Free Your Mind Free Your Mind
82
BLOG

Teraz Wałęsa

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 75

Aktywacja "układu", która się rozpoczęła w chwili akcji CBA - przez "układ" powstrzymanej właśnie - polegała na stopniowym uruchamianiu rezerw. Gdy dociśnięto do muru A. Leppera zaktywizowany został J. Kaczmarek, gdy i tego zaczęto dociskać, wyszedł z cienia L. Miller, a za nim włączyło się do akcji całe SLD. Czekałem, kiedy po kolejnym dociśnięciu wkroczy do akcji L. Wałęsa i od wczoraj już jest. 

Nie mam na myśli tych "przecieków", które produkują ludzie "układu", do których - jeśli nawet nie należał, to na ochotnika dołączył R. Giertych, któremu w jego histerycznej i chorej zarazem umysłowości roi się, że "układ" go sowicie wynagrodzi za może późne, ale jak szczere nawrócenie. "Przecieków", które "dowodzą", że Z. Ziobro i jego "ludzie ze STASI" (patent P. Grasia, który ściga się w pure nonsensie mówionym z Giertychem) inwigilowali wszystkich od syna Millera po syna Wałęsy i tak nie uważam za kompletne, bo brakuje córek W. Jaruzelskiego, D. Passenta, D. Tuska czy A. Kwaśniewskiego (ale to chyba na dzisiejszym posiedzeniu J. Kaczmarek zdąży dopowiedzieć; ba, co z inwigilacją duchowieństwa - czy i tego polska STASI nie robi?).

Mam na myśli zjednoczenie sił w obronie "dziedzictwa okrągłego stołu", których manifestację intelektualnej siły mieliśmy swego czasu w auli UW. Już parę razy pisałem, że lewakom wszystko się kojarzy z komunizmem i jego instytucjami, toteż nie dziwi mnie, że jakiś Passent czy Gadzinowski porównuje rządy Kaczyńskich i dzisiejsze służby specjalne do tych instytucji komunistycznej policji politycznej, które oni sami pamiętają z racji nie tylko sympatii, ale i rutynowej dla nich służby - więc mnie to nie dziwi, ale być może też nie powinno mnie dziwić, że podobne skojarzenia mają i niektórzy ludzie z PO. Mniejsza z tym.

Wałęsa nareszcie daje głos w dyskusji (a właściwie w marszu na instytucje), pisząc w swoim felietonie:

"Zasady obowiązują ...a honor każe odejść. Tak by się wydawało. Obecnej ekipy rządzącej nie stać na to. Bezwzględnie wykorzystuje swoje „odzyskane” pozycje władzy, aby odwlec jej utratę. Premier na dobre schował głowę w piasek, nic już nawet nie mówi, tylko spoziera mętnie z plakatu z pustym hasłem, a marszałek-hamulcowy blokuje opinii publicznej dostęp do prawdy."  

Czyli jakby wywołuje premiera, żeby nareszcie się pokazał. I nieco dalej twierdzi:

"W ostatnich wyborach nawet PiS udawał partię religijną i chrześcijańską, a jak dzisiaj mówi Giertych, to partia poligamistów – jedni mają kolejne żony, a inni to starzy kawalerowie. Na niektórych wyborców zadziałają dodatkowo niezdrowe - podsycane przez Jarosława Kaczyńskiego - fobie antyniemieckie. Trud pokoleń w układaniu – niełatwym, a nawet niewdzięcznym – stosunków z zachodnimi sąsiadami obracany jest w niwecz, rzucany na pożarcie w niskich rozgrywkach partyjnych. Jarosław Kaczyński znów wytacza takie działa, mimo że jego brat kiedyś przepraszał za „dziadka z Wehrmachtu”." 

Zaleca więc PO, by się nie bała PiS-u i by uwierzyła, że PiS można pokonać, a na koniec prognozuje:

"Najbliższe tygodnie to poważny egzamin z demokracji i patriotyzmu dla polityków – tych zdroworozsądkowych. Na tych skompromitowanych, a ciągle rządzących nie ma już co liczyć. Ich zasady nie zobowiązują. O honorze nie wspomnę."  

(http://wiadomosci.wp.pl/kat,64754,tytul,Lech-Walesa-zasady-zobowiazuja-,wid,9133244,felieton.html

Wprawdzie Wałęsa szydzi jednocześnie z konwersji LPR-u i SO, czyli z LiS-a, który stał się czołową partią opozycyjną, ale kto dzisiaj o LiS-ie pamięta, gdy wszyscy chcą z tego "statku szaleńców" zrzucić Kaczyńskich, po to, by zabawa w przebudowę państwa rozpoczęta w 1989 r. mogła bez zakłóceń trwać dalej. By dalej mogła się bogacić głównie czerwona nomenklatura i najwyżej, by w tym procesie "reform gospodarczych" dopuścić do wyjadania konfitur "naszych ludzi", "naszych udziałowców". To jest główny cel "układu" - pozbyć się tych, którzy śmiertelnie "układowi" zagrozili - tych, którzy nie tylko nie chcą brać udziału w zabawie, ale i ją starają się ostatecznie przerwać. A czemuż to ludzie poczciwi, którzy dopuścili wyselekcjonowaną część "Solidarności" do współrządzenia mieliby się przestać bawić? Z jakiej racji? Co to - pełne sklepy nie wystarczają? Telewizja satelitarna to mało? A możliwość zarabiania za granicą? Czegóż jeszcze ktokolwiek ma czelność się domagać?

Jednakże ten powyższy felieton Wałęsy powstawał najpewniej jeszcze przed przesłuchaniem Kaczmarka i przed "przeciekami". Jest zbyt mało radykalny. Wałęsa powinien uderzyć w ton "obrony rodziny", jak Miller. Wnet to, podejrzewam, nastąpi. Nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak słuszna obrona skrzywdzonej rodziny i to w dodatku przez polską STASI. 

Obłęd, jaki osiągnęliśmy w dziedzinie dezinformacji nie ma chyba precedensu nawet w najgorszych czasach sowietyzmu. Jeśli do tego obłędnego tańca włączy się PO, to niech przepadnie razem z tymi, którzy chcą w bachanaliach czerwonych trwać bez końca, a polskie państwo mają tam, gdzie wskazał J. Oleksy podczas słynnej rozmowy z A. Gudzowatym. Najbardziej jednak paranoiczne jest to, że tzw. inwigilacja prawicy, czyli coś, co od początku "przemian ustrojowych" stosowali postkomuniści różnych maści, zostało w tym obecnym szumie medialnym przekształcone na załgane kompletnie hasło "to prawica inwigilowała". A nawet, jak napisał jeden z lewaków na blogu w salonie: "skrajna prawica". Właśnie, cóż bowiem może być potworniejszego od "skrajnej prawicy"? Na pewno nie Stalin, którego ideowe dzieci zbudowały peerel, Stalin, który z Hitlerem zawarł pakt 23 sierpnia 1939 r. dotyczący tego, jak mają wyglądać losy naszego kraju. Zresztą, któż to jest Stalin - Kaczyński to jest dopiero tyran i ludobójca.        

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (75)

Inne tematy w dziale Polityka