Na stronie "GW" zapraszają nas do czuwania: "Marszałek Dorn około 23 zacznie odczytywać posłom na utajnionych obradach stenogram ze spotkania Janusza Kaczmarka ze speckomisją. Przeciwko utajnieniu obrad był tylko jeden poseł. Odczytanie całego dokumentu może potrwać do trzeciej nad ranem w sobotę. Zapraszamy na relację na żywo."
(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4430021.html)
Oczywiście, nie śmiem wątpić, że obrady są tajne, ale może nie dla jakiejś czujnej duszy z "GW" albo zaprzyjaźnionego parlamentarzysty zatroskanego szczerze o losy kraju? Aż warto się przypatrzeć. Przed chwilą poseł Karski dla TVP 3 mówił o "dziurawym durszlaku", jaki stanowiła komisja ds. służb specjalnych i nie miał wątpliwości, że spośród tylu posłów na sali plenarnej na pewno znajdą się tacy, co natychmiast sypną rewelacjami ze stenogramu. Mówił to jednak ze śmiechem, a rozpogodzony dziś premier Kaczyński dodatkowo jakby potwierdzał, że chyba szykuje się nam niezła zabawa.
Dziennikarka zadała pytanie posłowi PO: "czy pan też uważa, że powołanie komisji śledczej, to byłby młyn na igrzyska polityczne?" I od tego pytania ja też zacząłem się śmiać. Młyn na igrzyska polityczne. Zwykły bloger by tego nie wymyślił, do tego trzeba mieć wyobraźnię lingwistyczną dziennikarza :)
No to, mielcie panowie, na stronach "GW" :)


Komentarze
Pokaż komentarze (159)