Jeśli ktokolwiek miał wątpliwość, co do nominacji Wałęsy do grona euromędrców, ten powinien teraz przyklasnąć temu pomysłowi. Niech już eks-prezydent siedzi w Brukseli aniżeli miałby dalej zadręczać nas tutaj. Niech się nim martwią inni, po prostu.
Nie piszę tego bez powodu, ba, piszę nawet z troską o samego Wałęsę, którego taki wyjazd mógłby postawić na nogi, a nawet zapewnić mu trwałe bezpieczeństwo - Wałęsa bowiem bije na alarm, że "politycy PiS-u" mogą zorganizować zamach stanu taki sam, jaki groził nam w 1992 r.
"Lech Wałęsa wzywa, by Sejm pilnie zbadał działania polityków PiS. Poczucie klęski politycznej może zagrozić spokojowi i równowadze naszego państwa - twierdzi w liście do marszałka Sejmu."
Sytuacja więc rzeczywiście jest poważna. Trudno wprawdzie sobie wyobrazić, w jaki sposób taki zamach miałby się dokonać, ale może Wałęsa (jak zwykle) wie coś, czego my nie wiemy. Życzymy zatem sobie tu i ówdzie spokojnych czy wesołych Świąt, a może się okazać, że o spokoju czy wesołości przyjdzie nam zapomnieć, gdy podburzony lud wyjdzie na ulice. Co gorsza, jak się rozejrzeć po Warszawie i hipermarketach, to ewidentnie ruch ludności jest wyjątkowo wzmożony i nerwowy, czyżby więc JUŻ SIĘ ZACZĘŁO?
"Wałęsa pismo do marszałka wysłał wczoraj, ale dzisiaj opublikował je na swojej stronie internetowej. Były prezydent jest zaniepokojony agresywnymi wypowiedziami polityków PiS."
(http://www.dziennik.pl/polityka/article98918/Walesa_PiS_moze_przygotowywac_zamach_stanu.html)
To już psychologowie twierdzą, że od agresywnych wypowiedzi do agresywnych działań "jeden krok". Nic dziwnego zatem, że Wałęsa dmucha na zimne. A o co dokładniej poszło?
"Oburzyło go zwłaszcza wystąpienie Lecha Kaczyńskiego w czasie uroczystości rocznicowych Grudnia '70, kiedy prezydent powiedział, że w latach 90. miał istnieć "układ agenturalny" zwrócony przeciwko budowie nowej, demokratycznej Polski."
Cholera, najwyraźniej obsesja z tym Układem jest czymś, co psychopatolog Wałęsa szczególnie chce zwalczyć. Oczywiście on o żadnym Układzie nie słyszał - no najwyżej o tzw. lewej nodze, którą wzmacniał swego czasu, żebyśmy się nie przewrócili skacząc jedynie na prawej - zrozumiałe jest zatem, że chce jakąś równowagę społeczno-polityczną znowu przywrócić.
"Były prezydent zwrócił się do marszałka Sejmu "o pilne zbadanie i wyjaśnienie w trybie prac sejmowych (...) aktualnych działań i postawy polityków PiS"."
Takie działanie powinna prewencyjnie podjąć straż marszałkowska (choćby po dzisiejszych krzykach PiS-owców na sali sejmowej), a następnie może ABW? Prokuratorzy przez Ćwiąkalskiego wymienieni, więc takie pokazowe procesy kaczystów mogłyby ruszyć piorunem. Nawet w ramach znienawidzonych sądów dwudziestoczterogodzinnych, tak, żebyt przynajmniej J. Kaczyński spędził Boże Narodzenie już w więzieniu. Wałęsa wtedy mógłby spać spokojnie snem mędrca europejskiego.
Ważne, żeby zdążyli z tą prewencją, zanim będzie za późno. Co by to było przecież, jakby nagle cały Układ w więzieniach wylądował? Co by Putin powiedział?


Komentarze
Pokaż komentarze (41)