Nie minęło sto dni rządów nowej koalicji, a już znaleźliśmy się w legendarnej III RP. Okazuje się więc, że wcale nie trzeba tak wielkiego wysiłku, nie tylko, by cofnąć czas, ale i by przywrócić stary porządek. A tylu było niedowiarków!
P. Semka pisze wprost:
"Wrażenie powrotu klimatu III RP nie bierze się znikąd. Cofnięcie nakazu zatrzymania Ryszarda Krauzego, unieważnienie wyroku na Andrzeja Samsona, werdykt Sądu Najwyższego uznający, że sędziowie z lat 80. musieli stosować dekret o stanie wojennym, a teraz uniewinnienie Jakubowskiej – jak na ostatnie tygodnie to aż nadto."
(http://www.rp.pl/artykul/2,78486.html)
Natomiast D. Gawryluk:
"Politycy nowego Sejmu niezwykle szybko zdołali powołać specjalną komisję do zbadania okoliczności śmierci byłej posłanki SLD Barbary Blidy. To dobrze, jestem zwolenniczką tworzenia jawnych komisji w takich sprawach. Zastanawiające jest jednak, dlaczego przez blisko dziesięć lat nie udało się powołać podobnej komisji, na przykład do zbadania morderstwa byłego szefa policji generała Marka Papały i wszelkich niejasnych okoliczności, jakie z tą tragedią się wiązały."
(http://www.dziennik.pl/opinie/komentatorzy/article99155/Czemu_Blida_jest_wazniejsza_od_Papaly_.html)
Na pewno uniewinnienie Jakubowskiej jest jakimś przełomem w tym na poły groteskowym, na poły ponurym okresie, jaki nastał od momentu przejęcia władzy przez PO-PSL i LiD. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że jest to widomy znak "pokoju", jaki zawierają ponownie skłócone kiedyś "rodziny" skupione wokół grup trzymających władzę z różnych stron. Już Rywin nie musi chodzić do Michnika ani Michnik do Rywina, ponieważ rodziny uznały, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Zaś gdzie dwie familie się kłócą tam jakiś PiS korzysta i dochodzi do władzy. Lepiej więc już spory rodzinne załatwiać w swoim gronie, aniżeli doprowadzać do sytuacji, w której najważniejsze struktury państwa i mechanizmy z nimi związane wymykają się spod kontroli ludzi Układu. To jest ta mądrość etapu, jaką ludzie konstruujący III RP osiągnęli po dwóch latach katastrofalnych rządów kaczystów.
Jednakże, o dziwo, coś się zmieniło. Zaczynają się odzywać coraz dobitniejsze głosy obserwatorów sceny politycznej, którzy twierdzą, że JEDNAK coś jest nie tak, że MIMO WSZYSTKO nie tak miało być, że cała ta tragifarsa z budowaniem Irlandii 2 nad Wisłą zamieniła się w jakiś rosyjski melodramat, w którym główny bohater idzie w pewnym momencie do kasyna, udając, że chce grać w pokera o wysokie stawki, ale posługuje się znaczonymi kartami.
R. Kalisz jako szef komisji badającej sprawę samobójstwa Blidy? Czemu nie? Chociaż K. Kutz byłby lepszy. Najlepszy byłby B. Cieślak, no ale on nie dostał się do sejmu. Idąc tym tokiem myślenia w takim razie na czele komisji ds. "nadużyć CBA" powinien stać ktoś z PiS-u, skoro to PiS-owcy obsadzali CBA. Na czele ewentualnej komisji ds. B. Sawickiej powinna stać E. Kopacz, a na czele komisji ds. ograniczeń wolności słowa w mediach J. Urban albo przynajmniej J. Senyszyn.
Tylko kto wtedy powinien stać na czele takiego państwa prawa? Może Kuba Wojewódzki?


Komentarze
Pokaż komentarze (89)