Free Your Mind Free Your Mind
108
BLOG

CBA rozpracowane

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 125

A. Mężydło zdradza tajemnice prób jego werbunku przez CBA. Sprawa jest wyjątkowo śmierdząca, bo to sam Mężydło dobrowolnie się do tego CBA zgłosił, wiedząc o jakichś korupcyjnych zachowaniach. Chociaż, jaka tam dobrowolność, skoro skontaktowanie się z CBA zalecił mu straszny prof. A. Zybertowicz (niemal tak straszny jak A. Macierewicz i prof. J. Kurtyka razem wzięci), który - jak wiemy - nawet Z. Solorza i sądów się nie boi. Musiał być to zatem jakiś perfidny psychomagnetyzm ze strony specsłużb. 

"Nie chcę mówić o szczegółach, jakiej sprawy to dotyczyło. Chcę mówić o sposobach działania CBA"

(http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=60444)

No i mądrze. Nie wiemy, o kogo chodziło z tym podejrzeniem korupcyjnym ani też kiedy to było, wiemy natomiast, że CBA chciało rękami Mężydły kasztany z ogniska wybierać ("CBA chciało, żebym odwalił za nich robotę"). Jak to wyglądało?

"Szef CBA Mariusz Kamiński skontaktował mnie z oficerem. Ten oficer zadzwonił do mnie. Poszedłem do CBA, rozmawiałem z nim, przedstawiłem rzetelnie sytuację, słabe i mocne strony, nawet dowody pośrednie" - opowiadał Mężydło. "Oficer nie miał chyba większego doświadczenia, jeśli chodzi o pracę operacyjną, ale miał dużą znajomość prawa. Mówił, że sprawa jest trudna i najlepiej by było, gdybym ja ewentualnie nagrał kilka rozmów, nawet mówił mi, kogo tam powinienem nagrać" - zrelacjonował."

Oficer zatem nie zajmował się najwyraźniej pracami operacyjnymi, a jedynie, traktując serio doniesienie posła PiS-u, klarował mu, jakie trudności ze strony prawnej wiążą się z całą sprawą. Mimo to, Mężydło twierdzi, że propozycja zarejestrowania rozmów o charakterze korupcyjnym była próbą werbunku.

"Mam pewne doświadczenia w tych sprawach i wiem, jak nas instruowano, jak byliśmy młodymi studentami, jak się zachowywać ze służbami. Ta propozycja była niewybredną próbą zwerbowania mnie przez nowe służby IV Rzeczpospolitej" - dodał."

Te doświadczenia jednak chyba nieco zdeformowały mu obraz świata, skoro sowiecką policję polityczną i jej próby nakłaniania do infiltracji czy inwigilacji pewnych środowisk antykomunistycznych (czy zwyczajnie - opozycyjnych) traktuje on na tej samej zasadzie, co propozycje nagrania jakichś przestępczych zachowań, o których, co już wspomniałem, sam poinformował szefa CBA.

"Centralne Biuro Antykorupcyjne próbowało mnie zwerbować na agenta", stwierdza, tak jakby nie odróżniał instytucji świadka, od instytucji tajnego współpracownika czy wręcz funkcjonariusza specsłużb. Tymczasem w sytuacji, gdy np. ktoś nas szantażuje i grozi, domagając się pieniędzy, my zgłosimy to na policję, a oficer zaproponuje nam zarejestrowanie prób szantażu i nawet nam użyczy sprzętu służacego do takiej rejestracji, to przecież nie stajemy się pracownikami policji, tylko współpracujemy z organami ścigania w schwytaniu przestępcy. Jeśli więc Mężydło tyle miał do czynienia ze służbami, to chyba wie o tym doskonale.

Nie przeszkodziło to jednak zrobić wideł z tej igły, bo już jakiś komunistyczny poseł J. Wenderlich zaczął walić w stary bęben grozy: 

"CBA niezbyt wysoko ocenia Prawo i Sprawiedliwość, skoro w tak prosty sposób i bez ogródek decyduje się na werbowanie jej posłów. Pan poseł Mężydło odmówił, ale ilu posłów Prawa i Sprawiedliwości nie odmówiło i wzięło dyktafony i szklanki do podsłuchiwania sąsiadów?"  

Do cholery więc z tym CBA, skoro podsłuchują wszystkich za pomocą szklanek.

 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (125)

Inne tematy w dziale Polityka