Free Your Mind Free Your Mind
117
BLOG

Wszystko będzie dobrze

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 48

Gdy ogląda się jakieś filmy sensacyjne czy horrory, padają dwie nieśmiertelne kwestie: "Are you OK?" (lub "You OK?") oraz "Everything's gonna be alright". Pierwsza z reguły wypowiadana jest, gdy jeden z bohaterów przeleciał np. koziołkującycm samochodem, wyterepało go na wszystkie strony, auto się zapaliło i wybuchło, ale tenże okrwawiony bohater po wyczołganiu się ze zgliszczy z uśmiechem przytakuje, że oczywiście, nic mu się nie stało. Druga, gdy jeden z bohaterów parokrotnie pchnięty jakimś ostrzem lub postrzelony w kilku miejscach (oczytwiście nadal uporczywie przemieszcza się, uciekając lub walcząc z przeważającym wrogiem) potyka się, upada i już nie może dłużej powstrzymywać krwotoku, zapala więc papierosa i słucha, jak pociesza go partner. Zresztą nieśmiertelne "wszystko będzie dobrze" mówią nam często lekarze, gdy wiele wskazuje na to, że zbierają się nad nami czarne chmury.   

Do Polski, polskiej gospodarki i polityki te dwie odzywki pasują idealnie. Oto parę miesięcy temu doszła do władzy koalicja, która zapowiadała przeskok jakościowy w ekonomii oraz polityce, jakiego jeszcze nie było, a tymczasem zapowiadane są podwyżki za podwyżkami (http://www.tvn24.pl/-1,1533955,wiadomosc.html), ba, mówi się nawet, że będzie to "rok wielkich podwyżek". Nic oczywiście tak Polaków nie roztkliwia, jak rosnące nieustannie niemal od 1989 r. koszty życia (o wysokich kosztach pracy nawet nie wspominam), trzeba jednak przyznać, że tym razem podwyżki chyba będą jeszcze bardziej spektakularne aniżeli za legendarnych rządów Millera, za których Polakom także żyło się coraz lepiej, tylko że wciąż i wciąż rosły ceny towarów i usług.

Jakby tego było mało, okazuje się, że gruntowny spadek bezrobocia, to zjawisko niepokojające, a nie uspokajające: "niska stopa bezrobocia, którą politycy tak chętnie nazywają swoim sukcesem, jest wskaźnikiem o coraz trudniejszym do zdefiniowania znaczeniu. Bo gdy ze statystyk znikali bezrobotni, z rynku pracy - za granicę - odpłynęły miliony osób. Ich brak to nie tylko zjawisko demograficzne, ale także poważny cios dla gospodarki." (http://biznes.onet.pl/0,1666064,wiadomosci.html) Wypada więc Polaków zapytać na początku 2008 r. "You OK?"

Ale, jak powiedziałem, "wszystko będzie dobrze". Oto bowiem jedne rzeczy pójdą w górę, ale za to stanieją nieruchomości (http://www.tvn24.pl/-1,1533941,wiadomosc.html). Jest więc się z czego cieszyć, myślę zwł. o tych osobach, które coś dla siebie kupują (lub chcą kupić) np. w Warszawie. Jeśli bowiem za blisko stumetrowe mieszkanie na Ursynowie nie trzeba będzie płacić już 800 tys. złotych tylko nieco mniej, to chyba można już mówić o cudzie gospodarczym przynajmniej na rynku nieruchomości. Jeśli wszak skala patologii jakiegoś zjawiska się zmniejsza, to już są powody do zadowolenia. Powtarzam zatem, "wszystko będzie dobrze".

A potem się zobaczy.       

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka