Łza się w oku kręci, gdy się dowiadujemy, że nowy premier Rosji poprosił Putina o to, by zajął jego miejsce, gdy prezydentura Putina dobiegnie końca. Właściwie prosi się aż o coś więcej: po co nowe wybory prezydenckie, skoro właściwie nikt inny poza Putinem Rosją rządzić nie może, a przynajmniej nie powinien. "GW", która z pewną ambiwalencją odnosi się do rządów naszego "wielkiego wschodniego sąsiada", z jednej strony jakoś tak się dąsa przy tym Putinie, z drugiej cieszy się, gdy stosunki polsko-rosyjskie się ocieplają. Jak to tłumaczyć? Może w partii "GW" są dwie frakcje: prokremlowska i dysydencka? E, chyba przesadzam. Mniejsza z tym. Poczytajmy, co piszą o całej tej sprawie:
"Rosyjski prezydent w poniedziałek namaścił carewicza, a już dzień później odwzajemnił mu się obietnicą, która z Putina uczyni potężnego "regenta". Putin stanowisko premiera może zajmować nawet dożywotnio, a prezydentem można być tylko przez dwie czteroletnie kadencje z rzędu. W ten sposób świat otrzymał odpowiedź na najważniejszą zagadkę, od której zależy przyszłość Rosji w najbliższych latach."
Nasi politolodzy, którzy najlepiej się czują, gdy bieg wypadków jest łatwy do przewidzenia napisali już parę tekstów, jak to dobrze, że mimo wszystko będzie to Putin (mam na myśli, jako nowy car Rosji), bo on jest przewidywalny i wiadomo już, czego się po nim spodziewać. Być może podobną strategię argumentacyjną stosuje cerkiew:
"...prawosławny patriarchat Moskwy i Wszechrusi już kwadrans po orędziu Miedwiediewa w TV dzielił się z wiernymi radością z przyszłej posady obecnego prezydenta."
Jak tu się nie cieszyć? Niemal jak w psalmie - pagórki skaczą, góry, zwierząta...
"Gwarancją wpływów Putina jest 84-proc. poparcie Rosjan, stojące za nim murem służby specjalne oraz przytłaczająca większość w Dumie. Kremlowska partia Jedna Rosja oraz proputinowska Sprawiedliwa Rosja kontrolują tam w sumie 80 proc. miejsc."
Wot, rosyjska demokracja. Całość brzmi znajomo, ale proszę bez prostych skojarzeń. Chodzi bowiem o utrzymanie standardów europejskich. Putin zamiast zmieniać konstytucję i zostać na trzecią kadencję, usiądzie w fotelu premiera i wszystko będzie normalnie, jak w wielu normalnych krajach (http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4754726.html).
Jest taki wiersz pt. "Mądrość Stalina". Czy już są jakieś podobne wiersze o nowym władcy Rosji? mogłyby nawet być po polsku, szczególnie teraz, gdy embargo na mięso zostanie lada dzień zniesione.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)