Free Your Mind Free Your Mind
103
BLOG

Siedzenie na walizkach

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 44

Wygrana PiS-u, zdaniem W. Frasyniuka, oznacza "strajki, demonstracje, emigrację. Kolejne zmarnowane pokolenie."

Co więc w takiej sytuacji zrobić? Coś by się przydało zrobić, ale nie wiadomo, co. Sam Frasyniuk, o ile wiem, nie kandyduje z ramienia LiD-u, ale przynajmniej nie ma złudzeń, co do tego, jaka nas czeka przyszłość i swoimi diagnozami dzieli się z czytelnikami "GW":

"A może lepiej być opozycjonistą? Na tle rządzącej hołoty, niekompetentnych narodowo-socjalistycznych fundamentalistów dużo łatwiej zostać Lechem Wałęsą II. Przeciwstawić się władzy i stać się współczesnym bohaterem, a za chwilę legendą opozycji... Cholera, ale dlaczego nie tworzą się kolejki chętnych? Co się dzieje z tymi, którzy tak barwnie opowiadają o rodzinnych tradycjach walki o niepodległość i demokrację? Gdzie te AK-owskie korzenie i wspomnienia z podziemnej "Solidarności"? To jednak nie przypadek, że był tylko jeden Wałęsa i nie stała w czasie próby kolejka przywódców. Strach to uczucie, które zawsze nam towarzyszy, ale tylko nieliczni ten strach przełamują."

(http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4473424.html

Spokojnie, drodzy Państwo, to tylko ironia. Na serio bowiem Frasyniuk dodaje:

"Nie żyjemy w totalitarnym państwie. Mimo szaleństw władzy można liczyć na niezawisłe sądy, uczciwych prokuratorów, odważnych adwokatów. Są organizacje pozarządowe, niezależne media i opinia publiczna. Jesteśmy w końcu w Unii Europejskiej, a opozycja nie ukrywa się, nie siedzi w aresztach, przebywa w polskim parlamencie, pobierając przyzwoite wynagrodzenie."

O co więc chodzi? O inżynierię dusz (o której niedawno wspominał słynny konstruktor naszej rzeczywistości społeczno-politycznej prof. J. Reykowski - przy czym, jak pamiętamy, on powątpiewał w to, czy PiS ma "rząd dusz"):

"Jarosław Kaczyński przeorał świadomość Polaków tak skutecznie, że skutki tych zmian będziemy dostrzegać jeszcze długo po zakończeniu rządów PiS-u. Socjologowie, którzy trafnie rysowali podziały w polskim społeczeństwie, niejako wbrew sobie stali się skutecznym narzędziem marketingowym w rękach PiS-owskich strategów. Jarosław Kaczyński słuchał uważnie analiz o społecznym pęknięciu, a potem konsekwentnie je pogłębiał. Wygląda więc na to, że ani samych rządów Jarosława Kaczyńskiego, ani też ich negatywnych skutków społecznych nie będzie się tak łatwo pozbyć.

Elektorat PiS-u to wyborcy zdyscyplinowani i głusi na wszelkie argumenty."

Głusi na argumenty, pewnie. Ale czy na argumenty jakiekolwiek są otwarci ludzie z PO czy LiD-u? To chyba taki sam żart, jak to, co suponuje Frasyniuk. Ale to nie koniec:

"Nie wiem, skąd się bierze naiwna wiara opozycji - w szczególności zaś Platformy Obywatelskiej, która tak mocno parła do przedterminowych wyborów - w sukces wyborczy. Zdecydowanie bardziej realna jest pewność Jarosława Kaczyńskiego, wyartykułowana tydzień temu w wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim ("Kawa na lawę", TVN), że to on wybory wygra."

Na czym więc problerm polega?

"Dramatycznym błędem PO było to, że nie doprowadziła do konstruktywnego wotum nieufności i powołania tzw. rządu technicznego.

Platforma, zaślepiona sondażami, zdecydowała się na teoretyczne skrócenie sobie drogi do władzy. Jestem jednak niemal pewny, że poprzez zgodę na jesienne wybory wydłużyła ją sobie na kolejne kilka lat."

Co więc powinna była - against all odds - zrobić PO?

"Trzeba się było porozumieć z SLD. Wikłać się w pozyskanie Samoobrony i LPR."

Zdaniem Frasyniuka tak właśnie postąpiłby J. Kaczyński na miejscu Tuska. Sytuacja jest o tyle beznadziejna, że nie ma kandydata, który by mógł się przeciwstawić Kaczyńskiemu:

"Politycy opozycji stali się komentatorami obecnej sytuacji i przed mikrofonami wraz z zawodowymi dziennikarzami opisują rzeczywistość. Nie tego oczekują obywatele od polityków. Od profesjonalnych polityków oczekujemy sprawnego rządzenia państwem. Szybkiej reakcji na rzeczywistość. Szukania rozwiązań, które zapewniają spokój i stabilność, bo to daje szansę na bezpieczną przyszłość. Profesjonalni komentatorzy mają nam ułatwić zrozumienie słów wypowiedzianych przez polityków i ocenę ich wiarygodności. Niestety, dominuje mentalność PRL-owska, a nią zawsze rządził strach. Jeśli liderzy opozycji się boją, co ma powiedzieć zwykły obywatel? Czekać na Lecha Wałęsę II."

Przecież w szeregach PO jest Jarosław Wałęsa, to o co właściwie Frasyniukowi chodzi? Nie może on wystąpić jako nowy lider, czy co? Frasyniuk ma na myśli jednak innych kandydatów na drugiego Wałęsę:

"Dzisiaj odpowiedzialność za destrukcję i głębokie podziały na lata spada paradoksalnie na liderów opozycji. Mamy prawo żądać od Donalda Tuska i Aleksandra Kwaśniewskiego, polityków z dużym doświadczeniem politycznym, pozytywnego scenariusza wyjścia z sytuacji. To oni mogą przywrócić nadzieję w demokrację, racjonalność i przewidywalność polityków.

I w tym jest największy problem. Od ostatnich wyborów parlamentarnych oczy Tuska mówią to samo co oczy Jarosława Kaczyńskiego. Widać w nich niechęć i agresję. Aleksander Kwaśniewski to człowiek spełniony w życiu publicznym i trudno znaleźć mu motywację, by wrócić do czynnej polityki. Z punktu widzenia obywatela - niech rzucą kostką, ale jeden musi stać się prawdziwym przywódcą. Jeśli to nie nastąpi, wygrana PiS może być niebezpiecznym sygnałem, że polskie sprawy z parlamentu trafią na ulice."

Gdyby nie mogli się zdecydować, to zawsze mogą pójść pod rękę, żeby było raźniej. Pytanie tylko, czy chłopaki zdążą stanąć na czele protestu społecznego, nim zostanie wprowadzony drugi grudzień 1981?

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka