Free Your Mind Free Your Mind
137
BLOG

Czekają nas rządy monopartii

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 184

...tak powinien zacząć swój komentarz co drugi obserwator sceny politycznej, dla którego PiS stanowi zagrożenie demokracji. W związku z wczorajszą, niezwykle cenną sugestią V. Havla, że podczas wyborów w Polsce powinni być międzynarodowi obserwatorzy, to takie ostrzeżenie należy powtarzać dzień w dzień, póki jeszcze katastrofa jest do powstrzymania.

30% poparcia dla PiS w sytuacji, gdy "cały świat się z nas śmieje", a Polska przypomina Białoruś, Irak Husseina czy Rosję Stalina? Teraz wydaje się oczywiste, skąd się wzięly te kasandryczne komentarze tylu publicystów, polityków i znawców, wedle których PiS zbudował już system totalitarny, a jego ponowne rządy (nawet w koalicji z PO) są po prostu nie do pomyślenia. One być może nie tyle miały za zadanie opisywanie rzeczywistości, co wyrażały nieskrywaną obawę, że sondaże prezentują niedoszacowanie poparcia dla PiS-u.

Już Tusk z Rokitą zaczęli się ścigać w wizjach samodzielnego rządzenia Polską przez PO, a "Wprost" opublikowało "badający nastroje", prowizoryczny skład nowego gabinetu, kreatorzy sceny politycznej dwoili się i troili, by "pomóc" pewnym zjawiskom, biorąc to za narzędzie Leppera z jego bombowymi rewelacjami, to znowu K. na "świadka koronnego IV RP" (choć wnet i z korony kandydowania na premiera niewlele zostało), to w końcu - w skrajnej desperacji, dodajmy - Giertycha z jego mocami ciemności i zdolnością do improwizowania w chaosie rzucono na rozżarzone węgle, ale taniec Duce trwał krótko i wcale nie porwał publiczności. Czyżby więc te cholerne "animacje" warszawskich prokurartorów odniosły taki nieodwracalny, katastrofalny skutek i po dwóch latach wracamy do króla Ćwieczka? Już i takie głosy się odezwały, jakby zwycięstwa wyborczego PiS-u nie prognozowały dużo wcześniej przed piątkową konferencją prasową prokuratury - J. Staniszkis czy B. Fedyszak-Radziejowska. Tamte prognozy jednak media kwitowały wzruszeniem ramion, bo trwała walka z polską STASI, zaś politycy słysząc takie ostrzeżenia pukali się wymownie w czoło. Wprawdzie niektórzy tam przebąkiwali, że scena polityczna może się jakoś radykalnie nie zmienić, nie brano jednak na serio możliwości zwycięstwa partii kaczystów, pokładając nadzieje w akcjach destrukcyjnych i nieustannej dezinformacji medialnej. 

Komorowski już pyta, czy PiS potraktuje ten sondaż jako sfałszowany. Podejrzewam, że gdyby go opublikował "Nasz Dziennik", to na pewno sam Komorowski by go tak potraktował. "GW" natomiast o jakąkolwiek, choćby śladową, sympatię dla PiS-u podejrzewać nie sposób, wobec tego na parę dni przed dezcyzją o samorozwiązaniu sejmu publikowanie takiego sondażu można odczytywać jedynie jako zew do "boju ostatniego". Niech ktoś coś  z tym PiS-em zrobi, do cholery! Sami widzicie, co się dzieje!

Można się pocieszać, że wielu respondentów nie wyraziło wciąż zdania, na kogo zagłosuje, ale czy można podejrzewać, że na PO (czy niechby LiD, który jak wejdzie w ogóle do sejmu, to będzie się miał z czego cieszyć)? A jeśli jest gorzej niż w 2005 r., czyli szykuje się wyższe poparcie dla kaczystów? Ale jakże to tak? I wszystko przez "cholerną animację"?

Ponieważ należałem do tych blogerów, którzy także prognozowali zwycięstwo PiS-u jeszcze przed konferencją prokuratorów w sprawie K., to wiem, że tego typu przewidywań nie budowałem na żadnych sondażach, ale na dość banalnej konstatacji, że przeciętni Polacy nie czują się mieszkańcami Białorusi, Iraku czy Rosji, a walkę z korupcją na szczytach władzy traktują jako novum w historii Polski po 1989 r. bardziej przełomowe niż rozwiązanie WSI. Politolodzy zresztą też zwracali na ten fakt uwagę (choćby Migalski), jednakże dla większości komentatorów, publicystów czy dziennikarzy to było zupełnie nie do przyjęcia. Niewykluczone, że dostrzegali jedynie świat kreowany przez TVN24 czy TOK FM, a nie to, co jest za oknami,  zaś doświadczenia wyborcze z 2005 r. nie stanowiły dla nich żadnej nauki.

Dziś więc, gdy bije już dwunasta, powtarzam: antypisowscy komentatorzy, znawcy, publicyści i dziennikarze powinni przestrzec nas przed rządami monopartii. Co więc innego pozostaje? Najwyżej prośba o pokojową interwencję międzynarodową w obronie śmiertelnie zagrożonej demokracji.  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (184)

Inne tematy w dziale Polityka