S. Niesiołowski opowiadając wczoraj wieczorem w radiowej Jedynce o sporze w sprawie składu komisji sejmowej ds. służb specjalnych uznał, że PiS-owi chodziło o pietruszkę, a różnica między 5 a 7 jest śmieszna. PiS jak zwykle "zaniża poziom" debaty, zaś peokratom nalezy się "premia za zwycięstwo". Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że PO redukując skład komisji z 9 do 5 członków, realizuje swój postulat taniego państwa i odchodzenia od "bizancjum", jak to barwnie niedawno jeden z peokratów określił, wydaje się jednak, że tym razem, dokładnie tak jak pisze w komentarzu B. Wildstein, chodziło o to, by - nie daj Panie Boże - A. Macierewicz wraz ze Z. Wassermannem nie zasiedli w takiej komisji (http://blog.rp.pl/wildstein/2007/11/14/komisja-do-spraw-czy-do-rozprawy/).
K. Leski też przedstawia sprawę u siebie, jakby to była kwestia pietruszki (http://krzysztofleski.salon24.pl/46841,index.html). Oczywiście, że nie ma czegoś takiego jak parytety i nie powinno być, gołym okiem jednak widać, że demokracja demokracją, a peokracja to nowa-stara jakość "rządzenia na skróty". To, że się to wielu zwolennikom PO podoba, to mnie nie dziwi, gdyż do głosowania na tę partię skłonni byli ludzie, którzy właśnie akceptują "rozprawianie się z PiS-em" wszelkimi możliwymi metodami (nie tak dawno nawoływał do tego typu działania rewolucjonista Passent). To, że prowadzi to do deformacji naszego państwa wydaje się OK. Więc OK, pytanie tylko, co by było, gdyby w ubiegłej kadencji taki manewr w tej komisji zafundował sobie PiS? protestom "słusznych środowisk" nie byłoby końca. A o faszyzacji życia politycznego i pełnej kontroli nad specsłużbami powstawałyby nawet piosenki grupy Big Cyc.
No więc, czy dzieje się coś niepokojącego? Nie. Nareszcie wszystko wraca do normy, co zresztą przyznają tzw. ludowcy:
""Waldemar Pawlak jest przekonany, że przed laty został skrzywdzony przez służby specjalne. Teraz nie popełni tego błędu i w każdej z instytucji będziemy mieli swoich ludzi" - mówi DZIENNIKOWI bliski współpracownik prezesa PSL."
(http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=67526)
Ktokolwiek więc został skrzywdzony przez służby niech teraz wysyła tam swoich ludzi po zadośćuczynienie.


Komentarze
Pokaż komentarze (67)