Free Your Mind Free Your Mind
103
BLOG

Poloneza czas zacząć

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 51

Ten taniec polityczny zaczyna mnie w końcu wciągać. Tusk z Wałęsą pod rękę, czego chcieć więcej? Gdyby Mazowiecki nie był tak posunięty w latach, to kto wie, może i jego by wzięto - przynajmniej do kółeczka? Dowiadujemy się, że Wałęsa ma podróżować ze świtą Tuska jako swego rodzaju maskotka Polski lub - mówiąc nieco poważniej - skarb narodowy. Zapewne skarb i jednocześnie skarbiec mądrości, o których to chyba ze dwie pokaźne książki napisał prof. Bralczyk, wspierając się przeróżnymi, kwiecistymi cytatami. Zresztą któż z nas tego wałęsowego języka nie pamięta? Któż nie pamięta słynnej prezydentury?

Mniejsza z tym. Oto bowiem dowiadujemy się nie tylko, że światowe tournee się szykuje z naszym skarbcem mądrości, ale i zapowiada się jakaś wielka rypa z udziałem IPN-u, której to rypie chce się przeciwstawić  premier Tusk, naciskając ponoć za pomocą swojego wysłannika na jakieś nieokreślone kręgi w IPN-ie. Tak napisała "Rz", ale szef PO gwałtownie zaprzecza:

"- Liczę na natychmiastowe wyjaśnienia ze strony pana prezesa Kurtyki, że jest to nieprawda i sprostowanie także ze strony "Rzeczpospolitej". Tę sugestię, czy informację uważam za absolutnie skandaliczną i nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością – powiedział Donald Tusk po środowym spotkaniu z Lechem Wałęsą w jego gdańskim biurze."

O jaką rypę chodzi? Otóż niby panuje u nas wolność słowa, wolność prasy i wolność badań naukowych, ale chyba IPN-owscy historycy nie zrozumieli konieczności dziejowej wyrażającej się w prostej prawdzie, by w pewnych życiorysach już nie gmerać po głupiemu. Rypa nazywa się: publikacja nowych, nieznanych dokumentów na temat kontaktów Wałęsy z SB.

Zwróćmy jednak przez chwilę uwagę na ten ton Tuska. Czy to jeszcze język miłości (czy też miłosierdzia) znany nam z "dnia zwycięstwa" wyborczego, czy już jakaś nowa retoryka? No, profesorze Kurtyka, proszę się stawić do raportu. O dziennikarzach "Rz" nie wspomnę. To zresztą jeszcze nie koniec:

"Lider PO dodał, że wcześniej nie wiedział o publikacji "Rz" i poznał ją dopiero w biurze byłego prezydenta. - Komuś przychodzą do głowy głupie pomysły toczenia ciągłej wojny politycznej i na pewno zrobię z tym porządek. Co do tego nie miejcie wątpliwości - zapewnił dziennikarzy Tusk."

(http://www.tvn24.pl/-1,1527624,wiadomosc.html

To dopiero historia. Nie chodzi mi już o samego Wałęsę, co właśnie Tuska. Na pewno zrobi z tym porządek. O! To znaczy - z czym? Z dziennikarzami, z IPN-em, z Kurtyką czy historykami IPN-u? No, bo chyba nie z dokumentami, do których ci naukowcy się dogrzebali? Sam się dziwię, że jeszcze jakieś dokumenty można znaleźć, skoro sam Wałęsa już niejednokrotnie twierdził, że wszystko opublikował on-line. Wprawdzie pewne rzeczy publikował, potem wycofywał z Sieci, ale co powiedział, to powiedział. Może więc nie wszystko wiedział o dokumentach na swój temat? A może wiedział, ale nie powiedział? Nieważne.

Problem bowiem leży w tym, że w sytuacji, w której Tusk będzie wojażował ze skarbnicą mądrości, taka publikacja historyków IPN-u podważająca bezcenną wartość tego narodowego diamentu (to też chyba określenie Tuska) wyjątkowo jakoś się gryzie z tym misternie tkanym gobelinem polityczno-gospodarczych cudotwórców. Jeszcze nie wygasły echa pomrukiwań z powodu kandydatury Boniego, a tu, jak zły szeląg lub jak drzwi na strychu pchnięte ręką podłego archiwisty, odzywa się jakaś historia Wałęsy. Ten ostatni zaś mówi o "prowokacji". Co jednak ma na myśli Tusk, mówiąc "ciągła wojna polityczna"? Kto jest wrogiem? Kogo trzeba bronić i przed kim?

Umieram z ciekawości, jak ta sprawa zostanie zakończona, bo nie wiadomo do końca, jak jest naprawdę - czy Tusk chciał jakoś przeciwstawić się tej publikacji i wykonał jakies magiczne ruchy, a teraz to wszystko skrupulatnie dementuje, bo wyszło na jaw, czy też "Rz" została wprowadzona w błąd? Wszystko to jakieś pogmatwane, podejrzane, intrygujące.

Idzie nowe, czy zupelnie wraca stare?    

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka