Free Your Mind Free Your Mind
92
BLOG

Między prywatnością a polityką

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 42

Parę dni w takim odseparowaniu od politycznych wydarzeń i już się człowiekowi wydaje, że świat jest normalny i da się żyć. Jeszcze jak sobie człowiek powyciąga jakieś stare komedie albo co porządniejsze płyty, to już ma ochotę pojednać się z całym światem. Po czym któregoś dnia z rana zasiada do Sieci i widzi, że jednak dalej są zamachy (jak choćby na niedawno przybyłą do Pakistanu B. Bhutto), dalej w Polsce reaktywuje się III RP i właściwie nic tylko znowu rzucić się w wir zabawowego zapomnienia w nadchodzącej sylwestrowej balandze. A potem choćby potop.

Na szczęście rozsądek musi zwyciężyć, więc przeglądnąlem "GW", która szczególną uwagę poświęca jednej z pin-up girls (erotyka to już stały fragment gry portali informacyjnych) ale też, co trzeba zaznaczyć, "przejmowaniu mediów" przez PiS i... LiD (to dopiero), co świadczy chyba o tym, że z tą grupą trzymającą władzę, to Ziobro z Rokitą nieźle spudłowali za czasów prac słynnej komisji śledczej, o której to nawet "GW" woli dziś nie pamiętać, choć były dni, gdy publikowała stenogramy z jej posiedzeń okraszone czujnymi analizami. W"Dzieniku" to samo, tylko inaczej. TVN24 jak wyżej, onet.pl bez zmian, znowu więc wraca poczucie jakiegoś kręcenia się w kółko, instynktownie więc otwieram strony "Trybuny", która zaczyna się zabierać za podsumowania 2007 r., rzecz jasna, w swoim stylu.

Ten styl ujawnia się choćby w doborze rozmówców: dwóch z PO, dwóch z LiD-u, no i zaprzyjaźniony politolog. To mi się podoba, bo przynajmniej nie ma jakichś niepotrzebnych dywagacji oszołomów. No więc, co się ważnego stało w 2007 r. zdaniem ludzi mądrych:

"KAZIMIERZ KUTZ, poseł Platformy Obywatelskiej:
– Był to bardzo ważny rok, może najważniejszy po 1989 roku. Władzę straciła radykalna prawica w postaci PiS-u. To będzie oczyszczające dla polskiej demokracji, a prawica będzie musiała wrócić do cech europejskich."

O Kutzu niejeden blogger już pisał, więc nie wchodzę tu w jakąś analizę jego wypowiedzi, zainteresowało mnie jednak jedno zdanie: 

"To był też koniec kodów zamkniętych w Okrągłym Stole. Najpierw wypaliła się lewica, a teraz przyszedł czas na prawicę."

Koniec kodów? Brzmi ciekawie, biorąc pod uwagę fakt, że pookrągłostołowy układ odtworzył się niemal w identycznym kształcie. Czytamy dalej:

"JERZY SZMAJDZIŃSKI, Lewica i Demokraci, wicemarszałek Sejmu:
– Najważniejsze były wybory, które odsuwając PiS od władzy, spowodowały radykalną zmianę w nastroju politycznym Polski. Przywrócona została nadzieja na lepsze rozwiązywanie polskich problemów."

Co za zgodność zdań, prawda? Nieco bardziej wylewnie, choć w podobnym tonie, wypowiada się inny przedstawiciel PO:

"STEFAN NIESIOŁOWSKI,  PO, wicemarszałek Sejmu:
– Wydarzeniem największym było zwycięstwo Platforny Obywatelskiej, a może raczej trzeba by powiedzieć – spektakularna klęska Kaczyńskich. Gdyby dalej rządził PiS, to byłoby ciężkie nieszczęście dla Polski. Najgorszy rząd po 1989 roku i najgorszy premier przestali już wyładowywać swoje „mądrości”, frustracje, niechęci, chore ambicje. Recydywa populizmu, obłudy religijnej, nacjonalizmu, demagogii, hipokryzja zostały przerwane, myślę, że już na zawsze. To jest sukces w jakimś stopniu porównywalny do roku 1989 i coś z tamtej radości z pamiętnego dnia 5 czerwca odczułem ze strony ludzi nazajutrz po wyborach."

