Takie resume:
"Jeśli tegoroczne, przyspieszone wybory nie zakończą się całkowitym zwycięstwem PiS-u, a jest b. prawdopodobne, że to właśnie miał na myśli premier, dokonując radykalnych zmian w rządzie, to czeka nas całkowita recydywa postkomunizmu. (...) PiS ma wielką szansę na zwycięstwo, o ile podejdzie do wyborów profesjonalnie, o ile przyciągnie do siebie także intelektualistów, o ile przyciągnie też ugrupowania stricte wolnorynkowe jak choćby UPR. (...) Więc, nowe wybory? Jak najbardziej, jak najszybciej i znowu - przeciwko recydywie postkomunizmu. (...) Jak to jest, że gdy pojawia się taki gorący temat, nasi salonowi geopolitycy z mainstreamu "nie wiedzą, co myśleć"? Nie stawiają prognoz? Tyle było spekulacji i przewidywań, a teraz nic i nikt? Kto poda jakąś porgnozę nabjbliższych wydarzeń i interpretację tego, co dzieje się teraz? Taki scoop, a "wielkie pustki" w salonie ;) Z "tematem Rydzyka" było łatwiej, prawda?"
(http://freeyourmind.salon24.pl/22777,index.html)
Tak to, nie chwaląc się, było 09 lipca tego roku. I co usłyszeliśmy?:
"Ale ja twardo nie wierzę w wybory :) . Raz zdobytej władzy nie oddaje się nigdy.(...) Gdyby wybory odbywały się za każdym razem, kiedy premier o nich mówi, to chodzilibyśmy do urn co niedzielę po mszy." [Eumenes]
"wyborów nie będzie - tak myślę przynajmniej" [Rybitzky]
"Wczesniejszych wyborow nie bedzie." [Milton]
"Chciałbym, żebyś miał rację niestety kości mówią mi co innego" [Jospin]
"Ja wczoraj wyraźnie pani Bognie na pytanie, kiedy wybory? odpowiedziałem że w 2009 roku a wszystkich poinformowałem że nic się wielkiego nie stanie i nie stało się.
Co prawda nie jestem żadnym dziennikarzem śledczym jedynie realistą i realnie oceniam fakty." [conkret]
"Pan polemizuje z niektórymi scenariuszami, czyli sam Pan się bawi w to, w co grają zawodowo komentatorzy. Tylko że o ile oni mają dostęp do różnych źródeł, Pan go nie ma. To akurat w tej sytuacji nie musi być zresztą wcale obciążenie, przeciwnie. Od nadmiaru sygnałów może spuchnąć łeb.
Ja akurat jestem zdania, że w takiej sytuacji jak ta autorytatywne wygłaszanie ocen mija się z celem. Można tylko stawiać hipotezy i to też z wyraźnym zastrzeżeniem, że to właśnie hipotezy, nic więcej." [Ł. Warzecha]
To jedynie drobne wyimki z tamtych lipcowych dni, a przecież takich głosów można by znaleźć setki (nie tylko w salonie). Nie dziesiątki - setki (warto by nawet archiwum sporządzić). Dlaczego wybory były do przewidzenia w momencie zdymisjonowania Leppera i akcji CBA? O tym w następnych odcinkach :)


Komentarze
Pokaż komentarze (74)