Free Your Mind Free Your Mind
155
BLOG

Premier Kononowicz

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 97

Wydawało się, że świat się skończy o godz. 14.00, do tego stopnia media podgrzewały atmosferę, a W. Wierzejski z R. Giertychem chyba piszczeli już zniecierpliwości i ekscytacji, jak nastolatki na koncertach "The Beatles". Wydawało się, że już nic nie jest w stanie nas rozśmieszyć, po pokazywaniu rycin z układem krwionośnym przez Unabombera-Leppera. Wydawało się, że jak J. Kaczmarek wróci, to Kaczory będą zwiewać przez Syberię na Alaskę, a stamtąd za koło podbiegunowe. A ja myślę, że skoro Kaczmarek wziął sobie za doradcę "w chwili próby" - elektryka-Giertycha, to dokonał najgorszego wyboru z możliwych. Gdyby miał jako takie rozeznanie w polityce, to wiedziałby, że od przegranych polityków nie przyjmuje się nie tylko żadnych dobrych rad, ale już na pewno "propozycji nie do odrzucenia". Już sam fakt przyjęcia takiej propozycji dyskwalifikuje Kaczmarka na starcie.

Gdyby jednak tego było mało, Kaczmarek swoimi wypowiedziami wyrządził sobie więcej szkody niż pożytku. Czy tak źle było na urlopie we Włoszech? Czy nie można było posiedzieć jeszcze chwilę i zatrudnić choćby P. Tymochowicza do politycznego marketingu? Do cholery, KTO kazał tak się spieszyć? L. Miller wywołał Kaczmarka  i postawił na baczność? KTÓRY numer telefonu okazał się tym, który należało odebrać i który zmieniał stan rzeczy? Nieważne.

Co jest ważne. Ważne jest chociażby to, że Kaczmarek przyznał, że to Giertych "pokazał, jakie są możliwości i metody służb specjalnych", a "to spowodowało, że zgodziłem się kandydować" na premiera rządu "pewnej zgody narodowej". Proszę się nie śmiać, bo i dziennikarze jakoś specjalnie się nie śmiali i pytania też jakoś mało konkretne (może kierowani współczuciem) zadawali. Kaczmarek dzielnie odpierał ataki. Argument, że on się przyczynił do zwolnienia L. Kaczyńskiego za czasów J. Buzka odparł następującym kontrargumentem: "NIE" napisało, że działalność Kaczmarka spowodowała, że PiS odniósł sukces.

Rozumiem, że "urlop trudny", ale czy nie było czasu na wymyślenie lepszych kontrargumentów? Czy Giertych "jedyna osoba z realnego świata polityki, która powiedziała, że mnie zniszczą, jeżeli będę sam", nie miał niczego innego pod ręką? Bo hasło o tym, że Kaczmarek nie będzie "drugą Barbarą Blidą" mogło najwyżej złamać serce zagorzałym zwolennikom SLD i LiS-u. "Dlaczego mówicie ściszonym głosem, dlaczego zmieniacie telefony komórkowe", pytał premier Kononowicz, a głos mu drżał, jakby doprowadzono go do ostateczności na tej konferencji prasowej. Nie umiał odpowiedzieć na żadne pytanie. Nie pamiętał, o co go pytano. Nie wiedział też, dlaczego go zdymisjonowano. Odpowiadał na pytania, których mu nie zadawano i wreszcie sypał bon motami, których zacytowania nie mogę sobie odmówić: 

"jest zadowolenie, gdy pojawia się materiał dowodowy na takiego kolegę z szeregów"

"wiem, jakie elementy grożą"

"nie zbieram haków, by mieć na podorędziu akta"

"mogę zakładać różną sytuację i taką, w której pewne rzeczy znikają"

"podbijać wiedzę, by nabrała charakteru kolorystyki w tym zakresie"

"mogłem wyjechać jako (...) osoba, która miała pełność zaufania, a wracam jako osoba, która jest najgorsza"

"dwunastoletniego syna odarto i z młodości i dzieciństwa"

"miną nawet lata, ale ja swoje wykażę"

"mieliśmy różne sytuacje, również emocjonalne (...) i takie, które nastawały twarzą w twarz"

"już doświadczyłem prawie wszystkiego"

"doświadczam poniewierania w sensie rodziny"

"w związku z powyższym jestem otwarty [na aresztowanie - przyp. F.Y.M.]"

"chcę się  trzymać ściśle swoich słów"

"czytając artykuły medialne"

"siada mi głos"

"nie znam numerów, które do mnie dzwonią"...

Więcej nie trzeba. Nie wiem, czy Panstwu też, ale akcent przypominał mi Kononowicza (bez urazy). Jeśli zaś tak ma wyglądać jeden z czołowych ludzi "układu", to chyba przesadziliśmy z oceną zagrożenia. Naprawdę. Nie dziwię się więc, że nikt nie zatrzymał Kaczmarka po powrocie (może i na to liczył szalony Giertych?), tylko pozwolono mu mówić. Był to występ, który - nie tylko pod wzgłędem wschodniego zaśpiewu - zdeklasował Tymińskiego, Leppera, Wierzejskiego i Giertycha. "Koniec świata", w stylu postpeerelowskim. Spodziewałem się, że zza pleców wyskoczy jakiś Miller, Czempliński, Dukaczewski, Winiecki, nie wiem już kto. Czemu dali Kaczmarkowi tak długo mówić? Nie wiedzieli, że to przybierze taki obrót? A może już nikogo innego nie mają "na podorędziu"?

Ale już Giertych się zbiera do konferencji, może on coś ultra-mega-porażającego nareszcie ujawni? Chyba że jedynie przedstawi nam egzegezę wystąpienia premiera z Włoch, Kononowicza?

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (97)

Inne tematy w dziale Polityka