wszelki wypadek". I jak dodał, to, co usłyszał, jest "wstrząsające".
"Myślę, że sam minister wkrótce powie o tym publicznie" - zapowiada Giertych. Z innych źródeł wiemy, że Janusz Kaczmarek na sobotę lub niedzielę planuje kolejną konferencję prasową."
(http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=57025)
Innymi słowy, czekają nas kolejne wstrząsy tektoniczne w polityce. Ciekawe jednak, że wiarygodność Kaczmarka niezwykle zaczął sobie cenić Giertych, Lepper, Wierzejski (i paru innych), zaś zupełnie odmienne zdanie wyraziła niedawno M. Olejnik:
"Nie mieściło mi się w głowie, że Janusz Kaczmarek mógłby uprzedzić Andrzeja Leppera o wymierzonej w niego akcji CBA. Wydawało mi się, że spełnia się on w zawodzie prokuratora. Jestem więc tym bardziej zszokowana doniesieniami, że teraz Janusz Kaczmarek zgodził się kandydować na premiera z poręczenia Samoobrony i LPR. I że chce przyjąć funkcję premiera z rąk Leppera i jego partii, w której co druga osoba ociera się o kryminał.
Janusz Kaczmarek znany był dotąd raczej z często podkreślanej przyjaźni z Lechem Kaczyńskim. Skąd więc ta nagła sympatia do LPR i Samoobrony? Jeśli przemawia przez niego złość - za przeszukane mieszkanie, za awanturę z Ziobrą - to jest to zachowanie nawet nie małego chłopczyka, ale małej dziewczynki... Zresztą nawet wściekłość nie może usprawiedliwiać takiej wolty. Tym trudniej jest mi cokolwiek z tego zrozumieć, że patrzę na to z zagranicznych wakacji. Ale jak się dowiaduję, również pan Kaczmarek całą sprawę rozgrywa, przebywając we Włoszech na urlopie, może więc należy się spodziewać kolejnego rządu na uchodźstwie?"
(http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=56736)
Wakacje powoli dobiegają końca, więc z urlopu wróci wnet nie tylko Kaczmarek, ale i Olejnik. Ciekaw więc jestem, jaka teraz czekać nas będzie wersja wydarzeń.
PS. A może Giertych się pospieszył, aby zdążyć z "premierem na obczyźnie" przed poniedziałkowym wydaniem "Wprost", gdzie ma być opisany związek Kaczmarka z L. Millerem (zwł. z okresu jego pracy w prokuraturze apelacyjnej w Gdańsku)? Tylko, czy chłopaki zdążą?


Komentarze
Pokaż komentarze (57)