Free Your Mind Free Your Mind
92
BLOG

Redaktor Tusk

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 62

Mieliśmy już kiedyś słynnego redaktora, który został prezydentem, mieliśmy też słynnego redaktora, który prezydentów mianował lub utrącał, teraz mamy redaktora, który wprawdzie prezydentem nie został, mimo że chciał i nawet musiał, lecz jest akurat premierem, więc nic straconego. Dla nieobeznanych z historią Polski pookrągłostołowej dodam, że chodziło kolejno o Kwaśniewskiego, Michnika i szefa PO. Łza się w oku kręci, że bawiących się sprawowaniem władzy peokratów stać na takie cyrkowe popisy, bo przecież za rządów PiS-u ponuro było po cholerze, a każdy dzień zaczynał się od sdpisu inwentarza świeżych afer tropionych z wypiekami na twarzy przez media i medioznawców.

Nie wiem, po co Tusk zaciągnął się na jeden dzień na służbę do "Faktu" i może to "historia wyjaśni" (ta sama "historia", co oceni "generała" Jaruzelskiego), faktem jednak jest, że niewielu ludziom jest do śmiechu z powodu całego tego cyrku. Można więc zadać pytanie, co za cyrk, skoro nikt nie śmieje się i nie klaszcze? A może to na serio jest, tylko ja, jako buc nie z tej ziemi, nie rozumiem pojęć?

"Zapowiada wizyty w Moskwie, Watykanie i w Brukseli. Przedstawiciele jego rządu spotykają się z lekarzami w pilnej sprawie ograniczenia czasu pracy. Zapadają ostatnie decyzje dotyczące Stadionu Narodowego. Wydawałoby się, że premier ma nawał pracy, ale Donald Tusk znalazł czas dla "Faktu" i został jednodniowym naczelnym tej gazety.",

(http://www.tvn24.pl/-1,1530222,wiadomosc.html

relacjonuje z uśmiechem jakaś dziennikarska dusza z TVN24. Tam stylistyka tej relacji to małe piwo - patrzmy na rozmach zamierzeń! Wizyta w Moskwie, w Watykanie, w Brukseli... Pewnie dziennikarskiej duszy kolejność się porypała, lecz mniejsza z tym, ważne, że Tusk nie tylko odwiedzi bratnią stolicę Rosji, lecz i Watykan, w którym nogę postawili wszyscy premierzy poza Bieleckim i Oleksym. Ba, może ci dwaj zabiorą się teraz w delegacji do Watykanu? A komu to by zaszkodziło? Lepiej późno niż wcale, gdy lata lecą, a potem (gdy godzina ostatnia wybije) św. Piotr zacznie wypytywać, czy się było za życia u następcy św. Piotra (choćby służbowo), czy nie.

Ale nie o życiu pozagrobowym miałem pisać, tylko o realiach tu i teraz. Co bowiem się działo, ludzie kochani, na kolegium redakcyjnym?:

"„Premier stawił się w redakcji punktualnie. Tuż po godzinie 9:00 zasiadł w fotelu redaktora naczelnego i rozpoczął zebranie. Czy podczas kolegium wolno palić? - to właśnie w pierwszej kolejności chciał wiedzieć Tusk, który sam palenie rzucił. Decyzja mogła być tylko jedna: dziś, wyjątkowo, papierosów na kolegium nie będzie”"

Cholera, dobrze, że mnie tam nie było, bo z nerwów na pewno bym zapalił, mimo zakazu. Rozumiem jednak, że Tusk w ten sposób rozpoczyna i uosabia zarazem kampanię antynikotynową. Może poranny jogging jeszcze i siłownia? Nie no, z siłownią przesadziłem. Siłownię może Marszałek Koronny Komorowski zareklamuje. No bo kto inny? Pawlak? Bury?

No ale co jeszcze ważnego było?:

"„Premier będzie się zajmował nie tylko działem politycznym, gdzie sam często jest głównym bohaterem, czy ulubionymi stronami o sporcie. Wybierze też zdjęcia naszych gwiazd telewizji, kina i estrady”. Ciekawe, czy również „gwiazdek” z ostatniej strony, których mocno odsłonięte wdzięki są stałym elementem gazety?",

dopytuje dziennikarska dusza. Łza się ponownie w oku kręci i człowiek czuje się, jakby czytał "Żołnierza Polskiego" albo "W służbie narodu" za dawnych, peeerlowsko-pezetpeerowskich lat.

Najważniejsze jednak przed nami:

"Wydawany przez Donalda Tuska numer gazety wyjdzie jutro."

Ustawiam się już dziś pod kioskiem,  żeby mi żaden karzeł reakcji nie wykupił "Faktu" z rana. Kupię dla siebie, dla całej rodziny i dla następnych pokoleń. Wykupię cały nakład, a co mi tam. Stać mnie. Żyje się w Irlandii 2 tylko raz.

PS.

Acha i żadnych "list społecznych" nie respektuję.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka