W polskiej polityce nie ma już jedynego elektryka, który, jak pamiętamy, został prezydentem. Elektryków jest wielu. Jest elektryk A. Lepper:
"Szef Samoobrony Andrzej Lepper powiedział w niedzielę, że informacje, które w najbliższym czasie przedstawi na temat PiS i premiera Jarosława Kaczyńskiego będą "porażające". - Wiadomości będą porażające, wiadomości na temat PiS, działań CBA, na temat premiera będą w najbliższym czasie porażające - powtarzał Lepper na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Krajowej swojej partii.
Jak dodał, w najbliższym czasie, po zakończeniu jego leczenia, będzie można usłyszeć informacje, "poparte dowodami i faktami"."
o czym dowiedzieliśmy się na początku sierpnia (05-08). Dwa dni później napięcie było jeszcze wyższe, bo mogliśmy przeczytać:
"Samoobrona chce ujawnić listę niewygodnych dla premiera polityków, których chciał on wyeliminować z życia publicznego. Na owej liście znajduje się kilkanaście nazwisk polityków PO, LPR oraz Samoobrony i kilku dziennikarzy. Z relacji jednego z polityków Samoobrony wynika, że "taśmy Leppera", które kompromitują premiera, w większości nie są nagraniami, a jedynie ustnymi relacjami - podaje portal TVN 24. Ujawnienie wspomnianych materiałów zapowiedział Andrzej Lepper. Szef Samoobrony chce na podstawie taśm pokazać metody walki premiera z przeciwnikami politycznymi. Na liście, jak podają źródła zbliżone do Samoobrony, znajdują się nazwiska polityków PO, LPR, Samoobrony i "niewygodnych" dziennikarzy. Ich eliminacja z życia publicznego miała nastąpić przy pomocy prokuratury i służb specjalnych. "Taśmy Leppera", które zdaniem Samoobrony kompromitują Jarosława Kaczyńskiego nie zawierają jedynie nagranych rozmów z udziałem premiera, ale również ustne relacje osób, które rzekomo posiadają informacje o działaniach Jarosława Kaczyńskiego wobec politycznych przeciwników. Według portalu, materiały są w dalszym ciągu weryfikowane przez Samoobronę, a dostęp do taśm ma jedynie Andrzej Lepper i jego najbliżsi współpracownicy. "Taśmy Leppera" mają zostać ujawnione w przyszłym tygodniu, tuż po wyjściu szefa Samoobrony ze szpitala."(http://wiadomosci.polska.pl/polityka/article,,id,288363,from,rss.htm)
Ale oprócz elektryka Leppera, ujawnił się wtedy elektryk Giertych:
"Giertych: "Taśmy Leppera" mogłyby wywołać trzęsienie ziemi
ISTNIENIE NAGRAŃ POTWIERDZA NA RAZIE TYLKO SAMOOBRONA Wicepremier Roman Giertych nie potwierdza, że taśmy, o których mówią członkowie Samoobrony rzeczywiście istnieją. Dopytywany przyznaje jednak, że jeśli istnieją, to mogłyby wywołać trzęsienie ziemi. Jakie bulwersujące treści mogłyby zawierać istniejące rzekomo taśmy wicepremier nie chciał zdradzić. - Były różne ciekawe opowieści - przyznaje Giertych - ale na pewno nie będę o nich mówił - zastrzega i tłumaczy: - Ja nie nagrywam rozmów, ani nie opowiadam o tych rozmowach jeśli nie mają charakteru publicznego."(http://www.tvn24.pl/12691,8142,1517149,raport_wiadomosc.html) Zauważmy, że Giertych ma zdolności nie tylko porażania i wywoływania trzęsień ziemi, ale i powodowania "spadanie butów" i to "wielu": "Giertych: Premier twierdzi, że ma "taśmy" na wielu politykówPodczas spotkania z premierem Kaczyńskim usłyszałem, że ma "szerokie materiały", taśmy na wielu polityków, w tym PO, a jak je ujawni w kampanii wyborczej, to "wielu buty pospadają" - ujawnia w rozmowie z tvn24.pl Roman Giertych. Rozmowa obu polityków toczyła się w kontekście działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego, walki z korupcją i przestępczością w ogóle. - To była bardzo ostra wymiana zdań - mówi Giertych w rozmowie z portalem tvn24.pl. Słowa szefa rządu dotyczące "taśm" na wielu polityków komentuje: - To było dla mnie bulwersujące, że premier chce się w czasie kampanii posłużyć materiałami zgromadzonymi przez służby."(http://www.tvn24.pl/12690,1517725,wiadomosc.html)
To także miały być porażające taśmy. Obecnie do grona elektryków dołączył J. Kaczmarek:"Giertych: Kaczmarek przedstawił mi porażające informacje o planach premieraByły minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek przedstawił mi porażające informacje o różnego rodzaju planach premiera, które są przygotowywane - powiedział szef LPR Roman Giertych."(http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=16172) No, widać już, że nie chodzi tylko o jakieś głupie porażające taśmy. Mało elektryków, prawda? Mało. Pojawił się więc jeszcze Z. Chlebowski:"- Jeśli to, co mówi Kaczmarek, jest prawdą, to może być ona porażająca - stwierdził na antenie TVN24 poseł PO Zbigniew Chlebowski. W jego ocenie może to być "największy skandal po 1989 roku"."(http://www.tvn24.pl/-1,1518467,wiadomosc.html)Kiedyś była elektryfikacja i władza rad. Dziś mamy już tylko elektryfikację :P


Komentarze
Pokaż komentarze (55)