Free Your Mind Free Your Mind
98
BLOG

Cumują

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 66

Załoga jednak już nie taka roześmiana, wymachująca plikami banknotów do tubylców, śpiewająca na całe gardło o Irlandii 2, tylko jakaś taka skacowana, jakby o jedną noc bawiła się zbyt długo. Myśmy im tam tych nocy nie liczyli i wyszaleć się mogli, jak pies w studni, skąd jednak te osowiałe miny, jakby szli na stracenie, a nie po zwycięstwo? Przecież nie tak miało być. Tubylcy zresztą też nieco zdezorientowani - jednym ochrypły gardła, inni już machnęli ręką, jeszcze inni wrócili na autobusami do swoich zakładów, z których ich na powitanie zwieziono. Jak ta historia może potoczyć się dalej? Tego jeszcze nie wiemy. Widać jednak gołym okiem, że żadnych darów nie ma. Kapitan udaje, że jest zajęty liczeniem członków załogi, stoi na brzegu i odfajkowuje w kwestionariuszu, ale przecież tubylcy mu za plecami coś pokrzykują o jakichś obietnicach, zapewnieniach, on jednak zajęty liczeniem, nie ma pojęcia, o co niewdzięcznym dziadom może chodzić. Zamiast cieszyć się, że nareszcie załoga zeszła na ląd, to już tubylcy oczekują korzyści. Z życia ludzie się cieszcie, a nie, do cholery, wszystko przeliczają na dobra materialne, splendory czy poufne informacje ekonomiczne - chciałoby się powiedzieć. Kapitan wiele opłynął lądów, lecz pierwszy raz się chyba styka z takimi cholernymi hedonistami, jak tubylcy.

Pewnych rzeczy nie da się przecież zrobić, zgodnie z przysłowiem, o pewnej części ciała, wyżej której nikt nie podskoczy, toteż tubylcy wiedzą, że co do pewnych kwestii, to się zwyczajnie przesłyszeli (http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=67173), a co do innych, to się jeszcze okaże. Trzeba jednak cierpliwości, spokoju, wyrozumiałości. Przede wszystkim trzeba odczekać, aż kac minie. Jest taka inna ludowa zasada: co za dużo, to niezdrowo. Miejcie ludzie nieco zrozumienia dla załogi, która pobalowała o jeden raz ponad miarę. Niektórzy z tubylców ze współczuciem obserwują paradną załogę, jak na miękkich nogach ustawia się koło kapitana i coś tam między sobą poszeptuje, pomrukuje, jak to ludzie skacowani. Jeden chciałby się napić świeżego kefiru, inny myśli o tym, zeby się "nareszcie odespać", trzeci szuka wzrokiem sklepu spożywczego, żeby wodę kupić. Dziennikarze, którzy z lampami błyskowymi i "sitkami" podskakiwali podekscytowani przez te długie dni dobijania do portu, naraz jakoś tak bez przekonania - to podchodzą do załogi, to cofają się ze skrępowaniem. Boją się nawet pytać, o co chodzi lub czy coś się w ogóle stało. Niby cała załoga już zeszła, ale kapitan liczy wszystkich od początku, w obawie, by kogoś nie przeoczyć. Może ktoś został?

Kapitan ogląda się niezbyt przytomnie na tubylców z rozdziawionymi gębami. Ma poszarzałą ze zmęczenia twarz i myśli sobie: a może tak wrócić w cholerę tam, skąd się przybyło?

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (66)

Inne tematy w dziale Polityka