Oglądając konferencję R. Giertycha odkryłem niezwykłe podobieństwo w "mowie ciała", ognistych spojrzeniach i mimice z... Duce. Gdy posłuchałem go, moje skojarzenia się wzmocniły (jak przy warunkowaniu bodźcowym), bo słyszałem i o bolszewizmie, i o Leninie, i o wielu innych przerażających i porażających sprawach (jak choćby obozy koncentracyjne).
Duce też chciał walczyć ze złem. I walczył, przecież. Walczy też polski Duce:
"Demokratyczne standardy (...) zostały zamienione przez grupę bandytów, gangsterów politycznych w farsę" - powiedział Giertych odnosząc się do zatrzymania m.in. Kaczmarka.
(http://www.wprost.pl/ar/?O=112984)
Czy Romano wie, jak skończył Duce? Ups.
Tak czy tak "GW", która flekowała Duce za jego faszystowskie przekonania i zachowania teraz obrałoa go sobie najwyraźniej za ludowego trybuna, o wiele skuteczniejszego niż Lepper (było nie było, seksafera się kłania, a Duce ma jakiś taki jakobiński purytanizm):
"- Dzisiejszy dzień przejedzie do historii Polski, bo po raz pierwszy użyto służb do wkładania do więzień przeciwników politycznych. Standardy naszego kraju, demokratyczne standardy, zostały zamienione przez grupę bandytów, gangsterów politycznych w farsę. Zamarzyła im się Bereza Kartuska, zamarzyła im się sytuacja sprzed wojny, gdy wsadzano przeciwników politycznych do obozów koncentracyjnych, zamarzyła im się sytuacja zza naszej wschodniej granicy - mówił Giertych (...)
- O godz. 16 przed kancelarią organizujemy protest. Powstanie tam biało-czerwone miasteczko. Zapraszamy wszystkich warszawiaków, aby przeciwstawili się zamienianiu Polski w Białoruś. Metody sowieckie musza zniknąć. Panowie z PiS-u - przestańcie wycierać sobie gębę hasłami Solidarności, nie macie do tego prawa! - mówił Giertych."
(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4445796.html)
Duce wyciąga więc biało-czerwoną flagę i organizuje biało-czerwone miasteczko. Kto w nim się pojawi, jeszcze nie wiemy. Ilu "warszawiaków" przyjdzie, też nie wiemy. Czy przyjdzie D. Passent, J. Żakowski, J. Paradowska czy A. Michnik? Kto przyjdzie, kto nie przyjdzie? Czy lista obcności będzie rozprowadzana?
Najwyraźniej wygląda na to, że Duce chce dokonać "rozpoznania walką", by użyć starej nomenklatury frontowej. Jeśli akcja medialnie i "obywatelsko" nie wypali (przyjadą tylko sympatycy Duce i jego adiutanta Wierzejskiego), to Duce da sobie spokój i uruchomi "inne siły" i "inne ruchy". Ale, jeśli wypali, to Duce poprowadzi "marsz na Warszawę" z Olejniczakiem, Kaliszem, Brochwiczem, Komorowskim, Wałęsą, Mazowieckim, Rokitą i Tuskiem, który wie, że w filmach o mafii "świadków koronnych odstrzeliwuje się przed przesłuchaniem".
Duce, prowadź, najwyższy czas!


Komentarze
Pokaż komentarze (163)