Jeszcze chwila, a 2007 r. będzie porównywany z 1918 - albo z 1944 może, biorąc pod uwagę polityczne idiosynkrazje rozmówców "Trybuny".

"MAREK BOROWSKI, przewodniczący SdPl, wiceszef klubu LiD:
– Nie ulega wątpliwości, że najważniejszym, a przy tym dobrym zdarzeniem były wybory, których wynik odsunął groźbę marginalizacji Polski."

No tak, nie ma jak marginalizacja naszego kraju, o której Borowski, pamiętający czasy RWPG wie jak pewnie mało kto. Czas jednak na jakiegoś politologa, co wszystko z lotu ptaka widzi:

"Dr RAFAŁ CHWEDORUK, politolog:
– Kluczowym zdarzeniem 2007 roku był wynik wyborów, który zmienił system partyjny. To pierwsze wybory od wczesnych lat 90., które w miarę wiernie odzwierciedlają podziały polityczne w polskim społeczeństwie."
 

(http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007122805

I człowiek się jednak czegoś dowiedział. Wprawdzie myśl o jakiejś zmianie w systemie partyjnym nie pchała mi się do głowy po ostatnich wyborach, ale widocznie obrałem niewłaściwą perspektywę. Zejdźmy jednak na ziemię, nie rozstając się z "Trybuną", bo zapewniam Państwa, przy obecnym układzie rządzącym, czytanie tej gazety staje się równie istotne, jak innych gazet reżimowych.

"Trybuna" wskazuje, co jest nie tak, a co już dobrze zostało zrobione. Z jednej strony bowiem okazuje się, że Tusk boi się nie tylko CBA, ale w ogóle, na co zwraca uwagę poseł LiD J. Widacki (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007122806), ale z drugiej strony:

"W policji trwa kadrowe przemeblowanie. Do służby wracają funkcjonariusze, którzy „z powodów osobistych” odeszli na wcześniejszą emeryturę za czasów rządów PiS-u.

Pod nadzorem wiceministra SWiA Adama Rapackiego, szef policji Tadeusz Budzik robi porządki w komendzie głównej i komendach wojewódzkich. – To krok do powrotu do normalności – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy KGP." 

(http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007122808

Wygląda więc na to, że już normalnie jest na niektórych odcinkach (polityka prorosyjska, porządki w resortach siłowych itd.), ale jeszcze nie wszystko zupełnie znormalniało. Niewykluczone więc, że 2008 r. przyniesie zmiany w rządzie i ludzi zalęknionych zastąpią ci, co nie będą się bać. A takich odważnych to "Trybuna" na pęczki zna. 

PS.

Myślałem, że sobie odmówię deseru, a jednak nie mogę. Jeszcze garść bakalii:

IPN, stan wojeny etc. (stały temat w "Trybunie") 

"Organizatorzy, wykonawcy i świadkowie stanu wojennego mają dotąd zakneblowane usta tajemnicą państwową i służbową. Dokąd nie zwolni się tych ludzi z zachowania tajemnicy, dotąd IPN będzie mógł wypisywać dowolne kłamstwa na ten temat. (Z. Kotarb, Warszawa)"

Miłość do Rosji:

"Kiedy wreszcie prezydent zrozumie, że Rosja to normalny kraj, który ma prawo tak samo jak i my dbać o swoje interesy. (A. Z., woj. mazowieckie)"

Oto jest pytanie. Kiedy precydent to zrozumie? Może jak "A.Z. z mazowieckiego" mu w emailu napisze o tym.

No i jak zwykle jakiś elegancki drobiazg związany z Kościołem:

"Cieszy mnie, że coraz więcej ludzi widzi rzeczywistego sprawcę naszej krajowej niedoli. Źródłem niezgody w Polsce jest Kościół – nie mylić tego z wiarą, którą wykorzystuje się tylko do szerzenia waśni. (Janusz Król, Łódź)"

(http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007122818)

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka