Free Your Mind Free Your Mind
107
BLOG

Lepiej być nie może

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 50

Czytając rozentuzjazmowany "Dziennik", można by odnieść wrażenie, że D. Tusk zawarł ślub z A. Merkel, a nie był z wizytą na szczeblu rządowym:

""Przyjaciele nie mogą nie rozmawiać" - powiedział. "Łatwe sprawy rozwiązujemy od ręki i bardzo się cieszę, że w tych sprawach, które trochę uwierały i polskiej, i niemieckiej stronie, znaleźliśmy wspólny język dosłownie w ułamku sekundy" - podkreślił premier."

Tak rozpędziła się polska dyplomacja, że sprawy załatwia się teraz w ułamkach sekund, czyli od ręki. Mamma mia, żeby jeszcze tylko kamerzysta czujnym okiem zdołał to zarejestrować albo szybkostrzelny aparat fotograficzny, ważne bowiem, by jakiś ślad namacalny pozostał - czytam i czytam relację, i wygląda ona tak, jakby sama relacjonująca V. Baran nie dostrzegła, co zaszło - tak szybko zapewne to zaszło. Więc premier tłumaczy nam, bucom, co ważnego się wydarzyło:

"Wśród tych spraw Tusk wymienił współpracę oświatową oraz wymianę młodzieży. "Okazało się, że wystarczy wymienić kilka zdań, żeby uznać, że mamy tutaj identyczny pogląd" - powiedział Tusk."

(http://www.dziennik.pl/polityka/article94748/Tusk_Latwe_sprawy_rozwiazujemy_od_reki.html

I to mi się podoba, nareszcie coś udało się załatwić. Kto dziś powie, że oświata to pryszcz albo że wymiana młodzieży to już w czasach zacieśniania współpracy polsko-niemieckowschodniej była? Wgryzając się w ten artykuł zastanawiam się zatem do jakiego czytelnika jest on skierowany - polskiego, czy niemieckiego? Gazeta jednak w języku polskim, to chyba do polskiego. Entuzjazm zaś jakby nie do końca zrozumiały, ale może i ja coś przeoczyłem w tej relacji, więc sięgam do innego medium:

"Są tematy, w których nie osiągnęliśmy pełnego porozumienia - przyznali Donald Tusk i Angela Merkel na wspólnej konferencji prasowej w Berlinie. Wskazali na gazociąg północny i muzeum upamiętniające II wojnę światową. Zapewnili jednak, że będą o tym jeszcze rozmawiać, gdyż w relacjach polsko-niemieckich nie będzie tematów tabu." 

(http://www.tvn24.pl/-1,1531841,wiadomosc.html)

Czyli jednak ślubu nie było, a jedynie zapowiedzi. Ale i to dobre. Biorąc pod uwagę perspektywy dalszych spotkań z gościnnymi występami innych interesantów:

"Premier powiedział, że w sprawie gazociągu dojdzie do spotkania strony polskiej, niemieckiej i rosyjskiej."

Rozumiem, że rozmowy Niemiec i Rosji, lecz po co w nich jeszcze Polska? Zaraz, to przecież chodzi o polskie interesy. Pogubiłem się. Wracam więc na stronę TVN24, gdzie niejaki 'mac', który relację skonstruował pisze w podtytule tak:

"ROZMOWA TUSK-MERKEL W MIŁEJ ATMOSFERZE, ALE BEZ KONKRETÓW"

Cholera jasna, nie dało się tego jakoś inaczej ująć? Jakoś tak od razu powietrze z człowieka, który to czyta, uchodzi. A może 'mac' widział coś innego niż V. Baran? Kto wie? Sięgam więc do szczerozłotej "GW", gdzie wyboldowane są następujące fragmenty tekstu:

""Życzliwe zainteresowanie Merkel projektem muzeum II wojny światowej w Gdańsku""

oraz

"Merkel potwierdza: Rząd niemiecki nie ma żadnych roszczeń odszkodowawczych"

(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4751846.html

- i oczywiście kamień spada nam z serca, bo jednocześnie czytamy w tytule artykułu, że "Nie będzie tematów tabu".

I o to chodzi. Tusk niczego nie załatwił, grunt jednak, że znowu z Merkel za jakiś czas będzie mógł sobie pogadać. Lepiej być nie może.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka