Free Your Mind Free Your Mind
83
BLOG

New deal

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 46

Gdzie te czasy, kiedy J. Rokita marzył o nowym ładzie w polskiej polityce? Wydaje się, jakby to chwilę temu było. Historia jednak rozpędziła się na dobre, co widzimy od paru dni i już nie oglądamy się na pradawne dzieje i idealistyczne projekty, kiedy politycy wokół nas biorą byka za rogi i wprowadzają zmiany może nie tyle rewolucyjne (w sensie kaczystowskiej rewolucji), co kontrrewolucyjne. Jeszcze nie przebrzmiały echa jakichś tajemniczych nacisków peokratów na IPN w związku z szykowanymi publikacjami nt. L. Wałęsy oraz pogróżek D. Tuska pod adresem dziennikarzy "Rz", a tu już się dowiadujemy o planach wprowadzenia "nowego ładu w mediach". Może jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale.. kto wie? Oto bowiem - już całkiem spokojny, a nie zaperzony (co dość nienaturalnie, przyznam, wygląda) - wicemarszałek S. Niesiołowski wyraża swoje rozczarowanie tym, co się działo z mediami przez "ostatnie 16 lat":

"Ten ład się nie sprawdził. Właśnie, te 16 lat... Najpierw było tak, że premier mianowal prezesa Radiokomitetu, to było złe (nie wiem, czy nie lepsze w sumie nawet), ale już obecnie Krajowa Rada, te targi, te całe piętra polityczne, te parytety, to się nie sprawdziło, chcemy to zmienić." 

(http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=11749)

Czemu akurat 16, a nie np. 62? Ład medialny ustanowiony gdzieś w 1945 r. przecież dość długo funkcjonował w Polsce i poza drobną zmianą w postaci zniesienia cenzury w 1990 r., to jakichś wielkich rewolucji nie było. Przecież prawo prasowe z 1984 r. obowiązuje właściwie do dziś z jakimiś kosmetycznymi zmianami, niedawno zresztą mieliśmy kuriozum w postaci pomysłu, by rejestrować pisma internetowe czy blogi. Rzecz niby padła, ale czy nie był to jakiś "znak czasów"? Jeśli z kolei ktoś mi powie, że nastąpiła jakaś komercjalizacja mediów i ich urynkowienie w postaci wykupu najrozmaitszych tytułów przez zachodnie koncerny, to dlaczego, do cholery, większość tytułów gazet, tygodników czy innych "opiniotwórczych" środków przekazu mówi tak samo i to o tym samym? No, ale mniejsza z tym. Dziwne jednak, że Niesiołowskiemu nie leżą media, skoro to dzięki ich dwuletniej pracy udało się PO wygrać wybory.   

Wicemarszałek jest jakiś enigmatyczny, mimo wszystko. Niby przyznaje, że chodzi o kwestie formalno-polityczne czy czysto instytucjonalne:

"...według nas Krajowa Rada i ta koncepcja ładu medialnego, który ja budowałem, bo to w 90 roku ja byłem jednym z referentów tej ustawy, to pamiętam, że na wzór francuski ona jest, żeby politycy wybierali te pierwsze ciała, a potem dalsze ciała... Ona się nie sprawdziła, no, media są upolitycznione, Krajowa Rada jest skrajnie, zawsze była, ale teraz to już osiągnęła jakąś doskonałość w sensie upolitycznienia. To trzeba zmienić." -

z drugiej jednak strony dopowiada, że chodzi także o kwestie merytoryczne:

"...na pewno nie jest intencją Platformy likwidować programy historyczne, na przykład o Andersie czy „Borze” Komorowskim, czy w ogóle, czy o Tragutcie. Natomiast, jak mówię, nie chcemy... Nie sprawdziła się wersja, trzeba inny ład zbudować."

Ale jakoś nie potrafi dopowiedzieć do końca, o co chodzi. Nieco wcześniej ostro protestuje przeciwko próbom atakowania Wałęsy (mając na myśli sprawę z IPN-em, o której pisałem wczoraj):

"...branie udziału w jakiejś nagonce na Wałęsę jest podłością, a politycznie bezmierną głupotą, muszę powiedzieć."

Może więc ład medialny mógłby zapanować taki, że o Borze Komorowskim programy są OK, o Bronisławie Komorowskim pewnie też, ale już o Wałęsie - gdyby za takie programy zabrali się popaprańcy z IPN-u publikujący bezczelnie w "Rz" - już nie. Jakiś dil to jest na pewno. Pytanie tylko, z kim?

Michalkiewicz prorokuje, że polska kultura wnet zejdzie do podziemia (http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=164), co w dobie tego ptasiego ćwierkania różnych peokratów (także J. Pitery) o "nowym ładzie medialnym", może wcale nie stanowić żadnej przesady.

Ład jakiś na pewno by się przydał, co do tego nie ma wątpliwości. Oczywiście nie chodziłoby tu o powtarzanie sowieckich wzorców - było nie było już w UE nieco anachronicznych - a jedynie zastosowanie wzorców nowoczesnych, takich, wedle których konstruowana jest "GW" czy choćby "Polityka". Po prostu jest grono dżentelmenów, którzy kwalifikują jak i co należy pisać, promować, nagłaśniać i/lub flekować. Ewentualnie przemilczać. Czy to jakaś wielka sztuka? Wystarczy tylko czujnie strzyc uszami i wiedzieć, skąd wiatr wieje. Wiatr odnowy, oczywiście.

:P

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka