Free Your Mind Free Your Mind
122
BLOG

Nowe standardy pracy w dziennikarstwie

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 87

Taki temat powinna mieć konferencja na temat specyfiki działań funkcjonariuszy TVN, którzy, co ciekawsze, nazywani są (nie tylko przez samych siebie) dziennikarzami. "Nowe standardy pracy" albo - "nowa definicja dziennikarstwa". Istota rzeczy sprowadza się do tego, że funkcjonariusze TVN coraz częściej uciekają się do technik charakterystycznych dla działań służb specjalnych aniżeli do rutynowych działań związanych ze zdobywaniem i przekazywaniem informacji, jakie wykonują ludzie parający się dziennikarstwem, by tak rzec, tradycyjnym. Jak wiemy, szczególną pasją funkcjonariusze TVN wykazują się w odniesieniu do o. Rydzyka i jego współpracowników, których to "dziennikarze TVN" za pomocą rozmaitych przebieranek, ukrytych kamer, podsłuchów i przeróżnych prowokacji starają się "ukazać". Ze właściwą sobie swadą skwitował te praktyki S. Michalkiewicz w felietonie "Media w służbie bezpieczeństwa" (http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=194). Można by jednak się zastanawiać, czy namiętność do PiS-u (np. legendarne "taśmy Beger" skonstruowane przez partnerów na służbie w ramach programu "Teraz my") jest dużo mniejsza. Oto bowiem PRZEZ DZIURKĘ OD KLUCZA (http://www.tvn24.pl/-1,1531578,wiadomosc.html) "reporter TVN" zarejestrował jakieś istotne fragmenty kongresu partii J. Kaczyńskiego.

Na stronie TVN24 podawane to jest z niekłamaną satysfakcją, jakby "reporter" byka za rogi złapał i to live. Zwracam uwagę na te nowe standardy w dziennikarstwie, bo wygląda na to, że funkcjonariuszom TVN-u wchodzą one na tyle w krew, że wnet tylko w taki sposób, jak powyżej będą oni "zdobywać informacje". Tym samym zatrze się granica między pracą newsmakera, a pracą bezpieczniaka (przynajmniej w sferze pewnych rutynowych czynności) - pozostanie jedynie różnica wynikająca stąd, że bezpieczniacy zazwyczaj poufne informacje chowają "pod korcem", by "w odpowiednim momencie" czynić z nich oiperacyjny użytek - zaś "dziennikarze" czy "reporterzy" TVN publikują swoje newsy niemalże natychmiast, jakby ścigali się z czasem. Można jednak z pewną dozą prawdopodobieństwa założyć, że oficerowie prowadzący takich "dziennikarzy" czy "reporterów" zlecają im natychmiastowe upublicznianie pewnych danych (zwł. jeśli są one odpowiednio spreparowane - o czym V. Volkoff pisuje obszernie w swoich książkach o dezinformacji w mediach), ponieważ - i tu należy wstrzymać oddech :) - tak dzisiaj się pojmuje nowoczesne działania operacyjne. Walka z wrogiem toczy się bowiem także za pomocą mediów, a nie ma wątpliwości, że flagowym medium jest w tejże walce TVN, któremu kaczyści wyjątkowo zaleźli za skórę. Bezpieczniacy więc nie bawią się w jakieś podchody czy zastraszanie przeciwnika w bramie, nie bawią się w wywożenie gdzieś na obrzeża miasta i "kamulki" (kto nie wie, o co chodzi z "kamulkami", niech nie czyta tego posta), czy "odkręcanie śrub w kołach samochodu", czy wiele innych pomysłowych, lecz dość wąsko stosowalnych technik frontowych, ponieważ ich skala jest zbyt mała z dzisiejszego punktu widzenia, kiedy to trzeba całe państwo wziąć za pysk w nowoczesny sposób, a nie siermiężnie i pod sowieckim butem, jak za komuny. Bezpieczniacy wiedzą (po zapewne wielu naradach), że teraz przeciwnika należy eliminować za pomocą spektakularnych działań, "wielkoskalowych", takich, które "odbijają się szerokim echem" i potem długo jeszcze żyją, krążąc w rozmaitych wersjach w propagandzie szeptanej na imprezach oficjalnych i nieoficjalnych, w poczekalniach i na dworcach. Co lepiej się nadaje do urządzenia spektaklu z działań operacyjnych, jak nie stacja telewizyjna? Wprawdzie w mediach publicznych takie akcje nie za bardzo są możliwe, ale od czego są media komercyjne, które nie bez wydatnej pomocy finansowej "panów bez twarzy" powstawały?

Nie ma już najmniejszego znaczenia, czy "dziennikarze" i "reporterzy" wykonują swoje zlecenia spontanicznie, dobrowolnie, czy też na zasadzie realizowania swoich (na nowo rozumianych, podkreślam) "dziennikarskich obowiązków". Ważne jest wyłącznie to, że techniki bezpieczniackie wchodzą do kanonu prac ludzi udających wykonywanie zawodu dziennikarza w Polsce - i to wchodzą na stałe. Z jednej strony wykorzystuje się w nich nowoczesne technologiczne wynalazki, z drugiej jednak, cała ta operacyjna technika i jej cele do złudzenia przypominają style pracy mediów peerelowskich, w których chodziło o wszystko, tylko nie o podawanie prawdziwych informacji o realnych zdarzeniach. Konstruowało się przekaz na metapoziomie, tak by miał odpowiedni "wydźwięk", nie zaś by odnosił się do jakiegoś faktu. Funkcjonariusze TVN są bliscy ideału ich mistrzów, a więc nauka nie poszła w las.

Zamiast więc deliberować w środowiskach dziennikarskich o zmianach w ustawie "Prawo Prasowe" skonstruowanej w dekadzie szczytowego zamordyzmu, tj. za jaruzelszczyzny w 1984 r., należałoby przywrócić te ustawę w pierwotnym brzmieniu, bo nic tak nie cieszy oka socjaldemokraty, jak stare, porządnie skonstruowane, marksistowskie prawo.    

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (87)

Inne tematy w dziale Polityka