Free Your Mind Free Your Mind
84
BLOG

Nie da się?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 56

Historia w naszym kraju toczy się tak szybko, że ledwie wczoraj napisałem o dobijaniu do Irlandii 2, a już się okazuje, że moje krakanie okazało się jak najbardziej prorocze. Oto bowiem B. Zdrojewski przyznaje wprost, że "z niektórymi obietnicami może być ciężko". Kto by pomyślał? Nie wiemy jeszcze, jak ciężko to będzie, lecz możemy być pewni, że nie będzie lekko. To już jakaś pociecha. Okazuje się przecież, że nawet buce takie, jak my (czyli wyborcy PiS-u), są w stanie przewidzieć, że wielu rzeczy nie można zmienić w państwie metodą rzucania zaklęć. Czy PO mówiła o tym wyborcom, czy D. Tusk z rozbrajającym uśmiechem przypominał o tym premierowi J. Kaczyńskiemu podczas kibolskiej debaty? Nie przypominam sobie.

"- My podtrzymujemy swoje zobowiązania dotyczące chociażby podatku liniowego, ale nie wszystko zależy teraz od nas - mówi przewodniczący klubu parlamentarnego PO Bogdan Zdrojewski. I dodaje: - z realizacją wszystkich obietnic możemy nie dać rady."

I to mi się podoba. Załoga jeszcze nie dobiła do brzegu, ale już oczekującej dziczy wysyła jasne sygnały, że część darów, z jakimi płynęła albo diabli wzięli, albo po prostu nie było w załadunku. Jest to o tyle ważny komunikat, że lepiej wiedzieć takie rzeczy na samym początku, aniżeli gdyby się okazało, że ustawiła się z wyciągniętymi rękami kolejka na setki tysięcy osób, a darów jest tylko dla pierwszego tuzina.

"- Jednych obietnic się boję, innych nie. Nie boję się tych związanych z nastrojami. Będzie to obraz rządu odpowiedzialnego, profesjonalnego, przewidywalnego i sprawnego. To jest możliwe i to uzyskamy. Bardziej obawiam się obietnic związanych ze służbą zdrowia. Obiecaliśmy, że uporządkujemy jej sprawy. Wiem, jakie to ciężkie zadanie, bo zmagałem się z nim jako prezydent Wrocławia. Wtedy nam się udało, ale teraz będzie bardzo łatwo o potknięcie - przyznał Zdrojewski w dzienniku."

Niemożliwe. Fachowcy z PO mieliby się o coś potknąć? Po niedołęgach z PiS-u jest to jeszcze możliwe? Nikt mi nie powie, że skoro PiS doprowadził kraj do ruiny, to jego odgruzowanie to jest jakieś wyrafinowane technicznie zajęcie. Czy na pustyni nie najłatwiej postawić szklanych domów? To jednak nie wszystko:

"Według posła PO, realizacja zobowiązań partii związanych ze służbą zdrowia może być wyjątkowo ciężkia ze względu na duże oczekiwania społeczne. - Uzyskanie satysfakcjonujących efektów jest niesłychanie trudne, ale możliwe, choć niecierpliwość społeczna będzie dodatkowym wyzwaniem. To prawda, że skala oczekiwań jest wysoka i będą one niezwykle trudne do spełnienia, ale liczę, że samo uporządkowanie obszaru finansowania służby zdrowia będzie łatwiejsze. Nie mamy zamiaru zamykać szpitali, ani ich prywatyzować. Chcemy natomiast usług prywatnych, bo one są już teraz. Świadczy je 90 procent lekarzy rodzinnych. Przypomnę, że "prywatne" nie oznacza "odpłatne"."

Co na to lekarze i pielęgniarki? Wnet się przekonamy. Najgorsze jednak przed nami:

"Zdrojewski pytany o termin wprowadzenia w Polsce podatku liniowego nie chciał odpowiedzieć. Przyznał, że głównym celem Platformy jest "radykalne uproszczenie systemu podatkowego" w Polsce, co nie musi oznaczać wprowadzenia jednego progu podatkowego dla wszystkich obywateli.- System podatkowy na pewno zostanie spłaszczony, a czy uzyskamy zgodę PSL na podatek liniowy, będziemy wiedzieć wkrótce. Z pewnością będziemy zabiegać o zrealizowanie tego pomysłu i wpisanie go do programu prac rządu. Pomysł podatku liniowego wprowadzimy w życie w stopniu optymalnym - zaznaczał Zdrojewski."

(http://www.tvn24.pl/-1,1526314,wiadomosc.html

Ale może to jakaś pomyłka? Może Zdrojewski przesadził? Może czeka nas jakieś oficjalne dementi Tuska? Na domiar złego bowiem, nie wiadomo, co z ewakuacją polskich wojsk z Iraku. To też może się okazać nie takie łatwe. No, no. Ciekawe, co powiedzą w jednostkach, które ponoć gremialnie poparły partię Tuska. Ale, co tam, najważniejsze, że N. Rokita zapowiedziała, że "może rzucić prezydenta dla męża". Pomijając już stylistykę tej wypowiedzi oraz jakąś refleksję nad emocjonalnością polityczną kobiet, to PO powinna się cieszyć, że wszystko wraca do normy, że wszyscy schodzą na ziemię. Jeszcze tylko poczekajmy, co tubylcy na to powiedzą.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (56)

Inne tematy w dziale Polityka