Jeśli Rosja się z czegoś oficjalnie, czyli poprzez swoje media cieszy, to jest to na pewno bardzo niedobra wiadomość dla Polski. Jeśli, jak pisze - chyba nie bez cichej satysfakcji - "Dziennik" - Rosjanie już polubili Tuska (a może nawet pokochali?, nie wiemy) i z radosną niecierpliwością czekają na zaprzysiężenie nowego rządu oraz bilateralne spotkania, to możemy być pewni, że wiedzą coś, czego my nie wiemy, bo nasz rząd nam jeszcze tego nie powiedział. No bo, na dobrą sprawę, co mogłoby tak Rosjan ucieszyć? Chyba jedynie uległa postawa polskiego rządu, bo co jeszcze? To wystarczy.
"Moskiewska prasa, z reguły niechętna naszym władzom, wróży szybką poprawę stosunków polsko-rosyjskich. Jest to o tyle dziwne, że nowy rząd jeszcze nie powstał."
Niby dziwne, ale chyba miła niespodzianka, prawda? Właściwie to nie tyle jest dziwne, co ciekawe.
""Rossijskaja Gazieta" zwraca uwagę, że polski premier wiele razy przypominał, jak ważne jest dla niego ocieplenie stosunków z Rosją. Ale coś za coś, bo Polacy też czekają na wyciągniętą rękę - zgodnie zauważają gazety.
Tusk za jeden z priorytetów stawia polepszenie stosunków z Rosją - pisze dziennik "Kommiersant", przypominając jednak, że nowy polski premier oczekuje, iż Moskwa też postara się zakopać topór wojenny. Chodzi przede wszystkim o trwający od dwóch lat zakaz eskportu polskiego mięsa do Rosji. Zdaniem gazety, zniesienie zakazu byłoby dobrym gestem ze strony Moskwy."
(http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=67065)
No tak, zniesienie zakazu. Pewnie to będzie jeden z pierwszych cudów rządu Tuska. Czy otworzenie posowieckich archiwów i np. uznanie zbrodni katyńskiej za ludobójstwo poczynione przez Rosjan właśnie, także? E, no, nie przesadzajmy. Poprawa stosunków z Rosją nie polega na tym, że Rosja zmienia swoją politykę wobec jakiegoś państwa, lecz na tym, że ono zmienia tę politykę wobec Rosji. Pierwsze sygnały popłynęły już zresztą od politologów z PSL-u, którzy na chłopski rozum biorąc się za sprawy międzynarodowe, stwierdzili, że dość już tą głupią polityką historyczną. A jak. Ileż można się tym Katyniem katować. Coś weselszego ludziom dajmy. Wiejskie disco polo na przykład. Z mocnym przytupem.
Czy Rosja zmieni swoje plany związane z rurociągiem bałtyckim? A po co? Nie, to my zmienimy nasze stanowisko wobec niego. A co tarczą antyrakietową? Nie spieszyć się, poczekać, przeczekać... To właśnie będzie oznaka poprawy stosunków polsko-rosyjskich.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)