Free Your Mind Free Your Mind
130
BLOG

Wszystkich Świętych czy Halloween?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 42

Jak to jest, że nie ma jednej miary dla współpracy z bezpieką? Jak to jest, że przy jednych dokumentach współpracy grono znawców dzieli włos na czworo, deliberuje, cmoka, parska, kręci głowami, mruczy, burczy, drapie się za uchem, a przy innych dokumentach tupie, rozdziera szaty, wyrywa włosy z głów, skacze przed mikrofonami, wybałusza oczy, macha rękami, "nie ma słów oburzenia" i w ogóle biadoli nad upadkiem obyczajów, zdradą, a nawet naśladowcami Judasza?

Jak to jest, że prof. A. Friszke:

"Odnosząc się do kwestii, czy za agenta można uważać osobę, która tylko podpisała deklarację współpracy z SB, odpowiedział, że "ta sprawa jest przedmiotem sporu". - Publikowana przez IPN lista zawiera tylko wypis z akt, bez weryfikacji prawdziwości jej zapisów, dlatego Boni będzie figurował na tej liście. Ja uważam, że to jest niewystarczające kryterium - mówił Friszke" -

(http://www.tvn24.pl/-1,1526901,wiadomosc.html

natomiast jakiś czas temu, w styczniu 2007 r. twierdził:

"Ujawnione dokumenty świadczą bardzo źle o arcybiskupie. Są co prawda w nich zapisy, że biskup nie wywiązywał się z niektórych zadań, ale zarazem widać, że z innych się wywiązywał. Istotne jest, że co najmniej dwa razy podpisywał zgodę na współpracę z tajnymi służbami. Skoro podpisywał po raz drugi, to znaczy, że z jego wcześniejszej działalności te służby były zadowolone."

(http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3830431.html)

Jeśli więc jedni są agentami, bo podpisali lojalkę, a inni nie są, mimo że podpisali lojalkę, to czymże jest agenturalność? Kto jest tym ostatecznym sędzią, który wywyższa lub strąca w otchłań? Który daje "second chance" lub kieruje kciuk w dół? Niech mi ktoś powie nareszcie, który z "wszystkich świętych" i wedle jakich kryteriów, decyduje o tym, kto ma przeżyć publicznie, a kto nie?

Albo bowiem mamy jasne kryteria agenturalności, albo nie. A jeśli nie, to należy ze zdwojoną ostrożnością podchodzić do dokumentów pozostawionych przez peerelowską bezpiekę. Przyznam szczerze, że teraz nawet nie chodzi mi o Wielgusa czy Boniego. Chodzi mi wyłącznie o konsekwencję. Okazuje się wszak, że to, że jedni dali się złamać, to nie jest zbyt duży problem, ale to że inni dali się złamać, to "aż strach pomyśleć, ilu ludziom zaszkodzili i jakie potworne były skutki ich działalności". Okazuje się, że dokumenty IPN w sprawie jednych są bezwzględnie wiarygodne, a w sprawie innych mogą być "esbeckimi fałszywkami", wartymi śmiechu lub pogardliwego wzruszenia ramion.  

Dobrze byłoby więc wiedzieć, czy byli jacyś agenci, czy nie? Bo jeśli nie było - to NIE BYŁO i ci wszyscy, co gromy ciskali na "agentów w sutannach" czy innych TW powinni raz na zawsze zamilknąć. Ale jeśli byli - jeśli jednak - MIMO WSZYSTKO - byli w Polsce agenci bezpieki, to sorry, ale te gorzkie żale wylewane nad niektórymi z nich przypominają raczej Halloween, czyli jedną wielką, koszmarną maskaradę. Potworną maskaradę.  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka